Starcie lizusów

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Pies lizus (fraszka/

- Choć się czasem zdarzy,

Że poliże pana swego,

To z postawą lizusa

Nie ma nic wspólnego. -

Ring wolny.
Starcie dwóch naczelnych lizusów Tuska.
Który którego, który lepszy?

Piękny Każmierz contra śliczny Gowin.

- Popełnia błędy, jak wielu młodych ludzi, ale szacun dla niego, bo wie, co chce w życiu robić i nie prosi o pomoc ojca - Kazimierz Marcinkiewicz o Michale Tusku

Jak każdy przykładnylizus POwski najpierw wylał wiadro pomyj na swoją byłą partię.

- Gdy mój rząd powołał do życia CBA, myślałem, że Biuro będzie służyć do likwidacji powiązań, które niszczą ludzi, zwłaszcza na prowincji. Nie spodziewałem się, że będzie zatrudniało lowelasów do podrywania kobiet. Jestem wściekły na siebie, że tak dałem się nabrać! Podobnie, nie spodziewałem się, że Zbigniew Ziobro zajmie się tropieniem minister Blidy i premiera Leppera, a nie zmianą chorego systemu - mówi w Wp.pl Kazimierz Marcinkiewicz.

Zapytany o Michała Tuska i "układ gdański", którego patronem miał być rzekomo Lech Wałęsa, Marcinkiewicz odpowiedział:

Prezydent Wałęsa nie ma z tym nic wspólnego, port lotniczy też mówi, że nie było specjalnych warunków zatrudnienia syna premiera, więc poseł kłamie. Poza tym, między portem lotniczym a liniami lotniczymi jest taka różnica, jak między centrum handlowym a firmami, które w tym centrum oferują usługi. Nie widzę problemu, by ktoś miał pracować dla centrum handlowego i sklepu równocześnie. Tu nie ma kolizji, są wspólne interesy.

Zdaniem byłego premiera wykorzystywanie Michała Tuska przez polityków do rozkręcania nagonki na jego ojca i rząd PO-PSL jest dziś nieprzyzwoite. Młodego Tuska Marcinkiewicz chwali zaś za ambicję i mądrość:
Chciał być niezależny, miał aspiracje, zainteresowania i dobrze, że je realizował. Popełnia błędy, jak wielu młodych ludzi, ale szacun dla niego, bo wie, co chce w życiu robić i nie prosi o pomoc ojca. Super, właśnie tak powinni postępować młodzi, ale na przyszłość doradzałbym więcej wyczucia.

Zdaniem Marciniewicza młody Tusk poradzi sobie w każdych warunkach - Jestem o niego spokojny, wyjdzie na prostą – mówi w wywiadzie były premier.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Kazimierz-Marcinkiewicz-gdy-powolywalem-CBA-nie-spodziewalem-sie-tego,wid,14879014,wiadomosc.html?ticaid=1f144&_ticrsn=5

Przeciwnikiem pięknego Każmierza jest początkujący lizus, ale dobrze rokujący.

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin odkrył, kto czyha na potknięcie premiera. I skąd wzięła się afera Amber Gold. Gowin murem staje w obronie Donalda Tuska, prześladowanego rzekomo przez tajne siły rodem z PRL.

- Część biznesu, zwłaszcza o korzeniach sięgających PRL, może dążyć do obalenia Tuska. Przestali bać się powrotu do władzy Kaczyńskiego, a Tusk okazał się jeszcze bardziej bezwzględny w zwalczaniu korupcyjnego styku polityki i biznesu - stwierdził w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

. Zasugerował, że afera związana ze spółką Marcina P. może być "zemstą jakichś kręgów biznesowych" na Tusku.

- Co do dwóch rzeczy nie mam wątpliwości: Po pierwsze, Marcin P. traktował Michała Tuska jako swoistą polisę ubezpieczeniową, ale się przeliczył. Po drugie, premier stworzył ścisłą zaporę ogniową między nami, politykami PO, zwłaszcza członkami rządu a światem biznesu. Nie wykluczam, że ostatnia afera to zemsta jakichś kręgów biznesowych. Tym bardziej, że w przeszłości formułowano już takie hipotezy - twierdzi Gowin.

Gowin nawet siebie kreuje na ofiarę. - Jako polityk, jak każdy członek rządu, płacę wysoką cenę za sprawę Amber Gold. Uważam zresztą, że mam obowiązek odważnego działania i nieprzypadkowo wysunąłem się na pierwszą linię - stwierdził. Twierdzi też, że dużo łatwiej byłoby mu "schować się za plecami premiera, na którego skierowano ostrzał", ale chce zachować się lojalnie wobec przełożonego.

Ale wazelina, co za lizusy!\
Ktory lepszy?
dla zwyciężcy nagroda, podobna fotka z Tuskiem, któremu włażą bez wazeliny.

A teraz kilka rad dla lizusów, by osiągneli jeszcze wspanialsze efekty.

Niemieckie wyrażenie Honig ums Maul schmieren (smarować gębę miodem) nie ma jednak kompletnie nic wspólnego z jesiennymi przeziębieniami, lecz określa osobę, która schlebia innym, by osiągnąć własne cele. Miód jest lepki, jak zachowanie lizusa, który nie przestaje Süßholz raspeln (trzeć lukrecji), czyli się podlizywać.

Francuzi przypochlebiają się stylowo i zamiast miodem, nacierają rozmówcę pomadą (passer de la pommade à quelqu’un. Alternatywnie, wspólnie z Włochami (essere un lecchino) i Hiszpanami (hacer la pelota), zachowują się jak lizusy (faire de la lèche), by uśpić czujność rozmówcy. Włosi mogą oponenta od czasu do czasu także namydlić (insaponare qualcuno) w trakcie rozmowy.

W Anglii w podobnych sytuacjach stosuje się intensywne smarowanie masłem (to butter someone up). Natomiast Irlandczycy rozwinęli własną metodę: kiedy chcą zmiękczyć sąsiada, włączają tzw. “barney” (to turn on the barney). Według XIV-wiecznej legendy, Irlandczycy, którzy całowali sterczące z murów twierdzy Barney-Castle wapienne kamienie, uchodzili za typowych lizusów.

http://niezalezna.pl/32353-gowin-bije-rekordy-sluzalczosci
http://www.cafebabel.pl/article/23147/lizus.html

Powodzenia!

- Lizus najpierw wyliże, a potem opluje.-

- Lizusi są wierni. Gotowi twoją krew zlizywać z łap twego oprawcy.-
Stanisław Jerzy Lec

Ocena wpisu: 
Brak głosów