LIS zauroczony poczuciem smaku Tuska jest za a nawet przeciw

Obrazek użytkownika kryska
Kraj


Dywagacje publicystów na temat słuszności ucieczki Tuska do Krakowa i schronienia się na Wawelu przed gniewem stoczniowców trwaja i są i będą aż do 4 czerwca niczym niekończąca się opowieść .
Wszyscy poza paroma wyjątkami jak Janusz Rolicki -dawny propagandzista z Trybuny i pasjonata towarzysza Gierka ,Blumsztein z GW a teraz Tomasz Lis współczują Tuskowi jego zmagań z niewdzięcznym ludem i aprobują rejteradę Doanalda .
Tylko Lis stanął jak to by powiedziała Nelly Rokita "w rozkroku" i w swoim felietonie w dzienniku Polska jest niczym Bolek trochę za i trochę przeciw pisząc:

- "Donald Tusk nie stchórzył, przenosząc uroczystości z okazji 20. rocznicy czwartego czerwca z Gdańska do Krakowa.
Ta decyzja nie wynikała ze strachu przed prawdopodobnie nieuniknioną koniecznością użycia siły wobec stoczniowców. Wynikała raczej z poczucia smaku. Tusk nie chciał, by w rocznicę zwycięstwa narodu, którego nie byłoby bez robotników, owi robotnicy, nawet absolutnie instrumentalnie wykorzystywani przez PiS, byli pałowani"-.

- " Poczucia smaku Tuska nikt nie doceni. Jego słabość każdy wykorzysta.-
Fakt-poczucie smku Donka jest takie "wysublimowane",że łatwo wnikąć o co biega Panie Lisie,o słupki sondażowe,o nieskazitelny wizerunek nieudolnego polityka,którego celem jest fotel Prezydenta i nic wiecej,tylko tyle i aż tyle.
Pijar pożarł Tuska a Lis zachowuje się mało jak propagandzista PO ale jak rzecznik Premiera.

I ten dramatyczny apel Lisa do Tuska niemal rozdziera serce.Tylko czy Donald wysłucha swego sługi?

- " Panie Premierze, niech Pan zapomni o Wawelu! Te uroczystości w takiej Polsce, jaką ona jest, ze wszystkimi tego konsekwencjami, muszą się odbyć w Gdańsku"-.

Od razu słyszę to błagalne wołanie Lisa z nocy czerwcowej 1992 do Bolka- Panie Prezydencie,niech nas Pan ratuje!
Bolek wysłuchał a co zrobi Donek?

http://polskatimes.pl/opinie/felietony/114853,miedzy-thatcheryzmem-a-plastelina,id,t.html#pz_21250

Brak głosów

Komentarze

Okropny propagandzista, ale do tego tandetny pisarczyk. Te sformułowania są tak wazeliniarskie, że aż świadczą o jego nieumiejętności pisania. I to ma być mój kolega po fachu? O, nie.

Piotr W.

Vote up!
0
Vote down!
0

Piotr W.

]]>Długa Rozmowa]]>

]]>Foto-NETART]]>

#19605