Jerzy URBAN w gościnie u studentów prawa Uniwersytetu Warszawskiego

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Nie to nie zaden żart ,bo tego rodzaju zarty mnie akurat się nie trzymają.
Dla mnie Urban to ohydna glista komunistyczna ,żeby nie powiedzieć podła kreatura PRLu.
Dla studentów prawa UW to osobnik godny zaszcytu goszczenia w ich towarzystwie.
Studenci Wydziału Prawa na Uniwersytecie Warszawskim, zaprosili na spotkanie redaktora naczelnego "NIE", Jerzego Urbana, na rozmowę przy kawie o debacie publicznej. Pomysł ten wywołał reakcję i zdecydowany sprzeciw części środowisk akademickich.

- "Koło Młodych Stowarzyszenia Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej - Sekcja Polska ma przyjemność zaprosić Państwa na spotkanie z cyklu „Przy kawie nie tylko o prawie" z udziałem Pana redaktora Jerzego Urbana. Motywem przewodnim będzie zagadnienie tabu i stereotypów w debacie publicznej '- czytamy w ogłoszeniu reklamującym imprezę przygotowaną z inicjatywy studentów.

Wiele osób, w tym ja do dzisiaj uważa, że jeden z najohydniejszych propagandzistów PRL, Jerzy Urban należy do grona osób, których absolutnie nie należy zapraszać, wbrew wszelkim pokusom wywołania skandalu.
Widocznie ci studenci sa innego zdania,a może idzie o wywołanie skandalu,bo co ciekawego i mądrego ma do zaproponowania ta menda Urban,moze gangsterom,których był częstym gościem na bibach i popijawach - tak ale czego oczekują od tej karykatury czerwonej studenci?

http://www.fronda.pl/news/czytaj/studenci_zaprosili_urbana_i_wywolali_sprzeciw_czesci_akademii

Urban to wyjątkowa MENDA.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wiele lat temu za arcyzbrodniarzy jaruzela i kiszczaka był taki ich rzecznik prasowy.
Zwał się Urban a Jerzy mu było na imię.
Postać obleśna, paskudna i obłudna!
Wyjątkowa kreatura to była!
Co wtorek urządzał tzw konferencje prasowe dla prasy zagranicznej w trakcie których szkalował opozycję. Łgał. Kłamał. Oszukiwał! Lżył ludzi przyzwoitych.
Szczególnie upodobał sobie prostego wikarego od św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, drobniutkiego z postury księdza Jerzego Popiełuszko!
To był dla niego wróg nr 1!
Przypisał mu garsoniery, dziewczynki, materiały wybuchowe, usiłowanie obalenie socjalizmu oraz wszelkie pospolite słabostki!
I ta kampania opluwania, szkalowania ks. Jerzego trwała przez długi czasu.
Potem Urban zaczął wyzywać ś.p. ks Jerzego dosłownie od wściekłych psów! A był to już sygnał dla chłopców od esbeckiej mokrej roboty do tzw ostatecznego rozwiązania!
Oczywiście cała ta kampania nienawiści miał przyzwolenie partii, zbrodniarki pzpr czyli jej organów najwyższych biura politycznego i kc!
Finał tej nagonki znamy. Przebieg i metody także!
Wystarczy zerknąć w bibliotece do stenogramów z tych urbanowych seansów nienawiści w archiwalnych numerów "Rz" z tamtych lat aby skonfrontować czy aby nie przesadzam!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#18266