Córa michnikowszczyzny

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Tak, to pracownik mediów ale tych "dworskich" czyli lejących hektolitry wazeliny na swojego pupila Donalda Tuska.

Świadomie piszę, że Pardowska to pracownik mediów, bo jej praca z dziennikarstwem nie ma nic wspólnego.
Prawdziwym i nadrzędnym celem każdego dziennikarza w demokratycznym państwie jest patrzeć na ręce i rozliczać rządzących.
Tymczasem u nas ukształtowała się grupa pracowników medialnych, wywodząca się z michnikowszczyzny, tworząca dziennikarstwo "dworskie".
Ludzie ci gnoją bezustannie opozycję, wypisują i wygadują peany ku czci jedynie słusznego wodza Tuska i jedynie słusznej i zdolnej do rządzenia Polską partii - PO.
Wykorzystują każdą okazję bycia na wizji i fonii do manipulowania opinią społeczną, by ta opinia społeczna była w swoich zamiarach zgodna z ich wytyczonym kierunkiem działania.
Przedstawicielem tej "dworskiej" grupy jest Janina Paradowska.

Paradowska jest prykładem nieodrodnej córy Michnika i jego organu prasowego.

Janina Paradowska jest absolwentką wydziału polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. W zawodzie dziennikarza rozpoczynała pracę w Kurierze Polskim pod koniec lat 60. pisząc reportaże społeczne.

Z chwilą wprowadzenia w Polsce stanu wojennego (13 grudnia 1981), jak wielu innych działaczy PZPR, oddała swoją legitymację partyjną. W czasie trwania stanu wojennego, podjęła pracę w redakcji Życia Warszawy, gdzie pracowała, na różnych stanowiskach, również po jego zakończeniu. W "ŻW" Paradowska pełniła funkcję między innymi kierownika działu politycznego. Pracowała również w dziale kulturalno-oświatowym.

Od 1991 roku jest komentatorką polityczną tygodnika Polityka. Jest również inicjatorką spotkań pod nazwą Salony „Polityki”, na których gości czołowych polityków, biznesmenów, przedstawicieli mediów i świata kultury. Miała swój udział w Aferze Rywina, we wrześniu 2002 (na prośbę Adama Michnika) usuwając z wywiadu z Leszkiem Millerem fragment dotyczący owej afery. Pracowała w TVP, gdzie prowadziła w Jedynce od maja 1993 do czerwca 1994 program publicystyczny "Gorąca Linia".

Janina Paradowska (ur. 1942) – polska publicystka polityczna, związana z tygodnikiem Polityka i radiem TOK FM, prowadzi program Puszka Paradowskiej w Superstacji.

Dyrektorem programowym w tv Superstacja jest syn Mazowieckiego, Wojciech Mazowiecki, obrońca bandyty Jaruzelskiego.

A oto jej usprawiedliwienie wstąpienia do PZPR dla pytającego blogera Bernarda:

-"Panie Bernadzie bardzo lubię Pana wpisy, ale czy musi być w nich tak wiele agresji? Normalnie okazuje się , że o wielu sprawach myślimy podobnie, a nawet jeżeli różnie to w granicach zwyczajnego sporu. Pyta Pan dlaczego kiedyś wstąpiłam do PZPR. Nie pamiętam, ale chyba dlatego, że pracowałam w Kurierze Polskim, piśmie SD i wszyscy zapisywali się do SD (członkowie SD awansowali, obejmowali stanowiska w redakcji) i tam PZPR była na marginesie. A ponadto sekretarzem był człowiek niezwykłej przyzwoitości Włodek Karwan (niestety nie żyje) i pewnie jakoś tak się zgadało. To była zresztą krótka przygoda. Piszę to szczerze, bo sama się czasem zastanawiałam i nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia. Może Pan wierzyć albo nie, Pańska sprawa" -

Znany jest jej negatywny stosunek do lustracji dziennikarzy.

http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=69

Dziwne i nieprawdziwe to tłumaczenie Paradowskiej.
To dlaczego moi rodzice nie zapisali się do PZPR?
Wszyscy się przecież zapisywali a przynajmniej wielu.

Odpowiem Pani dlaczego.
Moi rodzice brzydzili się czerwonymi rzezimieszkami z PZPR i srali na jej synekury w zamian za wstąpienie w szeregi zdemoralizowanych komunistów.
Pani i Pani podobnym to nie przeszkadzało, bo wy widzieliście w tym swoje interesy, swoje drobne bisnesy i awanse.
Moralnośc dla was to puste słowa, tak było i jest.
Tak samo jest z rzetelnością Paradowskiej, która juz dawno orzekła i powtarza wciąż, że żadnej afery hazardowej nie ma, że afera ta, to afera CBA i Kamińskiego

Pani Paradowska i pan Olechowski analizując Aferę Hazardową (Superstacja, 2010.01.20) doszli zgodnie do takiej oto generalnej konkluzji.
Otóż uznali, że Tusk popełnił dwa bardzo poważne błędy.
Po pierwsze, przyczynił się do powołania CBA.
Po drugie, Tusk po przejęciu władzy nie wywalił Kamińskiego na zbity pysk.
Gdyby nie było CBA, nie byłoby afery.

Dokładnie do takich samych wniosków doszedł szef Superstacji, niejaki Wojciech Mazowiecki. Mało tego. Kilka dni wcześniej do równie ciekawych, choć innych wniosków doszedł kolejny kandydat na Prezydenta III RP. Sławetny śledczy, szczera i życzliwa lewacka dusza, czyli prof. Tomasz Nałęcz.
http://www.kontrowersje.net/tresc/wine_za_powstanie_afery_hazardowej_ponosi_donald_tusk

Paradowska w "Polityce" ciekawie podsumowuje decyzje premiera Tuska o rezygnacji z kandydowania na prezydenta.
Tekst Janiny Paradowskiej "Mus Tuska" – to takie michnikoidalne nawiązanie do legendarnej okładki "Polityki" sprzed wyborów 2007 z hasłem "Tusku, musisz!"

- "Jednym zdaniem – że woli być premierem niż prezydentem – Donald Tusk rozsypał polską politykę, obalił tworzone od lat scenariusze i rozpoczął nowe rozdanie. Ryzykowne, choć racjonalne" -.
-"Tusk znów zaskoczył polskich polityków: może dlatego tak bardzo osłupieli"-
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1502795,1,nie-kandyduje-i-co-dalej.read

A może guru michnikowszczyzny najbardziej zaskoczył Paradowską i jej braci i siostry, synów i córy Michnika, mistrza manipulacji, jak o nim mówił Herbert.

Dwa tygodnie wcześniej ta sama Janinka napisała sążnisty pean w "POlityce" uzasadniający dlaczego pupil salonowszczyzny musi nie tylko kandydować ale zostać wybrany prezydentem IIIRP.

- "Dlaczego Tusk powinien kandydować? Powinien, gdyż jest symbolem walki z resztówkami państwa PiS, a jego zasadniczym celem jest skuteczne odsunięcie od władzy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ten argument ma solidne podstawy. Trzeba skończyć z przejmowaniem, czy wręcz zawłaszczaniem przez urząd prezydencki kompetencji władzy wykonawczej, tak w sferze polityki zagranicznej jak i wewnętrznej. To ustawianie się prezydenta i jego urzędników w roli dawnych sekretarzy partii (co jest bardzo dobrze widoczne w zgłoszonym właśnie przez PiS projekcie konstytucji), wprowadza w państwie ciągły niepokój, niepewność, rywalizację, uniemożliwia skuteczne rządzenie. Prezydencka wygrana Tuska obok wymiaru symbolicznego, czyli zamknięcia dziwacznego rozdziału pod nazwą IV RP, miałaby więc też wymiar praktyczny.

Jeżeli premier nie kandyduje, to ów symboliczny wymiar, utrwalony przez lata w opinii publicznej, oczekującej na ostateczne rozstrzygnięcie – Tusk czy Kaczyński? – znika, a przynajmniej staje się mniej ważny. Jeżeli Tuska może zastąpić praktycznie każdy polityk PO, to właściwie stawka nie jest aż tak wysoka. Zmiana kandydata może też podbudować pozycję Lecha Kaczyńskiego" -.

http://archiwum.polityka.pl/art/raczej-nie,426813.html

Wyglada na to, że córa Michnika zjada własny ogon.

Manipulacja salonu to przekucie każdej klęski, każdej wpadki Słońca Peru w zwycięstwo.
Bo w tym tkwi interes salonowszczyzny, bo nie o interes Polski tu idzie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

łżecyngli.
Jest odrażająca tak w tym co pisze, jak i niechlujnym, niedomytym wyglądem!
Pokazać ją i min. zdrowia w tv przez pełne półgodziny, to chłopom by się odechciało i żaden afrodyzjak by nie pomógł!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#45816

Córy Koryntu a nie Córki Koryntu.
Hmmm....
A w temacie : miło że przybliżyłeś nam sylwetkę mojej ulubionej podprysznicowej spikerki z Tłokefem. Jej głos tak pięknie zlewa się z wodą uderzającą z siłą wodospadu w metalowy brodzik prysznicowy :))))))))
Sapere Aude

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sapere Aude

#45826

... z SD???? Czego to ludzie nie wymyślą?! A już wydawało się, że wszystkie głupie rozgrzeszenia są użyte i zużyte....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#45871

tak się nie kochali, że aż musieli się zapisywać

;pozdro

sierpem i młotem te hołotę

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#45884

Zamiast ciecia Grasia lepiej się nadaje na rzecznika PO bo cały czas nim jest, fajnie ktoś napisał nieustannie całuje stupki Tuskowi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marika

#46270

Ona ten"trud", rzecznikowania ma opanowany!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#46272