Nominacja książki promowanej przez Niepoprawnych

Obrazek użytkownika Redakcja
Kultura

Miło nam poinformować, że tomik poetycki Romana Misiewicza, promowany przez portal Niepoprawnych został nominowany do Nagrody im. Mackiewicza.

Wypowiedź wydawcy, Anny Łabieniec z Toronto:

"Nominacja do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza tomu wierszy smoleńskich Romana Misiewicza była dla nas wielkim zaskoczeniem. Jedna z najważniejszych książek poetyckich ostatnich lat, zatytułowana „dobre-nowiny.pl” nie znalazła wydawcy w Polsce, mimo że autor jest uznanym poetą z Nagrodą im. Kazimiery Iłłakowiczówny w dorobku i kilkoma znakomitymi tomikami poezji. Szczęśliwy traf sprawił, że „dobre-nowiny.pl” zostały wydane w Toronto. W porównaniu z innymi książkami nominowanymi do nagród literackich, wydawane za granicą pozycje mają niewielkie szanse na przebicie się do czytelników - brakuje reklamy, a nawet dystrybucji z prawdziwego zdarzenia. Wydawnictwa emigracyjne traktowane są na rynku księgarskim jak „ciało obce”. Rozprowadzane głównie na zasadzie bezinteresownego networku, z ręki do ręki, polecane z ust do ust, trafiają zza Wielkiej Wody do polskiego czytelnika, wypełniając lukę wydawniczą, której nie są w stanie wypełnić wydawnictwa w Polsce. Warto przy tej okazji przypomnieć, że poza granicami nie tylko tworzą polscy poeci i prozaicy, ale i działają wydawnictwa, wydawane są książki, które nie znalazłyby wydawcy w podobno wolnym od 20 lat kraju.
Jedna trzecia Polaków mieszka poza granicami Polski. Do nich trafiają w pierwszej kolejności książki wydawane na emigracji. Do czytelników w Polsce dotrzeć z nimi trudniej – decydują o tym nie tylko problemy natury finansowej, ale i różnice w mentalności, upodobaniach. Od dawna słyszymy z kraju narzekania ze strony twórców i publicystów, że z powodu sytuacji politycznej zmuszeni są do funkcjonowania w drugim obiegu.
Wydawnictwa emigracyjne zawsze były i będą w drugim obiegu. I w tym ich siła. Wiersze Misiewicza odrzuciły także wydawnictwa prawicowe. To najbardziej wykluczona książka ostatnich czasów, rozpowszechniana jak niegdyś bibuła."

Wchodząc na stronę nagrody :

www.jozef-mackiewicz.pl

wybierając z prawej strony tytuł "dobre-nowiny.pl" i klikając w pole"głosuj" można oddać swój głos na tę książkę. Głosy czytelników nie decydują o przyznaniu nagrody - werdykt wydaje jury, ale są wyrazem poparcia dla nominowanej książki.

Roman Misiewicz w felietonie "Poezja nic nie może" stwierdza:

"Jeśli nie Smoleńsk, jeśli nie tajemnicza śmierć 96 osób, to co nas w takim razie może jeszcze poruszyć? Jakie znaczenie może mieć cokolwiek, kiedy jutro może stać się to samo ze mną, z Tobą, z kimś z naszych najbliższych. Nie łudź się, że w Twoim przypadku będzie inaczej. Gdyby to Tobie zdarzyło się to co rodzinom smoleńskim, albo choć najbliższym Krzysztofa Olewnika to ludzie najwyżej popatrzyliby na ciebie przez krótką chwilę, jak na dziada proszalnego z wykręconą nogą, a potem poszliby dalej, do innej budy, przy którym jakaś kreatura przebija sobie sztyletem język. Nie wiem jak Ty, ale ja nie chcę aby ktoś z mojego życia robił jarmark. Więc będę wciąż mówił o Smoleńsku. To jest nie tylko obsesja. Bo jak już wspomniałem jest to wydarzenie które otworzyło mi oczy. "

Wynikające z tych rozważań konkluzje są dramatyczne:

"Czy również literatura począwszy od ubiegłego wieku, nie służy kłamstwu? Ja uważam, że tak, bo albo go bezpośrednio wspiera, albo udaje (jak obecnie), że Prawdy w ogóle nie ma. " Prawda jest względna, subiektywna" głosi cała współczesna sztuka. Co to znaczy? Ano, że nie istnieje. A mnie taka poezja, twórczość... w ogóle cała ta współczesna "kultura kłamstwa" zupełnie nie interesuje. Życie na planecie blagi nie ma dla mnie sensu.
…Nie chcę w tym uczestniczyć. Nie chcę uczestniczyć w niczym co służy oszustwu. 
Właśnie dlatego odrzucam poezję."

Ocena wpisu: 
Brak głosów