Cechy narodowe: patriotyzm

Obrazek użytkownika Krzysztof J. Wojtas
Idee

Niniejsza notka jest powtórnym zamieszczeniem w necie tekstu, jaki powstał w czasie mego blogowania na Tekstowisku; jak widać jestem niepoprawny, gdyż tam także polemizowałem z Adminem;-) (czasami na ostro).

W czasie pobytu w Kaszgarze zaprzyjaźniłem się z przypadkowo spotkanym Hiszpanem, Kimem. Znajomość trwała wszystkiego kilka dni, ale ponieważ mieliśmy zbliżone poglądy na świat , drogą e-mailową kontakty podtrzymujemy.
Kim z Kaszgaru udał się do Urumczi, stamtąd przez Mongolię do Pekinu, coś tam zwiedzał w Chinach, pojechał do Tybetu, 4 tygodnie pracował jako woluntariusz w Nepalu, a wczoraj „odłowiłem” go wylegującego się na plaży w południowo-wschodniej części Indii.
Po standardowej wymianie informacji przesłał mi zestaw zdjęciowy najciekawszych miejsc w Hiszpanii.

Czemu o tym piszę? Bo jest to typowy sposób zachowania ludzi ceniących swój kraj. Swój patriotyzm można wyrażać również i w ten sposób.

A jak jest u nas. Pewnego rodzaju ilustracja jest pewien kontekst zaistniały na Tekstowisku; chyba dla każdego czytelnika jest zauważalne istnienie dwu cykli – mój „Cechy narodowe” i pisany przez Igłę „Staropolskie profesje”. I jeśli prześledzić datę pierwszego wpisu to nietrudno zauważyć naśladownictwo.

Czym się różnią? Ja staram się tłumaczyć niektóre zwyczaje i instytucje wskazując ich pozytywna rolę w tworzeniu zespołu cech, które ogólnie nazywam polskością.
Igła stara się znajdować najbardziej zdegenerowane formy zachowań różnego rodzaju mętów społecznych, których nie brakuje w każdej nacji, i cechy te przypisać całemu polskiemu narodowi.

Jest pytaniem, na jakich zasadach można budować poczucie wspólnoty Polaków? Czy ma to być wspólnota ludzi nastawiona na poszukiwanie dobra wspólnego, czy zgrają bandytów zjednoczonych nadzieją łatwego łupu?

Ocena należy do czytającego.

Ze swej strony mogę tylko wyrazić żal, że osoba o takich poglądach, z rzekomymi tradycjami rodzinnymi, uważa się za Polaka. Bo w moim przekonaniu, w I RP, taki obwieś zostałby skazany na infamię. I ani urodzenie, ani pochodzenie by mu nie pomogło. A teraz...

Smutno mi też, bo sam zawsze z wielkim zażenowaniem przyznawałem się do polskości; jako człek grzeszny, nie wiedziałem, czy zasługuję na to miano.

Bo to nie z urodzenia i pochodzenia, a z wyboru postawy życiowej.

Różne są postawy. Dobrze, że przynajmniej świat jest tak samo piękny dla wszystkich. Bo:

Cóż piękniejszego niż liść na drzewie
Kształt zmieniający w każdym powiewie.
Czy trawy leśnej zrudziała kita
Srebrem pajęczej nici okryta.

A może morza zmierzwiona fala
Co i przypływa , i się oddala.
Czy też gór sinych zębata grań
Co przywołuje.. STANĄĆ CHCIEJ NAŃ.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ja staram się tłumaczyć niektóre zwyczaje i instytucje wskazując ich pozytywna rolę w tworzeniu zespołu cech, które ogólnie nazywam polskością.
Igła stara się znajdować najbardziej zdegenerowane formy zachowań różnego rodzaju mętów społecznych, których nie brakuje w każdej nacji, i cechy te przypisać całemu polskiemu narodowi.

Poczucie wspólnoty należy opierać na zasadach pozytywnych, ale edukacja patriotyczna powinna obejmować obie te grupy cech, łącznie z negatywnymi krańcowymi objawami. Wtedy edukowany uzyskuje mocną podstawę faktograficzną swoich polskich przekonań. Czyli znowu wiedza, jak najpełniejsza, budująca świadomość, a także postawę prezentowaną w wyniku świadomego wyboru między Złem a Dobrem. Nic to nowego, a jednak aktualne!

 

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28912

Wiedza to jedno. Ważny jest też sprawny aparat analityczny w postaci mózgu działającego w warunkach absolutnej zero-jedynkowej logiki.

Lewackie relatywizowanie każdego faktu prowadzi do zaburzenia logicznej oceny sytuacji, a przez to informacje przestają być w końcu użyteczne, bo na lewacką modłę przecież wszystko można zakwestionować, nic nie jest pewne, nic nie jest czarne, ani białe. Czyli ostatecznie nie ma prawdy, bo każdy ma swoją, a więc nie możesz mieć racji ani się mylić, itd, itp.

Wiedza to współcześnie za mało.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28918

Krzysztof J. Wojtas
To moje "roztrząsanie" cech narodowych wzięło się stąd, że zacząłem dostrzegać ewidentne nadinterpretacje w przypisywaniu Polakom cech, które są w Polsce rzadko spotykane.
Ale prowadząc te rozważania stwierdziłem, że u ich podstaw leżą różnice cywilizacyje - konieczne było uporać się najpierw z tym problemem. Stąd cykl "cywilizacje".
I to było mało. Doszła sprawa relatywizacji wartości - wg mnie mająca źródło w Teorii Względności.
No i teraz "siedzę" w tej "branży" I chyba, powoli, zaczyna przebijać inny stosunek do fizyki;-).
(Znaczące dyskusje na S24).

Niemniej Te "wstrzymane cykle" będę jeszcze sukcesywnie kontynuował - teraz zamieszczę pozostałe swoje notki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#28920

Czekam z zaciekawieniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28932

Szczerze mówiąc, głowię się i nie jestem pewien, czy mógłbym wyliczyć jakieś nasze specyficzne cechy narodowe, tj. zalety lub wady które można by przypisać większości Polaków, a które wyróżniałyby nas na tle innych nacji. Mógłbyś zamieścić jakiś katalog?

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#29005

Krzysztof J. Wojtas
Chyba nie. Opiszę trochę zjawisk i instytucji, i na tej podstawie sam ocenisz, czy można mówić o cechach narodowych, jako czymś, co wyróżnia nas spośród innych nacji. Chesterton to zauważył;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#29013