Wpływ konsumpcji żab na szare komórki

Obrazek użytkownika Jinks
Świat
Niedziela, to może nie najwłaściwszy dzień do politykowania, ale nie można przejść bez słowa wobec tego, co dzieje się u naszych francuskich przyjaciół, a że się dzieje, to donosi nawet Onet, który chyba już niebawem będzie niemieckojęzyczny. No ale nie o onetowskich właścicielach i trendach miałem pisać, a o wpływie konsumpcji żab na świadomość człowieka.
Zanim jednak przejdę do meritum, to wskażę na wypowiedź Ławrowa w rosyjskiej TV, który przypomniał światu, że toczy się “wielka wojna” o Europę, a graczami w tej batalii są USA i oczywiście Rosja, od której Stany Zjednoczone chcą oderwać Europę - jak to on sam mówi - ale również sama Europa, co w tłumaczeniu na polski, może oznaczać Niemcy i ... O wielokropku zaraz.
Co wynika z narracji Ławrowa? Otóż nic innego, jak to, że ta właśnie Europa jest dość mocno przyspawana do Rosji, a postarali się o to Niemcy, jak również sama Rosja, używając do tego celu technik spawania gazowego, a kto myśli, że Amerykanie posiadają możliwość rozerwania spawu, ten kiep.
 
Atlantyzm widzi przyszły świat jako jednobiegunowy, globalny twór, którym rządzą bliżej nieokreślone korporacje i ugrupowania oligarchiczne, dysponujące niemal całymi zasobami finansowymi świata, co w istocie ma doprowadzić do utworzenia jednego, światowego rządu, który stałby na straży “demokracji”. Przed kim miałby owej demokracji bronić, skoro wszyscy już zostaną zdemokratyzowani, to ciężko jest się zorientować.
Przed UFO?
Przeciwnym takiej “demokracji” był niewątpliwie amerykański prezydent JFK (niemoty googluja w tym momencie), którego przemówienie na temat tej “demokracji” przedstawiam poniżej. 
Siły, którym próbował się JFK przeciwstawić, po prostu go eksterminowały fizycznie, nie oszczędzając także jego brata.
Taką “demokrację” proponuje nam Atlantyzm, którego dzisiaj tubą jest pewien Murzyn zza oceanu. To nic, że próby zastosowania tej demokracji w krajach Afryki Północnej, czy niektórych państw Bliskiego Wschodu, a ostatnio także Europy(vide Ukraina) zamieniają się w krwawe jatki, podczas gdy mieszkańcy poszczególnych państw, niezbyt dobrze trawią hamburgery(vide Irak, Libia, Afganistan).
No dobrze, a co mamy z drugiej strony?
Z drugiej strony mamy projekt Eurazja, który nieco się różni od koncepcji Atlantyzmu.
Eurazja ma być konglomeratem powstałym z wielu podmiotów państwowych, które wyrażają zgodę na przynależność do euroazjatyckiej unii.
Kraje, które ewentualnie weszłyby w skład Eurazji, miałyby zachować swoja tożsamość państwową z uwzględnieniem religii i tradycji.
Całość miałaby być podporządkowana rosyjsko - niemieckiemu dyktatowi.
Osią tego sojuszu miałyby być trzy stolice: Moskwa, Berlin i Paryż i to właśnie Paryż jest powodem powstania tej notki.
 
Już w ostatnich wyborach do Europarlamentu można było zaobserwować wzrost poparcia dla środowisk konserwatywnych, co przełożyło się na spektakularne zwycięstwo m.in. Marie Le Pen w owych wyborach i jej Frontu Narodowego.
Początkowo można było przypuszczać, że taka sytuacja nie jest na rękę Berlinowi, który w tej chwili stoi na straży egzystencji komunistycznego tworu, jakim jest UE.
Pani Merkel nie jest idiotką, aby przypuszczać, iż to polityczne monstrum ma szanse przetrwać dłuższy okres czasu, zdając sobie sprawę, iż jest zjawisko tymczasowe, które dzisiejszą formę przyjęło tylko po to, aby w przyszłości łatwiej było wchłaniać poszczególne państwa europejskie do Eurazji.
Głos pani Le Pen jest jednoznaczny, bowiem wyraża ona w swoich opiniach podziw dla Putina, ale nie omieszka ona również zaznaczyć, że takim samym podziwem darzy panią Merkel, która wg opinii wielu Polaków, jest gwarantem naszego bezpieczeństwa w unijno - natowskim burdelu.
Czy pani Le Pen nie rozumie sytuacji? Wyrażając swoje uznanie dla Pani Merkel, to czy pani Le Pen zapomina, iż to właśnie Niemcy zniewoliły całą Europę?
Nie sądzę, gdyż Le Pen schlebiając Putinowi i Merkel, mówi z uznaniem o tym, że tych dwoje polityków uprawia pro państwową politykę i wcale jej nie przeszkadza, że to właśnie Pni Merkel jest chyba największą zwolenniczka eurokołchozu natenczas. 
To taki myślowy przypadek? 
Chyba nie do końca, bowiem dalej pani Le Pen mówi tymi słowy:
 
“Ja jestem za światem wielobiegunowym, w którym Francja znów będzie stała na czele niezależnych państw, nie ze Stanami Zjednoczonymi, nie z Rosją, nie z Niemcami. Nie bądźmy ani mistrzami, ani niewolnikami.” 
 
Toż to Dugin w czystej formie.
Osobiście uważam, że pani Le Pen troszkę kręci z tym wzbranianiem się przed Rosją, jeżeli jej doradca w postaci eurodeputowanego Aymeric’a Chauprad’a podczas inauguracji międzynarodowego forum, które miało miejsce w Cerkwi Chrystusa Zbawiciela w Moskwie 11 - 12 września, a które odbyło się pod hasłem: “Rodzina wielodzietna i przyszłość ludzkości”, oznajmił zebranym, że: “Dzięki prezydentowi Rosji, Władimirowi Putinowi narody świata otrzymują nadzieję i możliwość obrony tradycyjnych wartości rodzinnych. To właśnie Rosja dzisiaj jest nadzieją dla ludzkości, a Ameryka nie powinna pouczać wielkiej Rosji, jak ma się odnosić do wartości ogólnoludzkich”.
Zastanawiam się, czy pan Chauprad nie ma choć trochę racji mówiąc powyższe słowa, podczas gdy nad ambasadami USA  w wielu krajach świata obok narodowej flagi Stanów Zjednoczonych, łopocą flagi tęczowe?
Gdy zauważymy, że w całej Francji odbywają się wielotysięczne marsze na rzecz ochrony życia poczętego, czy też przeciwko związkom homoseksualnym, zwanych przez demagogów “małżeństwami”, to rzeczywiście możemy dostrzec zwrot francuskiego społeczeństwa ku wartościom prezentowanym przez środowiska narodowe i konserwatywne, a już dzisiejsze sondaże mówią, że Le Pen w wyborach prezydenckich we Francji wygrałaby z Hollandem w pierwszej turze.
 
Wyraźnie zarysowuje się w ten sposób pewien kontur na mapie europejskiej. Narodowa Rosja i czy się komuś to podoba, czy nie - narodowe Niemcy z narodową Francja tworzą sojusz póki co to na niwie gospodarczej. 
Finlandia wypina się na sankcje wobec Rosji i forsuje w Unii zezwolenie na handel z Rosją. Węgry również prowadzą swoją własną politykę ukierunkowana na współpracę z Rosją.
Same Niemcy, to odwieczny sojusznik Rosji, a dzisiejsze powiązania gospodarcze tych dwóch państw, czynią z nich jawną spółkę. Obligacje państwowe takich krajów jak Portugalia, Hiszpania, Irlandia, czy Grecja, zalegają w Niemieckich bankach.
Wróży to tyle, że duginowska Eurazja niebawem stanie się faktem i to nie tylko dzięki polityce uprawianej przez Rosję, ale dzięki Niemcom i Francji i będzie to ostateczne potwierdzenie tezy, że USA utraciły wpływy w Europie.
Można tu też wskazać na “niepodległościowe" zapędy Szkotów. Uważam, że to właśnie euroazjatyckie lobby skłoniło Salmonda do przeprowadzenia w Szkocji plebiscytu, który miałby ewentualnie wyrwać Szkocję spod Korony Brytyjskiej, a wszystko to po to, ażeby osłabić UK, które zawsze będzie proatlantyckie, niezależnie, czy ze Szkocją, czy bez niej w królestwie.
 
No a gdzie w tym wszystkim jest Polska?
Głęboko w dupie niestety.
Jeżeli nawet PiS wygra najbliższe wybory, to Polska będzie uprawiać politykę pro atlantycką i to jest pewne, czego samo PiS nie ukrywa. W tej sytuacji należy zadać pytanie, czy Rosja Niemcy i teraz także Francja pozwolą na to, ażeby Polska była enklawą Stanów Zjednoczonych w środku Europy?
Nie wiem, czy jeszcze ktokolwiek wierzy w wygraną przez USA batalię o Ukrainę, która kurczy się terytorialnie z każdym dniem i w zasadzie mało mnie to obchodzi, ale obserwując sytuację na Ukrainie, można przypuszczać, że w Polsce prędzej, czy później także zostanie zorganizowany “Majdan”, który będzie służyć temu, aby Niemcy anektowały polskie ziemie, które przed wojną zasilały terytorium tego państwa. W chaosie łatwiej jest dokonać aneksji, tym bardziej, że Niemcy zrobią to wszystko w duchu przyjaźni, żeby nie powiedzieć - miłości do naszego kraju i największego syna narodu polskiego - D. Tuska, który przygotował Niemcom grunt pod rychły powrót mapy Niemiec do stanu sprzed Jałty.
Kto wie, może Rosja odda im także Królewiec, choć tu wątpię w taką ewentualność. Rosja może Niemcom obiecywać zwrot Królewca, ale nigdy tego nie zrobi, bowiem będzie to zawsze karta przetargową w rękach Rosjan.
Współczesna Targowica zdążyła już Polskę podzielić.
Jeżeli część Polski przejdzie pod jurysdykcję Niemiec, to pod czyją jurysdykcją pozostanie jej pozostała połać?
Środowiska GW i Sakiewicza próbują wmówić Polakom, że to Rosjanie przyjdą do Polski, aby wymordować wszystkich Polaków. 
Kiedy zdamy sobie sprawę jaka nacja dominuje w obu środowiskach, które tylko pozornie się od siebie różnią, to z tymi Ruskimi sprawa przestaje być aż tak oczywista.
Wypada tu zadać pytanie, czy słyszał ktokolwiek coś na temat stanowiska jakie zajął Izrael w stosunku do wydarzeń na Ukrainie?
Nikt nie słyszał?
Podpowiem w takim razie, że Izrael przemawia Sakiewiczem i Michnikiem, którzy zrobili Polakom z mózgów g...
 
Nikomu nie zależało, aby w okresie od 1989 roku uczynić z Polski silne, narodowe państwo.
Nie można powiedzieć, że i w Polsce nie odradzają się narodowe siły, z tym że te siły są zagrożeniem dla Eurazji, która ma być konglomeratem złożonym z państw narodowych. 
Aby choć trochę osłabić ruchy narodowe w Polsce, wypromowano w ostatnim czasie Korwina - Mikke, który osiągnął znakomity wynik w wyborach parlamentarnych.
Co to dało Polsce? Korwin pozyskał dość dużą ilość głosów eurosceptyków, ale wyliczone to było na pozbawienie głosów narodowców i należy przyznać, że posunięcie było perfekcyjne.
Przy próbie wejścia Korwina w koalicję z panią Le Pen, ta go po prostu wyśmiała, zarzucając Korwinowi homofobię i antysemityzm, od którego to antysemityzmu pani Le Pen oficjalnie się odcina w przeciwieństwie do swojego ojca, postrzegającego w Izraelu zło wcielone.
Może powodem takiej postawy ma być skolonizowanie przez Żydów pozostałości tego, co zostanie po anektowaniu “ziem odzyskanych” przez Niemcy?
Tego nie wiem, ale powinno to dać do myślenia...tym co myślą.
 
Finalnie zadam pytanie - w jaki sposób wpływa konsumpcja żab na myślenie Francuzów?
Może niepotrzebnie się wzdrygamy przed żabami i ślimakami?
 
 
Przemówienie JFK
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.5 (głosów:22)

Komentarze

Francja skoczyła na główkę do basenu bez wody w momencie otwarcia granic dla emigracji z dawnych kolonii i innych

obszarów niechrześcijańskich. Trwa proces islamizacji Francji oraz życia z zasiłków.

Pozdr.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1439931

Le Pen zapowiada rozwiązanie tego problemu, a przynajmniej zastopowanie jego eskalacji.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1439936

Trudno zdefiniować mi polityczne samopoczucie Francuza po konsumpcji udźców żabich, wiem natomiast,  co myśli Polak po winniczku. 

Otóż, Polak po winniczku ( własnoręcznie zebranym, oprawionym i przyprawionym) myśli tak :

Żeby być sytym po winniczku trzeba ich zjeść przynajmniej z 50 ( po obróbce mechanicznej i termicznej robia się małe jak skwarki), a żeby być sytym i zadowolonym, te  50 skwarek z czosnkiem i koprem należy zagryźć 5 grzankami i popić 1/4 dobrej wódki.

 

Oto przepis na zadowolenie i zinterpretowanie tego co myśli Polak po ślimaczku.

Co to ma wspólnego z polityką ? Nic. I może właśnie o to chodzi.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1439943

Co do konsumpcji ślimaków, to mogę potwierdzić, że dobrze wpływają na pracę umysłu. Gorzej z żołądkiem. Byłem kilka lat temu na przyjęciu na którym podano dużo smakołyków, podano i to, spróbowałem i ja. Było sporo alkoholu, ale nikomu nie zaszkodziło. Towarzystwo bawiło się w wielkiej zgodzie, dużo było śpiewu i biesiadnego, i solowego.

 

Problem był dopiero w domu, kiedy żołądek odmawiał zrzucenia do końca części zawartości – ewidentnie tej ślimakowej.

 

Umysł zaś pracuje dobrze do tej pory – dobrze wie, że ślimaki nie są na mój żołądek.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1440201

   to słowa Marie Le Pen zrozumiałem troszke inaczej, a mianowicie, że Putin i Merkel, są wzorami do naśladowania jeśli chodzi o uprawianie polityki, czyli stawianie pewnych celów i ich osiąganie, podporządkowywanie interesów innych państw względem swoich etc. i w tym się z nią zgadzam. Chciałbym aby Polska miała przywódców tego formatu, którzy potrafiliby tak pięknie rozgrywać wszystkich wkoło.

    Odpowiadając na pytanie jak wpływa konsumpcja żab na myślenie Francuzów mogę jedynie odpowiedzieć, że wprost proporcjonalnie do faktu uznania ślimaka za rybę. Ale skoro Rafalala czy Krzysztof Begowski mogą być kobietą, to czemu mamy ślimakowi żałować? Może i jemu płetwy wyrosna?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

              

#1439946

Cytat za Onet:

"Odczuwam pewien podziw dla Władimira Putina, ponieważ nie pozwala on, by ten czy inny kraj zmuszał go do podjęcia określonych decyzji. Sądzę, że on w pierwszym rzędzie myśli o interesach Rosji i jej mieszkańców. W tym sensie mam dla niego taki sam respekt, jak dla pani Merkel" – dodaje.

Może powinienem przytoczyć i powyższy cytat. Pisałem, znając także ten fragment wypowiedzi Le Pen, Stąd może niewyraźny skrót myślowy.

 

Pozdrawiam!

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1439963

najważniejszy scenariusz układa  kto inny

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

hobo

#1439962

Czy mógłbyś nieco uchylić rąbka tajemnicy?

Nie mów jednak, że Pan Bóg, bo pamiętać należy, że był On także twórcą scenariusza w Sodomie i Gomorze, a jeszcze wcześnie w Potopie i nie tym sienkiewiczowskim.

Wówczas także świat egzystował pogrążony w grzechu. Dzisiaj nie jest inaczej.

 

Pozdrawiam!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1439964

Potop potopem ale arka była w tym planie, więc nam się może tylko wydawać że wszystkie ruchy sa przewidziane a tak nie jest. Wariantów jest n!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

hobo

#1440040

"unych"?.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1439971

spełnienia na pewno mają

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

hobo

#1440041

niektóre stwierdzenia w tekście są  bardzo mocno naciągane  np.

Same Niemcy, to odwieczny sojusznik Rosji,

takiego czegoś nie da się udowodnić.  Polecam po sąsiedzku wpis NATHANELA

http://niepoprawni.pl/blog/3142/jak-niemcy-stworzyli-ukraine

 

Niemcy raczej zawsze rywalizowały i toczyły wojny z Rosją  o pozycję w  Europie

pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Kazek

#1439979

Czego jeszcze Niemcom brakuje do pozycji w Europie?

Sądzisz, że oni mają mniej imperialne zakusy niż Rosja?

W tym rozdaniu chodzi o uzyskanie pozycji w opcji globalnej, a nie tylko w Europie, gdzie rządza Rosja i Niemcy.

Zagazowanie Europy rosyjskim gazem, to wszak rusko - niemiecka inicjatywa, a nie tylko rosyjska..

Zarówno polityka Rosji, jak równiez Niemiec jest perspektywiczna i planowana, a przede wszystkim dostosowywana do bieżącej sytuacji geopolitycznej. Polska nie posiada żadnej polityki stąd kontrast może porażać. Rosja i Niemcy zdają sobie sprawę, że w pojedynkę USA z Europy nie wyrzucą, stąd też ich zażyłość w stosunkach gospodarczych w chwili obecnej. Płaszczyzn współpracy, oprócz tej gospodarczej niebawem przybędzie.

Osobiście uważam, że UE sie rozleci, co zresztą jest składową planu Niemiec, a jak się rozleci Unia, to i NATO może przejść do historii, a wówczas zrodzą się zupełnie nowe sojusze.

 

Pozdrawiam również.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1439989