Z zachodu na wschód

Obrazek użytkownika Maras245
Idee

Przyglądając się batalii o unijny budżet, trudno nie zauważyć dwóch koncepcji. Pierwsza brytyjska - koncepcja cięć ostatnio rozszerzona o utrzymanie funduszu spójności i dla polityki rolnej dla nowych krajów UE w tym Polski. Kogo więc powinny dotyczyć cięcia? Krajów takich jak Grecja, Hiszpania, Włochy - zadłużonych po uszy które trwają dzięki kroplówce zapewnianej przez Berlin. To druga koncepcja.
Jak myślicie co jest zgodnie z polską racją stanu lepsze? Utrzymać to co mamy, czy też liczyć na status quo polegające na ratowaniu Greków itd.? Co oznacza cięcie dla naszych projektów, bo bankruci są przecież ważniejsi od nas, bo u nas Niemcy nie utopili gotówki. Odpowiedź jest już znana.
Czytelnik wyczulony na germanofobię, mógłby odpowiedzieć na to, iż to nieodpowiedzialne, należy integrować się itd. To są bajki, za którymi stoją narodowe interesy. Nie należy mieć wątpliwości, że to są interesy Niemiec.
Jednak postaram się tegoż czytelnika pocieszyć bowiem z Niemcami należy współpracować w zupełnie innej sferze, mianowicie przeciw Rosji. Już widać pierwsze zarysowania na współpracy rosyjsko-niemieckiej ot chociażby napomknięcia kanclerz Merkel o braku demokracji, teksty prasy niemieckiej o możliwości zamachu w Smoleńsku itd. Polską racją stanu jest wykorzystywać to jak najmocniej.
To co prezentuję w niniejszej notce jest próbą przełożenia realpolitik wg. Józefa Piłsudskiego (o czym pisał chociażby Zychowicz w "Pakcie Ribbentop-Beck") na dzisiejsze realia, czego niestety rząd Donalda Tuska nie wykorzystuje choćby nie wiem jakby próbował to udowadniać.
Na koniec muszę zwrócić uwagę na ewentualne zażalenie, no dobrze z zachodu na wschód, to z Rosja co robimy? Przeciw Chinom, USA? Otóż Rosja choćbym chciał nie jest dobrym partnerem do współpracy, można tylko wykorzystywać chwilowe jej słabości. W istotę jej państwowości jest panowanie na Europą Środkowo-Wschodnią, a więc wyklucza to jakąkolwiek współpracę.

Brak głosów

Komentarze

O tym ratowaniu Grekow:
1. Porownac prosze greckie minimalne emerytury/place i ceny do polskich - Grekow ratowac nie trzeba.
2. Mozna zyczyc przecietnemu polakowi aby mial tak jak przecietny grek.
3. A rozwiazanie "greckiego problemu" jest bardzo proste i nazywa sie "drachma".
4. Do admina / propozycja nowych artykulow;
prosze dac kilka artykulow jak Islandia rozwiazala swoje problemy, a tak Islandia rozwiazala swoje problemy, ale "przkaziory" nie bardzo o tym pisza.

Vote up!
0
Vote down!
0

Bogdan

#309311

Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, abyś sam coś napisał o Islandii... ;-)?

Kilka tekstów na ten temat pojawiło się już na NP. Sam pamiętam wpisy blogera @legionnaire... Poszukaj, zamiast bawić się w "koncert życzeń" ;-).

Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0
#309314

Dobry artykuł na ten temat był Marka Magierowskiego dla Uważam Rze:
http://www.uwazamrze.pl/artykul/814146-Islandia-wychodzi-z-piekla.html

Polecam.
W największy skrócie Islanida zamiast pójść filozfią ws. banków - za duży by upaść, wręcz przeciwnie nie powstrzymywały upadłości i w największym stopniu uratowało Islandię.

Vote up!
0
Vote down!
0
#309423

O tym ratowaniu Grekow i Polakow:
1. Porownac prosze greckie minimalne emerytury/place i ceny do polskich - Grekow ratowac nie trzeba.
2. Mozna zyczyc przecietnemu polakowi aby mial tak jak przecietny grek.
3. A rozwiazanie "greckiego problemu" jest bardzo proste i nazywa sie "drachma".
4. Do admina / propozycja nowych artykulow;
prosze dac kilka artykulow o tym jak Islandia rozwiazala swoje problemy. A tak Islandia rozwiazala swoje problemy, ale "przekaziory" nie bardzo o tym pisza;
moge zaczac -
"Step # 1"
to nie ich (islandzki Kaczynski czy inny Macierewicz), ale "uczeni" od tzw. ekonomii/bankierzy zobaczyli wezwania do sadow i ci "uczeni" szybko wyjechali/dano im szanse "wyjazdu/ucieczki". I ciezko zgadnac ale odrazu bylo lepiej, a to dopiero byl pierwszy krok tego co tam zrobiono.

Vote up!
0
Vote down!
0

Bogdan

#309316