Żelazna dama a polska rzeczywistość

Obrazek użytkownika Maras245
Idee

W "Uważam Rze" poruszono temat rządów Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii, który wart jest omówienia. Niewątpliwie żelazna dama jest nietuzinkową postacią światowej polityki godną naśladowania. Tylko czy można ją jakoś naśladować w Polsce? W mojej ocenie jest to niemożliwe na dzień dzisiejszy. Na taką a nie inną ocenę składają się 2 właściwie czynniki ze sobą spójne, o których poniżej.
Pierwszym czynnikiem jest społeczne poparcie. Wielu huraoptymistów chcących polskiej Thatcher zapomina o tym, że Iron Lady miała duże poparcie społeczne, pozwalające na zmiany w prawie, walkę ze związkami zawodowymi itd. Czy w Polsce, w której wiara w państwo opiekuńcze jest nadal po komunizmie jest bardzo żywa, jakikolwiek liberalny polityk chcą reformować ma szansę na duże poparcie społeczne? Oczywiście, że nie. Aby to się zmieniło musiałby nastąpić przełom poprzez wielki kryzys pozbawiający kogokolwiek złudzeń o dobru welfare state.
Można też rozważać przypadek gdy w okresie kampanii wyborczej mamy do czynienia z plastikowością jak w przypadku premiera Donalda Tuska. A po wyborach potężne szarpnięcie cugli. Tylko do tego trzeba by mieć gotowe projekty, włącznie z nową konstytucją. No i trzeba by przepchnąć w ciągu pierwszych 100-200 dni rządu, bo potem to byłby los podobny do Buzka i AWS, tylko z wcześniejszym wyrokiem.
Ustawa zasadnicza jest drugim czynnikiem, ważnym do analizy możności reformowania państwa. Obecna konstytucja pełen praw obywateli (w tym socjalnych) byłby potężną zaporą dla samej Margaret Thatcher. Dlatego konieczna jest nowa ustawa zasadnicza, tylko jej przepchnięcie jest możliwe za sprawą dużego poparcia obywateli, dające większość pozwalająca na jej zmianę. I tu wracamy do punktu wyjścia.
Można by też rozważać budowanie nowej konstytucji, będącej gwarantem tylko podstawowych praw i wolności obywatelskich, bez socjalu. Tylko czy obecna elita polityczna ukształtowana przez solidarystyczne myślenie byłaby do tego zdolna? No niestety nie.
Z tej notki wyłania się ponury obraz polskiej rzeczywistości. Tę szarość mogłaby przełamać tylko świadomość obywateli o szkodliwości welfare state. Dlatego czymś niezwykle ważnym jest to aby każdy z nas podzielający wartości Iron Lady działał na rzecz idei w swoim środowisku. Bez tego nie będzie kroku naprzód.

Tekst pochodzi z głównego bloga autora pod adresem www.prawica245.blogspot.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

O polityku na miarę M.Thatcher niestety możemy tylko sobie pomarzyć.
W pełni zgadzam się z tym co Pan napisał.Dodam jeszcze R.Reagana w USA.
Proszę sobie wyobrazić liberalizm gospodarczy w wykonaniu UE,będącej reliktem minionej epoki socjalistycznej.Prawdziwy kosmos.
Na filmie''Żelazna Dama'' były 4 osoby.
''Dzienniki''M.Thatcher też czyta się z przyjemnością.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

markiza

#226798