"Pakt Ribbentrop-Beck" - recenzja?

Obrazek użytkownika Maras245
Historia

Po przeczytaniu książki Zychowicza "Pakt Ribbentrop-Beck", w każdym z nas chcącym przyjąć do wiadomości podane w książce fakty obudzi się wrażenie wielkiej fikcji bohaterskich Piłsudczyków (jak to słusznie Piłsudski mawiał: Panowie ja jestem Piłsudski, a nie żaden piłsudczyk), którzy popchnęli polskie w państwo w przepaść. Ma to związek z niewyobrażalnym szaleństwem, które nie wiadomo dlaczego nagle zaufały Anglikom, po paru latach tutaj proszę o uwagę współpracy z Niemcami. Ta była na dużą skalę, co dobrze zostało w tej książce udokumentowane. Mało tego cały dyplomatyczny świat widział w Polsce sojuszników, co tylko czeka na potwierdzenia w traktatach itd. Szokuje to państwa? No mnie też szokowało, gdy czytałem tą książkę.
Jaki jest w nas obraz Polski, władz polskich przed wojną? Ano taki, że niby nie mieliśmy wyjścia. Guzik prawda. Sami pozbawiliśmy się tego wyjścia na własne życzenie. Czy ktokolwiek z nas przed tą książką wiedziałby np. o tym, że plany eksterytorialnej autostrady wysuwali sami Polacy w 1927r.?! Kto wiedział, że Gdańsk był wówczas tak polski, jak nie wiem Moskwa? No nikt. Mamy obraz tylko wariata Hitlera, który napadł z drugim wariatem Stalinem i koniec. Null. To, że sami wydaliśmy na siebie taki wyrok, o tym nie wie nikt. Wielka zmowa milczenia rodem z teorii spiskowych.
Co ja robię? Zamiast zrecenzować książkę streszczam główne wątki. No więc. Tak ogółem książka jest kawałem dobrej roboty, co najważniejsze oparta na faktach, których obalić się nie da. Zastrzeżeń mam tylko dwa. Pierwsze to takie, że bardzo łagodnie obszedł się z ministrem Beckiem starał się zrozumieć jego racje, czego nie da się zrozumieć. Wyszło z tego przedstawienie Becka jako kompletnego wariata. Druga rzecz to przedstawienie Piłsudskiego jako większego realisty od endeków. Nie mówię tu o Dmowskim. Aż jestem ciekaw czy byłby on zgodzić się z Piłsudskim, iż pakt z Niemcami ma rację bytu. Może ktoś znający jego idee, spróbowałby odpowiedzieć na to pytanie? Bo po prostu warto. No i oczywiście polecam książkę.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie ogarniam jak to zdaje się mawiają młodzi, intrygujący wpis. Nasza historia jest pełna zagadek i niespodzianek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288441

Piotr Zychowicz: Pakt Ribbentrop-Beck. Ofensywa propagandowa agentury niemieckiej czy niewinne fantazjowanie?

Publikacja Piotra Zychowicza "Pakt Ribbentrop-Beck" wywołała ożywioną dyskusję w kręgach prawicowo-patriotycznych. Niejeden "niepodległościowy" "ułan" i najpatriotyczniejszy z patriotycznych antybolszewików już oczyma duszy zobaczył dzielnych polskich orłów defilujących obok bohaterskich SS-manów na Placu Czerwonym przy akompaniamencie "Heidi, heido, heida". Gdzieś hen na zapleczu frontu Sonderkomanda Himmlera hurtowo mordują podludzi staroniemieckimi metodami paląc ich żywcem w zabudowaniach lub nowoniemieckimi - rozstrzeliwując na krawędzi uprzednio wykopanych dołów lub obrzucając zapędzonych do dołów granatami (wszak ktoś ten Lebensraum dla rasy panów musi utworzyć swym zniknięciem). Oczywiście o Śląsku, Pomorzu i innych "pragermańskich" ziemiach już Hitler nigdy Polakom nie przypomni. Wizje z Mein Kampf i Generalplan Ost pozostaną tylko wstydliwie usuwanymi w niepamięć grzeszkami dobrotliwego zwycięzcy Adolfa. Będzie nam Polakom dobrze razem z hitlerowską III Rzeszą jak nie przemierzając w Unii Europejskiej Narodu Niemieckiego. Prawda, że to wizja porywająca niczym zwycięstwo pod Kłuszynem?
(...)
Czytaj dalej: Piotr Zychowicz: Pakt Ribbentrop-Beck. Ofensywa propagandowa agentury niemieckiej czy niewinne fantazjowanie?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288773

Tylko dla tych, co się historią nie interesują...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289467

Tylko dla tych, co się historią nie interesują...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289468

[quote=am3is]Nie ogarniam jak to zdaje się mawiają młodzi, intrygujący wpis. Nasza historia jest pełna zagadek i niespodzianek.[/quote]
Tylko dla tych, co się historią nie interesują...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289473

W jednym z pierwszych rozdziałów tej książki są jeszcze takie informacje, że Polska przez całe 20-lecie przygotowywała się do wojny z sowietami, czyli armia była dobra, ale nie na wojnę z Niemcami. Nawet jakieś specjalistyczne okręty podwodne, które miały służyć do zaminowania rosyjskich portów na Bałtyku były kupione.

Według mnie książka ta jest wielkim oskarżeniem Becka, ale i dużych rzesz inteligencji, która bezrefleksyjnie popierała Becka - dzisiaj byśmy powiedzieli, że lemingi.
Brakuje mi w tej książce omówienia agentury NKWD, bo dwa akapity i jakieś mgliste insynuacje na temat żony Becka to trochę za mało.

Venenosi bufones pellem non mutant
Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#288462

z sowietami byly caly czas priorytetem w planach wojny. W fortyfikacje na wschodzie wpakowano mnóstwo pieniedzy. Wielkie magazyny wojenne wpadły w sowieckie łapy po 17 września.

Nie Becka, ale jednego z viceministrow żona (rosjanka) była prawdopodobnie agentką. Odpowiedzialny w MSZ za stosunki z sowietami plk. Kobylański (nie mylić z Kobylańskim z USOPAŁ) był hazardzistą i homoseksualista i zostal zwerbowany w Moskwie. (Pisał o tym prof.Wieczorkiewicz).

Swoje zrobiła endecja ze swoja antyniemiecka fobią i mniejszość (3,5 miliona).

Dlatego swoją Polska piersia obroniliśmy sowiety od upadku. Płacimy za to do dzisiaj i niestety to nie koniec. Nie mamy przecież nawet pokoju z Niemcami podpisanego.

Oni chca odebrać swoje przedwojenne ( w ich prawodastwie i obecnie) ziemie. My o swoich na wschodzie możemy zapomnieć.

Rusofile, którzy tylko w Niemcach widzą nasze zagrożenie będą pisać szydercze uwagi i podważać fakty.

Niestety historia ma tą cechę, że nikogo i niczego nie uczy.

 

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#288666

Przeczytałem wywiad Karnowskiego z Zychowiczem i autentycznie opadła mi szczęka.
Po 10.04.2010 mało co robi na mnie wrażenie, niemniej wypowiedzi Zychowicza nieco mnie zaskoczyły.

Nie chciałbym miotać inwektyw ale jedno ciśnie mi się na usta - ten gość to Dan Brown polskiej literatury historical fiction.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#288472

Przyjaźń z Niemcami wyglądała tak, ze do 1933 r. mieliśmy wojnę celną a potem wzmacnianie V kolumny na Śląsku. Listy proskrypcyjne też były opracowywane.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#288475

No więc właśnie...

W wywiadzie Zychowicz natomiast maluje obraz następujący - Hitler wielbił Polaków do kwietnia 1939 roku kiedy dostał kosza od Becka.

No to jakieś jaja są...

Inne pomysły Zychowicza są nawet ciekawsze, ale raczej nie warto na nie tracić czasu.

Ten facet to nie jest Dan Brown polskiej historical fiction - jest znacznie gorzej - to Jan Osiecki polskiej historical fiction.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#288486

Prosiłbym by takich ocen nie stawiać bez zapoznania się zksiążka. Bo rozumiem w wywiadzie ciężko powołać się na fakty, źródła etc.
Co innego w książce.

Może dlatego, bo miał większy cel Lebensbraum na terenie ZSRR? Polacy byli potrzebni, więc coś trzeba było robić by ich za sobą.
A kiedy odrzucona byla jego oferta, to nas zaatakował.
Musiał wyczyścić przedpole by zaatakować Francje to dość proste.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288522

[quote=Maras245]Prosiłbym by takich ocen nie stawiać bez zapoznania się zksiążka. Bo rozumiem w wywiadzie ciężko powołać się na fakty, źródła etc.
Co innego w książce.[/quote]

Niestety nie da się.
Przeczytanie rzeczonego wywiadu zdecydowanie wyleczyło mnie z myśli o wzięciu tej książki do ręki.
Jeśli ktoś stawia absurdalne hipotezy to należy się spodziewać, że daleka od rzetelności będzie również faktografia.
Byłbym niezmiernie ostrożny z przyjmowaniem za pewnik podanych w książce faktów.

[quote=Maras245]Może dlatego, bo miał większy cel Lebensbraum na terenie ZSRR? Polacy byli potrzebni, więc coś trzeba było robić by ich za sobą.
A kiedy odrzucona byla jego oferta, to nas zaatakował.
Musiał wyczyścić przedpole by zaatakować Francje to dość proste. [/quote]

Wybacz Maras245, ale to jest tak niedorzeczne, że nie sposób z tym na poważnie polemizować.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#288542

No właśnie do 1933r. czyli czasy Republiki Weimarskiej rządzona przez konserwy niemieckie, ktore były potem zaskoczone, ze Hitler chce coś z Polakami robić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288520

Si vis pacem, para bellum... Ot, co.
A my byliśmy usypiani "guzikami" i sojusznikami...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289469

Si vis pacem, para bellum... Ot, co.
A my byliśmy usypiani "guzikami" i sojusznikami...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289470

[quote=Jadwiga Chmielowska]Przyjaźń z Niemcami wyglądała tak, ze do 1933 r. mieliśmy wojnę celną a potem wzmacnianie V kolumny na Śląsku. Listy proskrypcyjne też były opracowywane.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart[/quote]
Si vis pacem, para bellum... Ot, co.
A my byliśmy usypiani "guzikami" i sojusznikami...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289472

"Czy ktokolwiek z nas przed tą książką wiedziałby np. o tym, że plany eksterytorialnej autostrady wysuwali sami Polacy w 1927r.?!"
"Kto wiedział, że Gdańsk był wówczas tak polski, jak nie wiem Moskwa?"

Dziś takie kwiatki, jutro będą pisać, że to Polska zaatakowała III Rzeszę!
Skąd ta wiara w szczere intencje niektórych naukowców? Ach tak - bo są przeciwko ruskim, to z automatu musi ich czynić naszymi ryśkami.
Oczywiście hitlerowi chodziło tylko i wyłącznie o pokonanie komuchów (czyli w sumie fajny facio!), a nie o rasową dominację blondasów!

A nawet, jeśli faktycznie istniała taka możliwość współpracy z III Rzeszą, to od kiedy kłapanie dziobem na lewo i prawo o takich rzeczach jest w naszym interesie, podobnie jak obalanie narodowych mitów? To chyba zawsze było zajęcie "kochanych" lewaków.
Jeszcze brakuje, żeby tego typu publikacja przedostała się za granicę! Żydzi na pewno będą wiedzieli jak ją wykorzystać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288589

"Sami pozbawiliśmy się tego wyjścia na własne życzenie".

Félicitations!!!

Mając za sąsiadów Prusy (obecnie Niemcy) i Rosję (przejściowo :-))) ZSRR) wiele mogliśmy "na własne życzenie".
Najlepiej to widać w procedurze wprowadzania cła generalnego na przykład. Ale to przecież było 250 lat temu, więc nie warto przypominać...
1

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288756

gość z drogi

a mianowicie tuż przed przemówieniem mojego Prezydenta  na Westerplatte,rosyjskie gazety rozpisywały się,ze Polska jest winna II Wojnie Światowej

jedynka jest moja i na pewno nie przeczytam proponowanej ksiązki....a dlaczego ?

bo relacje  o tamtych zdarzeniach miałam z pierwszej ręki,czyli mojej Rodziny....

1

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#289559