A GDYBY II RP NIE BYŁO? - rozważania Profesora Andrzeja Nowaka na 11 listopada

Obrazek użytkownika portal.arcana
Kraj

„Wyobraźmy sobie, że w 1920 r. runęła II RP i zamiast niej mamy republikę sowiecką…” – rozmowa o sensie polskiej niepodległości

Portal ARCANA: Znamy tę radość, jaka towarzyszyła odrodzeniu Polski. Mówi się jednak, że było to możliwe tylko dzięki czynnikom zewnętrznym, a całe te powstania, praca u podstaw, zrzeszanie się w małych wspólnotach – to wszystko było niepotrzebne. Mimo uplywu czasu, nadal jest to temat nam bliski, chociażby z racji nadchodzącego święta odzyskania niepodległości.

Prof. Andrzej Nowak: Oczywiście wiemy, że nie tylko od zewnętrznych czynników zależało odrodzenie Polski, choć tego rodzaju sugestia ma przekonywać Polaków, że nie warto być Polakami. Wersja jest taka, że nie ma to żadnego znaczenia czy jest się Polakiem czy nie, bo i tak wszystko rozstrzygą silniejsi. Tymczasem narodowa walka o polską niepodległość i ofiary poniesione w XVIII w., w tej walce, miały ogromne znaczenie, nie tylko dla Polski. Zapomina się, jak wielki wpływ na dojrzewanie narodów, nie tylko polskiego, miał ruch ludzi, którzy decydowali się z bronią w ręku o niepodległość narodową upominać, licząc od Konfederacji Barskiej czy Powstania Kościuszkowskiego. Nie bez znaczenia była również myśl towarzysząca tym zbrojnym zmaganiom, myśl dojrzewająca w rozmaitych programach, literaturze romantycznej. Trudno przecenić znaczenie tych czynników dla rozwoju regionu Europy Wschodniej i Środkowej.

Może przesadą jest stwierdzenie, że nie byłoby narodu ukraińskiego, białoruskiego, litewskiego i żydowskiego – w sensie nowoczesnym, oczywiście mam tu na myśli ruch syjonistyczny – gdyby nie polski przykład narodowy. Ale jest to tylko przesada, a nie kompletne nieporozumienie. Inspirujący wpływ polskiego przykładu walki o niepodległość na dojrzewanie narodów i programów narodowych współdziedziczących w jakiejś mierze obszar i historię pierwszej Rzeczpospolitej jest zasadniczy. I piszą o tym ci historycy, którzy najlepiej te zagadnienia rozpoznali, jak Andrzej Walicki, Roman Szporluk, czy Tomasz Kitzwalter.

Warto podkreślić, że poza tym wysiłkiem powstańczym, wykorzystywana była też inna droga do niepodległości: praca organiczna. To wszystko przekształciło polskie społeczeństwo stanowe w nowoczesny naród, przygotowując je do dojrzałego wyboru Polski, kiedy oczywiście powstała na to szansa. Zmiana geopolityczna była tą szansą, ale trzeba było wtedy być gotowym do decyzji wyboru polskiej państwowości.

Sprawdzian tego wyboru nadszedł bardzo szybko, bo już w 1920 roku. Wtedy okazało się, że walka powstańcza i praca organiczna, towarzysząca im wspólnie wielka twórczość kulturalna i jej systematyczna popularyzacja – przekształciła chłopów i robotników z kogoś w rodzaju „siły najemnej” w dojrzałych Polaków. To sprawiło, że ci ludzie nie ulegli anomii społecznej, do której nawoływała rewolucja bolszewicka wiejąca od wschodu, a która okazała się jednak względnie skuteczna na obszarze niedawnego imperium Romanowów. Postawa naszych rodaków zatrzymała tę nawałnicę na granicach niedawno odbudowanej – również przy pomocy wielkich mocarstw – II Rzeczpospolitej. Polska została zbudowana nie tylko wysiłkiem Polaków, ale nie ostałaby się w roku 1920, gdyby nie wysiłek ich samych.

PRL dezawuowała rolę Polski przedwojennej, także i dzisiaj często wynaturza się wizerunek tamtej Niepodległej, aby ją ośmieszyć i do niej zniechęcić. Jakie znaczenie miała tradycja II RP dla dalszego kształtowania się polskiego narodu?

Miała znaczenie nieocenione, wręcz fundamentalne! Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że w 1920 r. runęła ta II RP i zamiast niej mamy republikę sowiecką, tak jak to było w planach bolszewików. Wyobraźmy sobie dalej, że nie powstaje literacki ruch skamandrytów, jako liberalny, burżuazyjny kierunek w sztuce. Notabene, wielu skamandrytów sympatyzowało z lewicą i zaakceptowało warunki PRL-u. Tym bardziej nie może funkcjonować tak „zdegenerowana sztuka”, jak ta autorstwa Bruno Schulza czy Witolda Gombrowicza, zaś Karol Szymanowski ma zezwolenie na komponowanie tylko kantat ku czci Stalina i utworów upamiętniających kolejne rocznice rewolucji. Karol Wojtyła, który urodził się w 1920 r., podobnie jak miliony rówieśników, jest odcięty od dostępu do religii...

ciąg dalszy:
http://www.portal.arcana.pl/Wyobrazmy-sobie-ze-w-1920-r-runela-ii-rp-i-zamiast-niej-mamy-republike-sowiecka-rozmowa-o-sensie-polskiej-niepodleglosci,1780.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"Wystarczy przeczytać preambułę do konstytucji z 1997 roku, która wciąż obowiązuje i wprost mówi o wartościach odziedziczonych w tradycji polskiej walki o niepodległość. Wszystkie te wartości, które skupiają się w święcie niepodległości, w pojęciu patriotyzmu są chronione konstytucyjnie. Jeżeli państwo, organizując formalne obchody, nie potrafiłoby zaakceptować obywatelskiej postawy, także szanującej te obchody, a krytykującej państwo za to, że nie dość lub źle owe wartości reprezentuje, to bardzo źle świadczyłoby o tym państwie. To test na wiarygodność zapewnień o patriotyzmie i obronie niepodległości przez władze państwowe. Na pewno należy taki test przeprowadzić, nie można zostawiać uroczystości państwowych tylko urzędnikom i wydelegowanym przez urzędy osobom."

Należy ten test przeprowadzić! Idziemy wszyscy na Marsz Niepodległości!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

********************************** Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#198651

IDZIEMY, IDZIEMY - ilu niepoprawnych tam będzie???

:)

---
A na drzewach, zamiast liści...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

---
A na drzewach, zamiast liści...

#198664

A jak mają wyglądać oficjalne obchody Święta Niepodległości organizowane przez rząd i prezydenta?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#198704