Oczy szahidek z Dubrowki. (ciągle giną ludzie gdzieś daleko…

Obrazek użytkownika rosemann
Świat

To utkwiło mi z tamtej tragedii najbardziej. Szklane oczy martwych, ubranych na czarno kobiet. Owiniętych taśmami z niewyobrażalną ilością wybuchowego materiału. Wiem, że skupić powinienem się był na czymś słuszniejszym, bardziej zasługującym na uwagę ale czasem tak bywa, że człowiek by chciał a nie może.

W tamtym zdarzeniu zawarła się odpowiedź (pewnie innym znana dużo wcześniej) na pytanie czemu teraz, gdy metody walki z aktami terroryzmu a wręcz zapobiegania im są wielekroć doskonalsze, stał się on plagą nie do zatrzymania. Pojąłem, że nienawiść albo rozpacz albo też oba te uczucia przekroczyły granicę rozumu.

Wojna totalna, jaką jeden świat wypowiedział drugiemu (za Barberem nazwać to można to „Dżihad  kontra mc świat”) tym różni się od dawnych, zdających się dziś dziecięcymi zabawami, „terroryzmów”  RAF, Brigate Rosse czy nawet będącej w otwartej wojnie z Imperium IRA, że tylko w fazie planowania uruchamia racjonalną kalkulację. Później bazuje wyłącznie na emocjach. I przez to jest nieobliczalny i trudny do zatrzymania.

Dużo łatwiej jest zneutralizować bombę umieszczoną w podejrzanie zaparkowanym aucie, w zostawionej, bezpańskiej foliowej torbie niż będącej owiniętą zwiewnym ubraniem kobietą o martwych od dawna oczach.

Świat zmienił się. Niestety na gorsze. Dziś, zamiast oszalałych od chęci naprawiania świata i nieodpowiednich lektur buntowników, wybuchy wywołują ludzie opętani albo zrozpaczeni. A takim jest wszystko jedno. I w dodatku takich potencjalnych bomb jest coraz więcej.

Wystarczy policzyć wszystkie (choć to trudne jeśli w ogóle możliwe) szkolące przyszłych męczenników medresy, dodać do nich czeczeńskie wioski, przez które przeszedł bezlitosny walec wojny i będzie wiadomo jaka jest skala tego potencjalnego arsenału. A ona rośnie. Z każdym wyedukowanym studentem i z każdą wdową czy matką, która straciła syna.

W tej wojnie, przynajmniej w jej rosyjskim epizodzie, najgorsze jest to, że ci, przeciwko którym skierowane jest jej szaleństwo, są bezpieczni i niedosięgli. W ich miejsce wylatują więc w powietrze, w postaci krwawych ochłapów, ofiary przypadku. Znajdujące się w niewłaściwym miejscu i czasie. Straszne jest i to, że życie ludzkie tak mało kosztuje. Raz, że niewiele trzeba by taką bombę uaktywnić. Wydaje mi się, że równie łatwo zrobić to agentowi FSB* jak emisariuszowi Emiratu Kaukaskiego. Wystarczy, że dadzą szansę by nienawiść i ból albo czysty fanatyzm znalazły upust. Tu nie ma Jamesów Bondów czy Anny Chapmann. To inna opowieść.

Już dziś za całą tragedię na Domodiedowie starczyć musi bezwstydny lans pana Putina. Taki to już los ludzi dźwigających na plecach brzemię tego kolosa na glinianych nogach.

Znów „zaostrzy się kurs”, znów pewnie na ulicach Moskwy ganiać będą ludzi o śniadej cerze i kaukaskich rysach. I tak ten i ów polityk zyska w oczach opinii publicznej utwierdzając się w przekonaniu, że to działa. I tak to zostanie do następnego razu.

A ten będzie niezawodnie. Będzie bo, jak zawsze, z głupoty albo z innych, ukrytych powodów, leczy się skutki a nie przyczyny. I leczy się nie po to, by wyleczyć tylko po to by znów na trochę przestało boleć.

Czy my jesteśmy w tej wojnie tylko neutralnym świadkiem? Kiedyś powiedziałbym, że bez wątpliwości tak. Od łódzkiej tragedii tę pewność utraciłem. Czasem wydaje mi się, ze dla ratowania narodu trzeba go wywieść na pustynię i przez 40 lat kazać się błąkać. Bez inspiracji podawanej przez oślinione z emocji publikatory. Gotowe nie tylko transmitować na żywo skrobanie ze ścian skrawków rozpryśniętych tkanek ale i podać technologię domowego skręcenia zapalników.

Przekonani jesteśmy, że to nas nie dotyczy. A rzeczywistość jest taka dynamiczna. Za nic nie odważyłbym się wróżyć jak to z nami będzie.

Kiedy przypominam sobie szklane oczy szahidek z Dubrowki, pierwsze, co przychodzi mi do głowy to przekonanie, że one kiedyś były stojącymi przy palenisku, kochającymi matkami i żonami zatroskanymi o bardzo przyziemne sprawy. I nagle coś je z orbity zwykłego życia wybiło w ten kosmos, w którym nic normalnym już nie było.

„… Ciągle giną ludzie gdzieś daleko

Nie słychać tylko wybuchów w środku miast…”

"Terrorystyczne bojówki"- Bielizna


* dziwne jest, że tam takie rzeczy dzieję się akurat gdy temu i owemu pasują.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jak rodzi się szaleństwo ?

Oto sowieccy żołdacy na oczach młodej mężatki kastrują i gwałcą jej męża, potem rozbijają o ścianę główkę ich 3 miesięcznej córeczki. Na koniec, gwałcą ją samą na oczach męża i załatwiają na nich potrzeby fizjologiczne. Z wesołymi okrzykami odchodzą. W nocy mąż się wiesza. Rosjanie wymordowali już ponad 100 tyś Czeczenów, a cywilizacja woli dostawy gazu.

Ja nie usprawiedliwiam, ja nie pojmuję.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#128875

USA. UE, no nasi do swoich - pomożemy, współczujemy. Dlaczego tak jest, dlaczego nie współczują napadanym narodom? . A przecież z powodu odwetów giną też niewinni ludzie.

A tak nawiasem, przypomniał mi się wywiad z Suworowem, w którym opowiada o systemie Putina - zamataczyć, zamglić, jednym słowem ukryć prawdę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#128879

To cytat, ze ŻRÓDŁA.....
...w dniach ostatnich wzrośnie bezprawie
i oziębnie miłość wielu....

Ten cytat trochę wyjaśnia niepojęte.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#129093

"...kiedyś były stojącymi przy palenisku, kochającymi matkami i żonami...".

Z Wyrazami Szacunku

jwp

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#128903

zamordował jakoś nie mogę!
pzdr
*miałem okazję spotykać przy piwie "chłopców i dziewczyny" / w różnym wieku/ z b. IRA, widywałem też czasem tych z RIRA/Real IRA/ gardzących resztą po decyzji o samorozbrojeniu się IRA.
Nigdy nie śmiałem ich zapytać czemu podkładali bomby pod pub, pizzerie, autobusy czy centra handlowe, gdyż zwyczajnie trochę znam historię Szkocji i Irlandii.
Wiem co wyczyniali z rdzenną ludnością Zielonej Wyspy Britole od czasów bitwy pod Boyne aż po lata 80 minionego wieku.
Wiem co wyprawiali protestanccy szkoccy żołnierze z regimentów spadochronowych w Derry czy potem w Belfaście, gdy dla rozrywki urządzali sobie snajperskie zabawy strzelając do katolików.
Sądzę, że każdy kto choć fragmentarycznie poznał wielowiekową hekatombę Irlandczyków jest b. ostrożny z oceną IRA.
Dlatego trochę chyba wiem skąd się bierze szarość w oczach szahidek choć Broń Boże nie pochwalam takiego odwetu!
Ale wiem, że ta szarość to także pochodna beznadziei, rozpaczy i bezmiaru krzywd wyrządzonych przez Moskwę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#128967

O tym co Rosja wyprawiała i wyprawia dziś USA na Kaukazie dowiedzieliśmy się.
Tak jak i o wyczynach tych ostatnich ostatnio w Iraku, a przedtem w wielu innych miejscach. W Palestynie obserwowano podobne wyczyny Izraela. Ale "świat" co najwyżej zmusił się do "ubolewania" i fałszywego żalu. Z którego nic dla nikogo dobrego nie wynikło. Bo "ropa musi płynąć,a bogaci bogacić się jeszcze bardziej".
Nie żebym miał coś przeciwko bogaceniu się i samochodom. Ale przeciw wyzyskiwaniu ludzi niemal praktycznie graniczącemu z ich fizyczną likwidacją. Bo takie zamachy są tylko odpowiedzią na taką "politykę". Pewnie że tego nie mogę pochwalić czy nawet poprzeć. Byłoby to zrozumiałe gdyby społeczeństwa tych krajów miały realny wpływ na rządy, politykę i polityków. Ale tak nie jest bo społeczeństwa te pogrążone są od dawna w błogim samozadowalającym hipnotycznym transie. I tak naprawdę oburzają ich tylko ci którzy ten błogostan brutalnie przerywają. Ci których życie, przyszłość, nadzieje zniszczono i odebrano godność wraz z prawem do życia. Tyle tylko, że dziś oni, a jutro my. Ale większość woli tego nie dostrzegać bo po co sobie psuć humor. Ale kto sieje burzę - zbiera deszcz. I to jest nieuniknione.
W. red

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W. red

#129010