Zagrajmy z Barceloną Donalda Tuska!

Obrazek użytkownika ander
Kraj

Premier Donald Tusk ma wielki dar przekonywania - niektórzy nawet twierdzą, że jest Mojżeszem, który przeprowadza nasz lud ku "zielonej wyspie". Nie jestem tylko do końca pewien, czy "nasz lud" oznacza wyłącznie członków Platformy Obywatelskiej, czy też może wszystkich obywateli naszego kraju - ale jak już "nasz lud" znajdzie się na tej zielonej wyspie, to powinienem się chyba zorientować, czy ja również się tam znalazłem...

Co prawda wypowiadający te słowa poseł PO Halicki był łaskaw wcześniej stwierdzić, że premier Tusk otacza się lizusami, a nawet złymi ludźmi - ale widocznie premier Tusk musiał go szybko przekonać, że taka opinia jest co najmniej niestosowna - i stał się cud...

Nie wiem, jakich premier Tusk użył argumentów, aby nastąpiła cudowna odmiana posła Halickiego - być może coś więcej wie na ten temat pan Dariusz Rosati, który w 2009 r. o rządzie Donalda Tuska wyrażał się tak:

"Czarując rzeczywistość gabinet Tuska skutecznie znieczula zdezorientowanych wyborców. Sondażowe sukcesy jednak na dłuższą metę demoralizują rządzących."

Pan Rosati widocznie dał się jednak zaczarować, bo dzisiaj jest posłem z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Premier Donald Tusk potrafi również przekonywać kobiety, o czym dobitnie świadczy przypadek Joanny Kluzik-Rostkowskiej, opisującej w 2011 r. działalnośc premiera jak rasowy hydraulik, czy raczej, wg najnowszych trendów poprawności politycznej, hydrauliczka:

"Kiedy ta woda leci, to myślę sobie, no skoro sam premier obiecał, to tak będzie dalej. Problem polega na tym, że Donald Tusk jest premierem ciepłej wody w kranie i niczego więcej. Ciepłej wody w kranie i powolnych kroków, które w istocie są dreptaniem w miejscu".

Pani Kluzik-Rostkowska, nie mogąc na to spokojnie patrzeć, podreptała do Rybnika, gdzie została posłanką z ramienia... Platformy Obywatelskiej.

To jeszcze nic! Są nawet tacy, których premier Tusk wziął do swojego nowego rządu, mimo, że kiedyś nie mieli o nim najlepszego, delikatnie mówiąc, zdania:

"(...) Kiedyś go nawet trochę ceniłem, że potrafi tak pięknie manipulować opinią publiczną. Chciałem się od niego trochę tego nauczyć. Dziś już nie chcę".

A jednak Bartosz Arłukowicz koniec końców, zechciał... i został ministrem zdrowia w rządzie Donalda Tuska oraz, a jakże by inaczej - posłem Platformy Obywatelskiej.

Zdarzają się również jednak w stadzie Platformy Obywatelskiej niewdzięczne, czarne owce, które kiedyś tak pięknie zachwycały się Donaldem Tuskiem, a nawet jego... nosem:

"Wyszedłem z tego spotkania zauroczony. Z wielu powodów. Byłem pod wrażeniem jego dowcipu, lekkości, skromności i charme'u. Ale przede wszystkim z powodu... jego nosa! Donald Tusk zna się na winach! Ma nosa! Odróżnia nie tylko dobre i złe, co wbrew pozorom, nie jest łatwe ale opisuje bukiet , chwyta niuanse leżakowania i trafia w sedno, jeśli chodzi o pochodzenie."

A teraz? Teraz pan Palikot, bo to o nim mowa, juz tak elegancko o premierze Tusku się nie wyraża:

"- Mamy do czynienia z putinadą, fascynacją Putinem, którą widać teraz w ocenianiu stu dni rządu. Niczym Putin wzywał kolejnych ministrów i publicznie oceniał, kto jest dobry, a kto zły."

Tusk jak Putin? Nie, to chyba jednak lekka przesada, nieprawdaż?

Władymir Putin nurkuje, pilotuje samolot, ma czarny pas w judo, którego dorobił się na kursach w KGB, szaleje bobslejem a nawet potrafi jednym strzałem powalić rozwścieczonego tygrysa - oczywiście przy pomocy naboju usypiającego, gdyby komuś przyszły do głowy jakieś dziwne skojarzenia.

A premier Tusk? No tak, byłbym zapomniał - przecież premier Tusk gra w... piłkę! I buduje taką polską Barcelonę - z Kluzik-Rostkowską, Rosatim i Arłukowiczem! Czy wystąpi ze swoją drużyną podczas Euro2012 w meczu pokazowym? Powinien! Czyż my, zachwyceni wprowadzaną reformą emerytalną, ACTA-mi, cenami leków i benzyny, pękającymi autostradami, zamiecioną pod dywan aferą hazardową, nowym podejściem do nauczania historii, "przyjaźnią" polsko-radz... znaczy, rosyjską, promowaniem niemieckiego przywództwa w Unii Europejskiej i dziesiątkami innych, równie "wspaniałych" osiągnięć tego rządu, nie powinniśmy wystawić własnej drużyny i rozegrać z nim meczu?

Materiały źródłowe:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8421136,Halicki__Tuska_otaczaja_lizusy_i_brakuje_mu_empatii.html

http://wpolityce.pl/wydarzenia/1990-halicki-tusk-jest-mojzeszem-ktory-przeprowadza-nasz-lud-przez-morze-czerwone

http://www.rp.pl/artykul/399489.html

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/329260,kluzik-rostkowska-kaczynski-powinien-odejsc-z-polityki.html

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110511&typ=po&id=po03.txt

http://palikot.blog.onet.pl/1,CT44379,index.html

http://www.wprost.pl/ar/308302/Palikot-oTusku-jest-zafascynowany-Putinem/

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/tusk-buduje-barcelone_190432.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

1.Szef ma ochotę zamknąć buzie jakiemuś krytykantowi...
2.Wysyła do niego consigliere,który tego krytykanta ma
przekonać,żeby sobie dał spokój...
3.Consigliere wraca i zdaje relację: Szefie...nie udało się.
4.Szef robi smutna minę i wysyła znowu innego mediatora
z kilkoma "kolegami".
Ci maja delikwenta przekonać,że "szefowi sie nie odmawia",
ale jeszcze słownie i delikatnie.Nie pomaga...mediator wraca.
5.Szef wysyła do krytykanta bankiera/ksiegowego,z książeczką
czekową,a ten pyta: Ile sobie zyczysz,tylko nie obraź szefa!
6.Zamiast czeku,może być jakieś intratne stanowisko.
Do dogadania.
7.Jeżeli i to nie pomaga,szef daje zlecenie...
I nagle delikwent wpada pod TIRA,wiesza się na szelkach,strzela sobie trzy razy w serce i raz w czoło,albo
samolot nagle spada do morza,albo do lasu.
Addio e ciao...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#242729

Korupcja polityczna w celu utrzymania władzy jest chyba specjalnością tej "ekipy" - ale również mocno specjalizują się w dziwnych przypadkach, jak to opisałeś w punkcie 7.
I najwyższa pora, aby zakończyć tę "specjalizację", umieszczając tych panów w odpowiednim dla nich środowisku.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#242738

Zrób sobie przeglad tych "wypadków" od okrągłego stołu
i od Magdalenki.
Capi di tutti capi z Sycylii,moze sie teraz uczyć w Warszawie.
Pierwszy przykład z brzegu:
Ginie na środku ulicy generał policji,szef policji na III RP.
Do dziś omerta!!!
Nawet mafia by się na taki wyrok nie zdecydowała!Włoska...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#242775

Myślałem o "moim" odpowiednim środowisku dla nich.
Charakteryzuje się ono słabym dostępem światła słonecznego i ograniczoną możliwością poruszania się w wieloletnim zakresie czasowym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#242780