Agora kontra Rymkiewicz (fotoreportaż)

Obrazek użytkownika Muldi
Blog

W czwartek 7 lipca 2011 odbyła się druga odsłona kuriozalnego procesu wytoczonego słynnemu poecie Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi przez koncern Agora S.A.

Agora zastąpiła "Gazetę Wyborczą" jako jej wydawca, dzięki czemu Adam Michnik uniknął udziału w tym dziwacznym ataku na wolność słowa. Agora domaga się od Rymkiewicza przeprosin i wpłaty 10 tys. złotych na cel społeczny za jego słowa, według których redaktorzy "Gazety Wyborczej" są "duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski".

Bezpośrednią przyczyną procesu jest wypowiedź Rymkiewicza dla "Gazety Polskiej" z sierpnia 2010 roku, gdy komentując sprawę krzyża przed Pałacem Prezydenckim, powiedział:

Polacy, stając przy nim, mówią, że chcą pozostać Polakami. To właśnie budzi teraz taką wściekłość, taki gniew, taką nienawiść - na przykład w redaktorach "Gazety Wyborczej", którzy pragną, żeby Polacy wreszcie przestali być Polakami.

Nie mogę komentować wystąpień mecenasów obu stron, bo byłaby to ingerencja w proces, ale wolno mi przytoczyć kwintesencję wypowiedzi Poety.

Chodzi mu o to, aby takie pojęcia jak patriotyzm i nacjonalizm odzyskały pozytywny sens, tak jak na to zasługują i jak zasługuje na to Polska. Negatywne nacechowanie tym słowom nadała na początku XX w. Róża Luksemburg, wielka przeciwniczka państwa polskiego. Luksemburg nacjonalistami pogardliwie nazywała Ignacego Daszyńskiego i Józefa Piłsudskiego w związku z ich staraniami o odzyskanie przez Polskę wolności. Potem wyrazowi "nacjonalizm" nadawali negatywny sens Komunistyczna Partia Polski, stalinizm, propagandqa PRL-u i do dziś się to utrzymuje. "Gazeta Wyborcza" kontynuuje tę ohydną tradycję. Rymkiewicz na zakończenie dodał, że ma nadzieję, iż dzięki temu procesowi zostanie przywrócony właściwy sens ważnym słowom i poglądom, bo mają do tego prawo Polacy i ich państwo.

Oby tak się stało!

 

Kto mógł, nagrywał wypowiedzi (np. na telefony umieszczone na parasolach). Było ciasno i duszno. W naszych sądach nie ma klimatyzacji, nagłośnienia. Krzeseł kilka, prawie wszyscy musieli stać.

Do sali trudno było się dostać. Ze względu na dużą liczbę obserwatorów, obrady przeniesiono do większej sali, ale i ta była stanowczo za mała.

Wśród świadków procesu był m.in. Jan Pietrzak.

Przemawia mec. Piotr Rogowski, pełnomocnik Agory (pierwszy z lewej, z uniesiona pięścią). Jego wypowiedzi wywoływały salwy śmiechu. Sąd (to znaczy Pani Sędzia) jednak panował nad salą bardzo dobrze, szybko wyciszał emocje.

Przemawia mec. Sławomir Sawicki, pełnomocnik J.M. Rymkiewicza.

Zafrasowany pisarz Marek Nowakowski. Za nim w głębi Lech Jęczmyk (z wąsami). Było wielu artystów, pisarzy, ale i mnóstwo ludzi tak zwanych zwyczajnych.

Rozprawa trwała 2,5 godziny. Wyrok zostanie ogłoszony w Sądzie Okręgowym (Warszawa, Al. Solidarności 127) 21 lipca 2011 o godzinie 10. Numer sali zostanie podany później.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Granica między polityczną poprawnością, a totalitaryzmem jest umowna.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ixi band

#169058

Doprawdy, trudno to wszystko ogarnąć. ONI mogą na nas pluć, nam nie wolno powiedzieć prawdy. Nie wierzę polskiemu sądownictwu- jakie rządy, takie sądy. A rządy wiadomo jakie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#169080

http://youtu.be/OULjQns3B6M

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#169097