O propagandzie bolszewickiej

Obrazek użytkownika Honic
Świat

Widząc że nie jestem pierwszy w tej sprawie, postanowiłem jednak dodać swoje trzy grosze.
Określenia jak wyżej pozwalam sobie używać w znaczeniu jednoznacznie pejoratywnym.
W polskiej prasie cytowanie zagranicznych komentarzy o polskich sprawach było wykorzystywane w ciągu całego mojego życia które trwa już dość długo. Między innymi odpowiednio przygotowane i wybrane cytaty z zachodniej prasy służyły próbom wpajania Polakom pozytywnych odczuć wobec junty generała Jaruzelskiego we wczesnych latach 80-tych ubiegłego stulecia. Oczywiście znacznie później okazało się że większość tych tytułów prasowych (choć nie wszystkie) reprezentowała poglądy lewackie...
Dziś portal WP "zaskakująco donosi" o kolejnej ordynarnej wrzucie tym razem przez "Komsomolską Prawdę", treść tutaj: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zaskakujace-doniesienia-tajna-instrukcja-przyczyna-katastrofy-Tu-154M,wid,13079468,wiadomosc.html , z powołaniem się jako na źródło informacji na "jednego z polskich dziennikarzy". Nie będę tu streszczał swoistej konstrukcji logicznej artykułu (co miałoby z pewnością walor poznawczy). Powiem tylko, że że w polskiej wersji występuje rzecznik obecnej administracji mojej Ojczyzny w roli wspierającego stawianą tezę; jednocześnie wprowadza się wypowiedź Witolda Waszczykowskiego, człowieka godnego szacunku, w celu jej uwiarygodnienia (w rzeczywistości "nic nie powiedział", mógł się nawet wypowiadać na całkiem inny temat). Jego wypowiedź i nazwisko wykorzystano podobnie jak tytuł zachodniej gazety w czasach stanu wojennego...
Oczywiście, aby nie zrazić "młodych wykształconych z wielkich miast" tutejsza propaganda musi zachować pewne pozory poziomu intelektualnego. Nie dotyczy to jednak propagandy stricte bolszewickiej, tworzonej wyłącznie na użytek wewnętrzny wschodniego sąsiada. Nie zauważy też jej świat Zachodu, nie fatygujący się aby czytać teksty w oryginalnym języku i alfabecie, zakładając, że i tak "niezbędne" teksty dostanie gotowe, przetłumaczone na język "zrozumiały" i napisane w "zrozumiałym" alfabecie.
Mały przykład, tutaj: http://www.directadvert.ru/news/txt/?id=8461&nnn_id=15079266
Pozwolę sobie przetłumaczyć (z zachowaniem rosyjskiej pisowni imienia Prezydenta Gruzji):
"AMERYKAŃSCY POLITYCY BYLI BARDZO ZDZIWIENI POJAWIENIEM SIĘ SAAKASZWILEGO
Prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili odbył nie zapowiedziane spotkanie ze swoim amerykańskim kolegą Barackiem Obamą. W trakcie spotkania głowy państw ocenili takie problemy jak wojenna współpraca w Afganistanie, a także aspekty rozwoju gruzińskiej ekonomiki.
Między innymi, prezydent Gruzji zdziwił niektórych amerykańskich polityków, ponieważ ci szczerze wierzyli że Gruzja jako państwo już nie istnieje. Według słów Saakaszwilego, jeden z amerykańskich kongresmenów współczująco dopytywał się go, jak mu się udało przeżyć i dotrzeć do USA. Ten kongresmen był zdziwiony, że że Gruzja do dziś nadal istnieje.
Między innymi, Saakaszwili wziął udział w ceremonii pożegnania ze zmarłym pod koniec 2010 roku Richardem Holbrookiem - specjalnym przedstawicielem Ameryki do spraw Pakistanu i Afganistanu. Prezydent Gruzji pośmiertnie odznaczył Holbrooka a także obiecał że jedna z ulic Tbilisi będzie nazwana na jego cześć".
Z tekstu jasno wynika, że w gruncie rzeczy Amerykanie to przede wszystkim pocieszni idioci. Więcej nie komentuję.

Brak głosów

Komentarze

 Amerykanie zajmują się głównie swoimi sprawami, to jednak pocieszające, że jest w stanie coś ich zadziwić - terka

Vote up!
0
Vote down!
0

 - terka

#130094