Rozczarowanie taśmami, czyli... gdzie jest Bieńkowska?

Obrazek użytkownika Chłodny Żółw
Kraj

Z nagraniami z podsłuchów jest słabo. W uproszczeniu można powiedzieć, że... nic się nie dzieje. Polski film.

Rozczarowanie jest tym większe, że wszyscy mają jeszcze w pamięci te dramatyczne sceny w redakcji "Wprost", kiedy to agenci z ABW rzucili się w trójkę na dziennikarskiego herosa.

Pobili go. Powykręcali mu wszystkie ręce. Powalili na podłogę. Obezwładnili. A on... dalej ściskał (w powykręcanych dłoniach!) ukochanego laptopa... Zorientowali się, że jego ręce mają taką siłę jakby był co najmniej dalekim kuzynem "Pudziana". Zrezygnowali... Red. Sylwester Latkowski dał  niezłą szkołę samoobrony dyletantom z ABW! Agenci tak nieudolnie go obezwładniali, że tylko cudem sami nie zakuli się w kajdanki...

(źródło: PAP)

 

Wtedy nadzieje były ogromne. Służby medialne obiecywały ludowi nagrania minister Elżbiety Bieńkowskiej!

A jak się skończyło?

Lud dostał Giertycha...

Słabo jest.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

przyszli do redakcji w porze największej oglądalności a nie tam o 5 rano.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1430327

liczyli na efekt zaskoczenia ;) Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1430356

Bieńkowska ma dreszcze i pewnie pod ciepłą kołderką siedzi.

Jak się dowie, że "Chłodny ŻÓŁW" o nią pyta, to dostanie zimnicy.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1430363