... lubię zapach strachu o poranku...

Obrazek użytkownika AdamDee
Blog

Tego niespokojnego poranka podpułkownik Kilgore przykucnął na chwilę i mimo ogólnego chaosu zwierzył się najbliżej stojącym żołnierzom:

"I love the smell of napalm in the morning. You know, one time we had a hill bombed, for 12 hours. When it was all over, I walked up. We didn't find one of 'em, not one stinkin' dink body. The smell, you know that gasoline smell, the whole hill. Smelled like... victory. Someday this war's gonna end..."

Otworzyłem dzisiaj wiodący tytuł i czytam leady:

"Smolar: Żałoba nie może trwać do wyborów"

"Jarosław Kurski: Niech to nie będzie kampania podziałów!"

"Tośmy sobie pobyli solidarni :-)
To co się w poniedziałkowy wieczór odbyło się na antenie TVP 1 przerosło moje najczarniejsze obawy..." - blog

"Solidarność za Kaczyńskim" - wywiad z Januszem Śniadkiem

"Wasz plan nie wypali" - Katarzyna Kolenda-Zaleska

"Triumf państwa, klęska państwa" - Tomasz Lis

"Mit za mit" - Jacek Żakowski

Czujecie to ?
Kocham zapach strachu o poranku. Ten zapach farby drukarskiej, papieru i treść przesycona paniką. Pachną jak...
Pachną jak zwycięstwo.
Pewnego dnia ta wojna się skończy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów