Operacja „poranny znicz”, czyli trzej heroldowie braterstwa

Obrazek użytkownika seawolf
Kraj

Piękny gest, pojednanie, braterstwo, wszystko, jak w sondażach, wszystko to, czego oczekuje i domaga sie społeczeństwo, zgoda buduje, braterstwo itd. . Tuż po godzinie 8.00 prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna przyjechali do Łodzi pod zamkniętą jeszcze o tej porze siedzibę miejscowego oddziału Prawa i Sprawiedliwości. Na chodniku przed biurem PiS, gdzie we wtorek został zastrzelony działacz tej partii Marek Rosiak, Bronisław Komorowski i Donald Tusk złożyli kwiaty i przez chwilę modlili się. Politycy zapalili też znicze.

„Trzeba w tym miejscu pokazać to, że mimo wszystkich różnic, Polacy są sobiebraćmi. W rodzinach bywają spory, bywają kłótnie, ale poczucie więzi braterskiej jest czymś niesłychanie ważnym. Każdy, kto podnosi rękę nabrata, każdy kto przelewabraterską krew, jest godny potępienia. Nawet jeśli jest to szaleniec, ale jeśli gdzieś w jego szalonej głowie mieszały się motywyniezrozumiałe dla nas, z jakimiś poglądami, nienawiścią o podłożu politycznym, trzeba mówić o tej zbrodni jakobratobójczej - oświadczył Komorowski. Prezydent wyraził współczucie dla rodziny ofiary i zapowiedział, że władze zrobią "wszystko, aby nienawiść nie psuła serc Polaków".

Wszystko, to znaczy , co? Zamkną Niesiołowskiego w sejmowym składziku na środki czystości? Obejmą Kutza pionierskim projektem eutanazji, ku zachwytowi środowisk postępowych? Poproszą swoje „zaprzyjaźnione i te drugie” telewizje, by nie lansowały Palikota aż tak nachalnie? Dogadają sie ze Światynią Antypisa na Czerskiej i jej lokalnymi kapliczkami misyjnymi, zwanymi prasą codzienna i tygodnikami, żeby , powiedzmy , na tydzień, dwa przerwały kampanię nienawiści i odczłowieczania opozycji?

Zauważam, ze w przemówieniu Komorowskiego ( oby żył wiecznie) słowo „braterstwo” wystąpiło z czestotliwością niemal równą tego kretyńskiemu „zgoda buduje” z kampanii. Przypadek to nie jest. No i to rozczulające, doprawdy:” motywy niezrozumiałe dla nas, z jakimiś poglądami, nienawiścią o podłożu politycznym” . No, po prostu, „ a nad nim lata motylek, a przed nim bieży baranek”. Matka Teresa z Kalkuty w trzech osobach. Trójca braterstwa i miłosierdzia.

Czy to znaczy, że na jakis czas znikną te dziesiątki jednobrzmiących tekstów, w których opozycję określa sie mianem psychopatów, sektą, wmawia im się cierpliwie i metodycznie ( ponoc nawet papieskie konklawe moża skłonic do ludożerstwa, jeśli tylko postępować cierpliwie i metodycznie, jak pisał Lem) , faszystowskie metody i przekonania, w sposób skoordynowny i zorganizowany odczłowiecza sie ich i wyklucza ze społeczeństwa, jako nienawistnych moherów, katoli, faszystów, osoby na prochach, chamów, głupków, gazeta po gazecie, wywiad po wywiadzie, zgodnie z goebbelsowską zasadą, ze wystaczy powtórzyć kłamstwo 200 razy, by przestało być kłamstwem, a zaczęło funkcjonować , jako uznana prawda, a w najgorszym razie, jako „fakt prasowy”?

Wkład takich ludzi, jak Niesiołowski, Palikot , Kutz, Bartoszewski, Wajda, Wołek, Kuczyński jest nie do przecenienia, ale , powtarzam to juz nie po raz pierwszy, największą winę ponosi Tusk, tak, DONALD TUSK, bo to on spuścił z łańcucha te swoje wściekłe psy, on pozwolił im bezkarnie, a wręcz z życzliwym poparciem rozkręcać tą kampanie nienawiści i odczłowieczania opozycji, samemu udając świętoszka, jak zawsze, z zatroskana miną ubolewając nad, być może nieco niesfornym językiem posła Palikota, obiecując, że „bedzie namawiał wszystkie strony do większego umiaru”- dokładnie tak, jak teraz. Komorowski tez przepraszał za Macierewicza i Kurskiego, w ramach „takiego eksperymentu”. Według mnie, cały Komorowski jest takim eksperymentem, kompletnie nieudanym)

Systematyczne, metodyczne szczucie. Codzienne użycie konkretnych klisz, słów, które mają juz na zawsze zostac w mózgach połączone z Jarosławem, z PiSem. Codziennie, we wszystkich mozliwych mediach musiały i muszą nawet po tej zbrodni, a nawet jakby tym bardziej po tej zbrodni pojawić rytualne już słowa- „jątrzyć i dzielic Polaków”, „nienawiśc”, „oszustwo”, „szaleństwo”, „sekta”, „zaufałam przemianie Jarosława, a teraz widzę, ze on nas oszukał”, „prochy”, „chory psychicznie” i dalej w tym stylu.

To było i jest robione celowo, profesjonalnie, systematycznie, żadne takie słowo nie pada przypadkiem, czy nieświadomie. To działa, tylko trzeba powtarzać, powtarzać, powtarzać, tak, jak reklamy puszczane seriami, jak dawniej plakaty- nie wiesza sie jednego, to musi byc ciąg na płocie, tak, żebyśmy przejeżdzając, czy przechodząc rejestrowali w mózgu ten obraz raz, za razem, klik, klik, klik.

Jak widać, można ludziom wdrukowac nie tylko przekonanie, że proszek Ariel jest najlepszy, ale też , że Jarosława Kaczyńskiego, a jak go akurat nie ma, to przypadkowego, pierwszego z brzegu pisowca można i trzeba zabić. Nie można nie zabić, to obywatelski obowiązek. Jak kiedyś Żyda, zaplutego karła reakcji, kułaka. W obronie demokracji, w walce z nienawiścią. Nikt nie pisze, by zabić, niech Bóg broni, to wszak jest karalne, nawet rozgrzane sądy sie od tego nie wykręcą, ale przecież państwo musi coś zrobić , nawet z lekkim naruszeniem demokracji, a, skoro nie robi, czy nikt nie wystapi w obronie wolności zagrożonej przez Kaczyńskiego?????? No, ludzie, nikt nie wystąpi przeciwko nienawiści, przeciwko jątrzeniu i dzieleniu Polaków, tak żeby zgoda mogła budować??????

Czy to była próba generalna przed właściwym zamachem, po którym maja nastąpic zamieszki i delegalizacja PiS? Jeśli tak, to udana, POwski elektorat osiągnął już taki stopień ogłupienia, ze uznał ze PiS sam jest sobie winien, a w ogóle szkoda, ze to nie Jarosław tam zginął, tylko , w sumie niewinny człowiek, chociaz pisowiec, więc nie tak znowu niewinny. Za co , oczywiście także Jarosław jest odpowiedzialny, podobnie jak za to, że nie wsiadł do samolotu zamiast, albo ( lepiej) obok Brata.

Jak czytam, wciska się ludziom przekonanie, że wina mordowanego i mordercy jest taka sama, a , właściwie, jak sie tak zastanowić, to ofiara jest winna bardziej. Bo po co sie rzucała, nie lepiej się było zapisac do PO? W którejś z gazet czytam, ze PO podskoczyły notowania po tym morderstwie. No, to nic, tylko poderżnąć gardło jeszcze ze trzem- czterem pisowcom i jest bezpieczna większośc w parlamencie!

A trzech jeżdźców miłosierdzia i braterstwa odbędzie tournee ze zniczami i kwiatkami, tudzież zatroskanymi minami, po miejscach kaźni, co zaprzyjaźnione i „te drugie” telewizje będą relacjonowac ze ściśniętymi ze wzruszenia gardłami i wśród siorbania nosami.

http://seawolf.salon24.pl/242427,operacja-poranny-znicz-czyli-trzej-heroldowie-braterstwa

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#97124

-Jakuba Szeli http://histmag.org/?id=2783
szalikowca naszych czasów.

Moher nie robi wrażenia - "armaty w krzakach" czuwają :(

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97126

prowadzący tłumaczył, że się je robi z wyprzedzeniem. To raz.
Po akcjach sondażowni z kampanii prezydenckiej, trudno im wierzyć nawet na tyle, co brudu za paznokciami. To dwa.
Do tego dochodzi plastuś Napieralski ze swoim głupawym uśmiechem, który powtarza jak nakręcony, że SLD nie używa takiego języka i że w tej wojnie nie bierze udziału.
Po pierwsze, to mam chęć powiedzieć, że szkoda, bo reguły demokracji są zagrożone, a demokracją posłowie SLD lubią sobie wycierać gębę.
Po drugie, to kto w kółko powtarza, że szuka poparcia wśród tych, którzy: "są zmęczeni wojną PiS i PO", "mają dość wojny i nienawiści między PiS i PO" etc?
Kto robi na tym polityczny kapitał wwiercając ludziom w mózg "wojnę" między PO i PiS?
Głupie łajzy!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97129

Prezes (sic!) mojej firmy w komentarzu wypróżnił z siebie: „I znowu o wszystko obwinią Tuska i rząd”. A 12 kwietnia Vice tak objawił: „Jak się ma za plecami zwierzchnika, to spełnia się jego oczekiwania”.
Elity. Wystarczy lekko pchnąć, pójdą we wskazanym kierunku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97153

Choć to o czym piszesz zbawne nie jest, to niemal do łez rozbawiła mnie wstawka: "a nad nim lata motylek, a przed nim bieży baranek".
Swoją drogą jakim trzeba być idiotą, by dać sobie wmówić, że odpowiedzialny za tą nienawiść, która była przyczyną zbójstwa w Łodzi jest Jarosław Kaczyński. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam tą tezę zaniemówiłam z wrażenia, później powtarzano ją coraz częśiej (gadające głowy w telewizorze), aż w końcu - długo nie trzeba było czekać - zaczęli ją powtarzać "szarzy obywatele". Na ulicy, w autobusie, w "szkiełku" - ulubionym programie wykształciuchów, którym czasem się katuję (poznaj wroga). Mam ostatnio wrażenie, że żyję w jakiejś nie-rzeczwistości ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97156

Od niedawna czytam Pana teksty. Są bardzo trafne, niestety.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97160

Ja akcję "poranny znicz" odbieram bardziej jako znany z kryminologi powrót przestepcy na miejsce przestepstwa, lub jako syndrom sadomasochisty, przejawiający się masochstyczną skruchą po dokonanym akcie sadyzmu. Taki akt pokory i samokrytyki pozwala dotknietemu tym schorzeniem oczyścić się w jego przekonaniu z winy i po akcie swoistego katharsis znów dopuszczać sie strasznych czynów.

A trzej jeźdźcy "miłosierdzia" jak żywo przypominają mi jeźdźców apokalipsy
1. wojnę, 2, głód, i 3. śmierć.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#97167

Tak wyszło z sondaży, PR podpowiedział.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97174

Niestety, daję 10
Niestety, dlatego, że już nikt myślący nie ma chyba złudzeń na temat prawdziwej natury rządzącego Polską regime'u.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mirek603

#97178

Seawolfie, szacunek. Myślałem podobnie, chciałem coś napisać ale gdzie mi tam do Ciebie...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97317

Jak oni (ta "święta??? trójca" - Boże wybacz!!!) mogli nie zabrać ze sobą Napieralskiego z SLD? Przecież to najpierw pod jego lokalem SLD ów psychol podobno polował na "ważnego polityka." Biedny wódz SLD bardzo ubolewał, że go o tej cennej inicjatywie wykorzystania miejsca zbrodni do podniesienia słupków głupków (sondaży) nikt nie powiadomił a mówił, że bardzo chętnie by wziął w tym udział.
Obowiązkiem prezydenta (z założenia konstytucyjnego mającego być przedstawicielem całego narodu a więc i sympatyków PiS, "neutralnym" wobec wszystkich partii politycznych) jest jednak wyłącznie stać wiernie u boku PO jak też informować społeczeństwo o zagrożeniu jakie niesie ze sobą PiS i Jarosław Kaczyński, który opierając się na słowach szaleńca uzurpuje sobie prawo do bycia zagrożonym i do twierdzenia, że to był mord polityczny i wymierzony przeciwko partii PiS! Jak on śmie sobie i swojej partii przywłaszczać męczeńską śmierć pracowników niewiadomego politycznie biura poselskiego!
Nieważne że faktycznie wypowiedziane w radiowozie pod biurem poselskim PiS słowa przez mordercę, tuż po dokonaniu przez niego zbrodni brzmiały, że "chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego i że nienawidzi wszystkich z PiS."
Tego już nigdy rząd nie pozwoli puścić w żadnym środku masowego przekazu, żeby nawet ci co już to widzieli i słyszeli nigdy nie mogli powiedzieć innym, zobaczcie jaka jest prawdziwa prawda, oni wszyscy mają wiedzieć jaka jest POprawna prawda!
Prezydent już wie przecież co powiedział w sejmie jego minister Jerzy Miller, że przecież on powiedział, że tamten co nic nie zeznał i nie powiedział - w "swobodnej" wypowiedzi jednak podobno powiedział, że on mógł wreszcie powiedzieć, że tamten w "swobodnej" wypowiedzi powiedział (a więc nie spisanej i przez niego nie podpisanej, czyli ble... ble... ble...) że... resztę już znacie.
W czasach dyktatury poprzedniego ustroju dbano chociaż o pozory każąc politycznym więźniom podpisywać lojalki i wymuszone zeznania. Ależ oni byli prymitywni! Że też nie wpadli na genialny pomysł naszego ministra, że przecież każdy więzień bez zeznań mógł w swobodnej wypowiedzi powiedzieć to co w jego imieniu ktoś inny powie, że on powiedział... i kto by mu dzisiaj uwierzył, że tego nie mówił skoro tamten powiedział, że on powiedział...
Prawda jakie to wszystko proste?
A tłumek lemingów to wszystko łyka łącznie z moimi wymiocinami, bo trudno mi się nie porzygać na samą myśl o "zbliżeniu" się do mnie PO z taką prawdą i z taką miłością.
Wszystkie te "prawdy" są wyssane ze środkowego palca pana ministra, którym wydłubał coś co mu przeszkadzało w nosie (wiadomo gdzie ma opozycję i PiS i nie chcę wyrażać tu przypadku gdy może się podcierać, skąd też może dochodzić jęk opozycji)
Teraz już każdy co ogląda "wiadomości" a nie jak prawda nazywać to karze "ich komentarze" dowie się, że męczennicy z PO z prezydentem włącznie, choć bardzo zagrożeni przez politykę nienawiści PiS, bohatersko dziś odwiedzili miejsce zbrodni, niosąc kaganek nadziei. "Trzeba w tym miejscu pokazać to, że mimo wszystkich różnic, Polacy są sobie braćmi. W rodzinach bywają spory, bywają kłótnie, ale poczucie więzi braterskiej jest czymś niesłychanie ważnym. Każdy, kto podnosi rękę na brata, każdy kto przelewa braterską krew, jest godny potępienia. Prezydent wyraził współczucie dla rodziny ofiary i zapowiedział, że władze zrobią "wszystko, aby nienawiść nie psuła serc Polaków".
Chyba chce razem z Tuskiem abdykować albo mu się coś pomieszało.
"Nawet jeśli jest to szaleniec, ale jeśli gdzieś w jego szalonej głowie mieszały się motywy niezrozumiałe dla nas, z jakimiś poglądami, nienawiścią o podłożu politycznym, trzeba mówić o tej zbrodni jako bratobójczej - oświadczył Komorowski.
Nawet jeśli w sposób ewidentny jest i była to wyłącznie zbrodnia o podłożu politycznym wymierzona wyłącznie w PiS i Jarosława Kaczyńskiego, to przecież przesłanie prezydenta jest jednoznaczne: to jest zbrodnia bratobójcza, tylko skąd on ma takie informacje, skoro ten co powiedział, ze tamten powiedział nic na ten temat nie powiedział a przecież kat i ofiary rodzonymi braćmi nie byli na pewno! A może chodzi tu o całkiem inne "BRACTWO?"
A co do aluzji prezydenta o sporach i kłótniach w rodzinie i o więzi braterskiej, oświadczam, że na ile znam swoje drzewo genealogiczne i rodzeństwo, nic mnie z tymi obrońcami etyki nie łączy tym bardziej, że mam tylko rodzone dwie siostry.
niezależny Poznań

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#97319

A czegóż to się gajowy i Donek obawiali, że tak świtkiem-rankiem, po cichutku, byle szybciej tę "wizytę" odwalić, przyjechali?

Jeśli chodzi o "pranie mózgów" porzez media, to ta akcja trwa 24/7 od dłuższego czasu. No, i proszę - jakie wyniki!

Szlag mnie trafia jak widzę, że, niestety, ogromna liczba Polaków zamiast używać własnego rozumu - "rzuca mózg" na telewizor lub ślepo wierzy w to, co czytają.

 Doskonały tekst Seawolf,

pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#97333

tez.....czyli i pierwszą i kazdą kolejną.........

ot ci sami ludzie,inne tylko czasy

ale metody pozostały takie same,prawie

bo teraz ,rankiem

widac spac nie mogą,czego sie boją i kogo ?

dycha ,ranna

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#97494