Antyszczepionkowcy vs. szczepionkowcy - gdzie leży prawda?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

Od razu odpowiadam na tytułowe pytanie: ano w "głębokim i niedostępnym lesie".  I tak jak to bywa niemal zawsze, to prawda leży po środku. 

 

Mało tego, takie postawienie sprawy identyfikuje ludzi nie tylko pod względem stosunku do szczepionek przeciw wirusowi SARS-COV2, ale też pozwala na pogrupowanie ich wedle ogólnego stosunku do samej pandemii i jej skutków. 

 

Ogólnie można wskazać na dwie grupy. Jedna uważa, że wirus wymaga nadzwyczajnych środków w celu jego pokonania a druga, że tak naprawdę takie środki są niepotrzebne, bo wirus jest mniej groźny niż przypuszczano i wszelkie obostrzenia z nim związane są niepotrzebne a cała ta panika służy jedynie naszemu zniewoleniu.  

 

Pierwsi argumentują, że pandemia ma charakter międzynarodowy i wszyscy z nią walczą tak jak umieją. Drudzy podważają konieczność jakichkolwiek obostrzeń i negują szczepionki jako takie, które nie są przebadane a my wszyscy jesteśmy poddawani eksperymentowi medycznemu w tzw. trzecim etapie badania tychże szczepionek. 

 

Osobiście nie neguję istnienia tego paskudnego koronawirusa, który powoduje zachorowanie na COVID-19. Wielu ludzi z jego powodu umarło, przy czym większość z nich miało też choroby współistniejące a osłabionemu organizmowi trudniej z nim walczyć. U mnie w rodzinie też jest jedna jego ofiara: moja ciocia, siostra mojej mamy a wśród znajomych też wielu już chorowało i nie wspominają tych dni dobrze. Całkiem niedawno chorobę przechodziła cała rodzina moich dobrych znajomych i przebieg choroby był bardzo ciężki: gorączka 40 stopni, kaszel, duszności, ogólne wyczerpanie a rekonwalescencja okazała się  długa i uciążliwa. 

 

Tym niemniej warto się zastanowić czy środki podjęte w walce z tym paskudztwem są adekwatne do realnego i negatywnego jego oddziaływania  na społeczeństwo, nas wszystkich. I znów odpowiadam, że nie. Wirus okazał się mniej groźny niż przypuszczano a cała ta panika covidowa jest przesadzona i tak naprawdę zyski z niej czerpią koncerny farmaceutyczne, które na raz "wespół zespół" wyprodukowały na tego wirusa szczepionki, chociaż wcześniej się mówiło, że aby stworzyć skuteczną szczepionkę trzeba minimum 5-8 lat. A tutaj po roku czasu mamy wysyp medykamentów: Pfizer, Moderna, CureVac, AstraZeneca, Johnson&Johnson i rosyjskiego Sputnika V. Czy wszystkie te firmy zapomniały o badaniach klinicznych, które są niezbędne do wprowadzenia swoich preparatów na rynek? A może faktycznie bieżący okres szczepień na całym świecie jest wielkim eksperymentem medycznym i tak naprawdę dopiero teraz firmy farmaceutyczne badają skuteczność i ewentualne skutki uboczne wynikające z ich przyjęcia? Pozostawiam to do oceny czytelników. 

 

Z mediów cały czas nas straszą tym wirusem. A my sami jesteśmy bezbronni i poddajemy się bez walki o naszą wolność. Czy to jest słuszne? I znów odpowiadam, że nie. Gdzieś zniknęły zachorowania na grypę, które każdego roku były zmorą lekarzy i pacjentów. Teraz jej nie ma, bo wszyscy mają koronawirusa. Nie jest to dziwne? A taki fakt, że pacjenci są odsyłani na późniejszy termin swoich zaplanowanych zabiegów. Ile takich osób zmarło nie doczekawszy się pomocy? Niektórzy mówią, że w Polsce nawet powyżej 100 tysięcy, a przecież każda śmieć jest dla rodziny i przyjaciół ogromną traumą.  

 

Ciężko pisać dziś o pandemii i wyrażać swoje wątpliwości, bo przecież nasz rząd prowadzi zmasowaną kampanię medialną, która nakazuje nam walkę z koronawirusem i zachęca do szczepień. Noszenie maseczek, dezynfekcja rąk i odległość 1,5; 2,0  metry jeden od drugiego to niby minimum. A szczepienia już nam pozwolą na pokonanie wirusa. Może jest w tym część prawdy, ale dlaczego ludzie zaszczepieni też chorują? Odpowiedź na to pytanie znów pozostawiam czytelnikom. 

 

Na dziś wiemy jedno: koronawirus został stworzony ludzką ręką. W laboratoriach chińskich. Jaki udział w jego stworzeniu mieli mitomańscy finansowi władcy świata tego nie wiem, chociaż wszystkie drogi prowadzą do B. Gatesa i G. Sorosa. Czy tak w rzeczywistości jest? Nie wiem, ale historia ludzkości to historia przeróżnych spisków i tak było od zawsze. 

 

Na koniec. Kto chce się szczepić niech się szczepi a kto nie chce niech unika tego szczepienia. Ja osobiście odradzam, ale wolna wola każdego jest święta. 

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:13)

Komentarze

... i sumienia dla człowieka.

Każdy Polak i Polka decyduje sam, co i jak ma zrobić że swoim życiem i nie trawię tego że ktoś chce za mnie decydować.

I wchodzić z butami w moje życie i rodzinę, bo wie lepiej jak ja, co dla mnie jest najważniejsze. i mojego zdrowia.

Nie jestem ani za, ani przeciw szczepieniom, bo to prywatna sprawa każdego człowieka i nie będę ingerował w jego sprawy osobiste.

Ja już postanowiłem co i jak.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1668210

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika gps65 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Można mieć wiele wątpliwości, ale w świetle niezbitych naukowych dowodów popartych wieloma badaniami nie ma już żadnych wątpliwości co do tego, że noszenie maseczki nic nie daje w kwestii zarażania siebie i innych wirusem, ale powoduje wiele innych chorób i przypadłości, w tym utratę odporności sprzyjającej ciężkiemu przechodzeniu Covid-19. Więc nakaz noszenia maseczek to jawna dywersja wymierzona przeciw obywatelom, by nam zaszkodzić. Tu streszczam artykuł podający setki badań naukowych w tej kwestii: https://niepoprawni.pl/blog/gps65/za-smiertelne-skutki-pandemii-odpowiada-rzad-pis-u

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1668212

Z przyjemnoscia czytam panskie artykuly. Mam podobne zdanie.

Czy to tutaj czy w wiekszosci roznych telewizji odnosze wrazenie, ze musimy trzymac buzie na klodke. A wydawalo mi sie, ze jest to forum Niepoprawnych, tzn. , ze  Niepoprawni troche inne zdanie toleruja i ze podejmuja  dyskusje na jakis temat. Wydawalo mi sie dotychczas, ze tu mozna dyskutowac.

Znowu podam przyklad z zycia:

31.3 mialam kontakt z osoba, ktora oprocz jej innych dolegliwosci miala Infekcje Covid ( tego dnia nikt o tym jeszcze nie wiedzial). 5 dni pozniej dostalam telefon z pracy , ze musze  zrobic Test PCR - byl negatywny. Kolezanka., ktora tez tylko tego dnia miala kontakt z ta osoba jest pozytywna. Dla pikanterii  podam, ze kolezanka 3 tygodnie wczesniej zaszczepila sie przeciw Covidowi.Obie nosilysmy maseczki FFP2.  Tak sie zdarza. W innym wypadku moze byc inaczej.

 

Tylko nie lubie, i nie bede respektowala moderatora, ktory  moj tekst "za wartosc" usunie.To jest aluzja do calkiem innego, skásowanego przez moderatora komentarza. Ja wyrazam sie w stosunku do innych komentatorow  i blogerow z respektem, i nigdy jeszcze nikomu nie lzylam. Mamy byc politycznie poprawni tylko w kwestiach pandemii , ale w innych to mozemy byc niepoprawni? To mi podsmiarduje komuna.

Przepraszam Krzysztof, ze akurat pod Twoim tekstem musialam sie wyzalic.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Gosia

#1668232

Plusik nie wystarczy - podpisuję się pod każdym słowem Twojego komentarza.

A  Krzysztofowi  już tyle razy kadziłam, że tym razem przykadzę tylko kadzącej ;-), zwłaszcza, że poruszyła przy okazji wątek cenzury prewencyjnej na portalu, z oceną której się zgadzam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1668240

W styczniu, po zakażeniu covidem-19 pojawiły się u mnie wredne objawy choroby. Nikomu tego nie życzę. Żyję. Prawda nigdy nie leży pośrodku. Czasem nie wiemy jaka jest prawda, czasem nie rozumiemy zjawiska, które widzimy, czasem brakuje nam kompetencji, by dowiedzieć się gdzie leży, stoi, albo wisi prawda. Ale prawda zawsze jest tam gdzie jest. Nigdy nie leży pośrodku pomiędzy kłamstwem a nieprawdą.

Mam wystarczające zawodowe kompetencje, by rozumieć czym jest ten wirus, jak on działa oraz jak działa szczepionka. Wiem także, że nie ma na świecie ani jednego człowieka, który wiedziałby wszystko na ten temat. Świat dopiero jest w stanie zdobywania wiedzy i doświadczeń przybliżających nas do prawdy o tym wirusie i wywołanymi przez niego chorobami i ich leczeniu oraz zapobieganiu.

Ale już to co wiadomo wystarczy, by wiedzieć o tym, że noszenie maseczek jest bardziej pożyteczne niż szkodliwe, a żadna szczepionka nigdy w historii globalnej medycyny nigdy nikogo nie chroniła w 100% przed chorobą, choć zawsze chroniła przed najgorszym jej przebiegiem. Tak jest, ponieważ zarówno relacja między człowiekiem a chorobą zawsze jest procesem stochastycznym w przestrzeni probabilistycznej, w której i noszenie maseczki i szczepienie i inne środki lecznicze tylko i jedynie powiększają nasze szanse na przeżycie. Nigdy ich nie gwarantują.

Dlaczego tak jest?

Ponieważ jest to bardzo skomplikowany proces stochastyczny w przestrzeni probabilistycznej.

I dlatego doradzam wszystkim, zarówno noszenie maseczek jak i szczepienie. Ani jedno ani drugie nie gwarantuje zdrowia, ale zdecydowanie powiększa szansę na przetrwanie w zdrowiu.

A szczepionka mRNA dramatycznie ogranicza szansę wirusa na wniknięcie do naszych komórek i na replikację. To wiadomo, ponieważ badania naukowe nad tą biotechnologią trwają na świecie już ok. 20 lat. Wiem dlaczego tak jest, rozumiem to i potrafię zrozumiale opowiedzieć dlaczego tak jest.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1668268

Tu jest artykuł podający setki naukowych badań, że to nieprawda: https://proremedium.pl/2021/04/05/maski-skuteczne-i-bezpieczne-klamstwo-powtorzone-tysiac-razy-staje-sie-prawda/

Gdzie znajdę podobny artykuł komentujący i wskazujący na badania naukowe, że noszenie maseczek jest bardziej pożyteczne niż szkodliwe?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1668272

Maski to synonim uległości.Sądzi Pan,że decyzje o noszeniu tych szmat wydają idioci(pomijam oczywiście idiotów w to zaangażowanych,ale do których nie należy decyzja)?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Dariusz

#1668387

Kiedy do ludzi dotrze ten prosty fakt, że maseczki nie chronią noszącego tylko chronią przed nim?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1668406

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika gps65 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Ależ oczywiście! Tu wyjaśniam po co są maseczki: https://www.salon24.pl/u/gps65/1125636,pierwszy-przekret-swiatowy

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1668413

Nie zgadzam się że prawie zawsze prawda leży po środku. Jest wręcz przeciwnie - prawie zawsze, jeśli mamy dwie sprzeczne informacje, to z wysokim prawdopodobieństwem jest tak, że prawda właśnie nie leży na środku. Dodatkowo jeśli założymy że w każdej sferze naszego życia mamy walkę dobra ze złem, informacji z dezinformacją, niesprawiedliwości ze sprawiedliwością (a tak najczęściej jest), to prawda nigdy nie leży po środku, tylko jest duże prawdopodobieńśtwo że prawda jest bardzo zbliżona do jednej z wersji informacji. Gdyby nawet pominąć ten czynnik i założyć, że nie wartościujemy moralnego nastawienia autorów informacji1 i informacji2 to z matematycznego i statystyczngo punktu widzenia wyjdzie nam, że środek, jako równa odległość prawdy od informacji1 oraz informacji2 jest bardzo mało prawdopodobny. Dowody poniżej:

Tu króciutkir przykłady:
1. Założenia: Mamy dwa ośrodki kreowania informacji. Ośrodek dobry i ośrodek zły. Ośrodek dobry kreuje informację1, ośrodek zły informację2. Dwie informacje są oddalone od siebie o sto jednostek (mniejsza z tym jak mierzonych).
Wnioski: Z bardzo dużym prawdopodobieństwem informacja1 będzie blisko prawdy. Prawda będzie najdalej 10% od informacji1.

2. Założenia: Jak w przykładzie pierwszym, z tą modyfikacją, że oba ośrodki mają taką samą szansę na trafienie w prawdę, częściowe trafienie jak i zerowe trafienie. Zakładamy, że prawdopodobieństwo rozłoży się wagowo na równi całej odległości od prawdy.
Wnioski: O wiele bardziej prawdopodobne będzie że informacja1 i informacja2 są w różnych odległościach od prawdy. Wprawdzie prawdopodobieństwo środka jest ale bardzo małe.

Wiem że jest takie utarte powiedzenie ("że prawda leży po środku"), ale geneza jego jest podobna od politycznego stwierdzenia "oni są wszyscy siebie warci" albo "jedni i drudzy to złodzieje". Przeważnie stawiający takie tezy chcą bezpiecznie, dyplomatycznie ulokować swoją pozycję, wobec dość rozpalonej dyskusji czy rozgrzanej politycznie sytuacji związanej właśnie z dochodzeniem do sedna, do prawdy. Powody takiego bezpiecznego, wyjściowego ustawienia mogą być różne. Czasami dla świętego spokoju, aby się nie denerwować, aby się nie konfliktować, czasami aby za chwilę wystąpić jako rozjemca i mediator, a czasami jako autor nowej (trzeciej wersji) prawdy :) Ja jestem pewien - znając Cię - że chcesz zbliżyć skonfliktowane strony, ustawiając się bezpiecznie po środku :) Albo zarobisz od obu walczących albo od nikogo :D

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1668287

W punkt ! 100/100.

Pozdrawiam serdecznie 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1668315

Czy prawda leży po środku?Osobiście nie wiem,ale z całą pewnością wiem,że leży zawsze tam,gdzie leży.Był taki gość,Piłat mu było na imię,który zadał pytanie bardziej szczegółowe i nie otrzymał odpowiedzi.Dlaczego?Bo nie byłby w stanie JEJ udżwignąć.Może na wszelki wypadek i my nie wnikajmy za głęboko gdzie leży obecna prawda,abyśmy za wcześnie nie upadli pod jej ciężarem. "Najciekawsze" przed nami.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Dariusz

#1668385

i niestety pseudonauki. Już dawno pisała o tym Agnieszka Kołakowska [link], a później pani profesor Anna Pawełczyńska [link]. Z mojego punktu widzenia polega to na zaniku zdolności społeczności homo sapiens do komunikacji społecznej w ogóle a w szczególności na absolutną utratą kontaktu z naukowym sposobem myślenia, Jest to skutek dyktatury pseudouczonych, królujących we wszelkich pseudonaukach. Nie jest to żaden znak czasu ani szczególny Zeitgeist. Jest to skutek globalnej inwazji lewicowej agresji marksizmu we wszelkich potomnych marksizmowi teorii opatrzonych przedrostkiem post, od postkomunizmu poczynając, przez przeróżne post modernizmy, post polityki i post prawdy. Post prawda polegająca na uznaniu za prawdziwe wszystko co ktokolwiek uważa za prawdziwe jest bramą do naukowej stajni Augiasza, której nawet Herkules nie będzie w stanie posprzątać.

Świat zmieniając definicję prawdy na otwartą definicję post prawdy, według której wszystko jest prawdziwe. Nowa post nauka pozwala na całkowitą zmianę systemu na taki, w którym prawdziwe jest wszystko co się nam podoba. Jest to wizja świata folwarku zwierzęcego, w którym każda teza może być udowodniona na podstawie setek, a nawet tysięcy prac naukowych potwierdzających każdą postawiona wcześniej tezę. Wystarczy podać sto linków do stu naukowych wyników, by "udowodnić" każdą z najidiotyczniejszych nawet tez, nie próbując nawet sfalsyfikowania wyniku choc jednego wyniku kryjącego się choć za jednym z tych linków. 

Ten sposób antynaukowego myślenia bez zrozumienia był niechętnie widziany nawet w średniowieczu, którym obowiązywała raczej arystotelesowska definicja prawdy w przeciwieństwie do innych. Pan GPS zaprezentował dość nowatorskie kryterium prawdy - prawdę głosi ten, kto potrafi podać więcej linków. 

To nie jest zabawne. Bill Gates teraz planuje wszczęcie chemicznej wojny o globalny klimat, wojny polegającej na wykorzystaniu floty lotnictwa do rozpylenia jakiegoś chemicznego specyfiku w całej ziemskiej atmosferze celem zwalczenia globalnego ocieplenia.

Pan Bill Gates nie bierze oczywiście pod uwagę, że może w ten sposób zamiast uratować globalny klimat, może go zabić. Na tym to polega, że jeden albo drugi taki próbuje wskoczyć w buty pana Boga i regulować ziemski klimat za pomocą jednej gałki.

Globalny klimat, albo cała pandemia - to nie jest coś tak łatwego w regulacji, jak nie przymierzając radio "szarotka".

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668364

Skąd wiedza o tym, czego nie bierze pod uwagę Gates, jakie to wskakiwanie w buty Boga i skąd dziwmy pomysł, że chodzi o regulację jedną gałką? Od lat apeluje się o całościowe rozwiązania, całe pokolenia rosły na nieciekawych prognozach i ich odbiciu w kulturze, choćby filmach, a ludzie zachowują się, jakby pierwszy raz o tym usłyszeli a woleli wierzyć w jakieś korwinizmy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1668383

Kontrik, życzę Tobie odrobiny dystansu, pozwalającego na życzliwe spojrzenie na na świat i ludzkie słabości. Odrobina dystansu pozwala także na sprawniejszą ocenę rzeczywistości no i dostrzeżenie subtelności języka polskiego, takich jak na przykład przenośnia, porównanie albo po prostu żart.

Wskakiwanie w buty pana Boga jest jedną z takich przenośni, dotyczących sytuacji, w których człowiek, z braku pokory próbuje w swoim działaniu przekraczać ludzkie kompetencje. Jest to ludzka słabość znana od tysięcy lat i często wyrażana w biblijnej radzie, by oddać to co cesarskie cesarzowi i to co boskie Bogu. A akurat apel o tak zwane całościowe rozwiązania mocno pasuje do tej sytuacji, w której ludzi zamiast pokory ogarnia pycha i pewność, że są w stanie rozstrzygać o losach ludzi a nawet planety. A pan Gates zdradza symptomy właśnie takiej pychy, podejmując z panią Melindą działania wskazujące na tego typu ambicje. Można o tym poważnie porozmawiać, ponieważ współcześnie zbyt wielu jest ludzi, którym władza myli się z siłą ich pieniądza, ludzi takich jak Władimir Putin, George Soros, albo właśnie Bil Gates. 

Boże nas strzeż przed pychą i totalitarną władzą takich ludzi

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668389

Pytania były bardzo proste a twoje stwierdzenia są nieuprawnione i wynikają tylko ze złej woli, stąd takie formy za którymi przecież jednak stoi konkretny sens. Po co udawać. To ja napisałem, że to taki głupek, bo na pewno czegoś nie wie i ma się za Boga? A mogę tak wypisywać o tobie a później poudajemy, że to tylko przenośnia a nawet żart? I dalej brniesz w swoje

z braku pokory próbuje w swoim działaniu przekraczać ludzkie kompetencje

ludzi zamiast pokory ogarnia pycha i pewność, że są w stanie rozstrzygać o losach ludzi a nawet planety

pan Gates zdradza symptomy właśnie takiej pychy, podejmując z panią Melindą działania wskazujące na tego typu ambicje

którym władza myli się z siłą ich pieniądza, ludzi takich jak Władimir Putin, George Soros, albo właśnie Bil Gates

To wszystko są opinie a nie fakty, pewnie znowu tylko przenośnie a nawet żarciki, co? No super, lepiej nie robić nic, bo takie Michaele wiedzą lepiej, zwł. jak kogoś obsrać a jeszcze schowają się za ... chrześcijaństwem i popiszą o... pysze i braku pokory. Bo bogaty ma czelnośc sponsorowac i się wypowiedzieć to na pewno żydek i spiskuje, bo tak przecież wszyscy po forach wypisują. Ale żeby wziąć to rozbić logicznie, zebrać konkrety- to Michael, który zawsze pierwszy do takich apeli, sam będzie powielał brednie, bo zagląda w dusze i widzi intencje. To naprawdę coś złego, by ludzkośc przesiadła sie na czystsze technologie i zadbała o klimat? Czy by Murzyni nie rodzili się jak zwierzęta, ludzie mniej cierpieli i marnowali a chaotyczny przyrost dał się przyhamować. Wiesz, że Afryka ich nie wykarmi z powodów globalizmu i tamtejszej zapaści, więc w części poumierają a w części przyjadą do Europy, zwł. wobec zmian klimatycznych, tego chcesz? A może fundowanie badań nad szczepionkami itp. też przeszkadza. Czy to już nawet nieistotne, bo przeciez już go osądziłeś

 

 

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1668401

Nie zaglądam w dusze i nie powielam bredni, ale za to wypisuję swoje własne opinie i co ważniejsze mam do tego prawo. Na tym polega wolność słowa. To jedno. A drugie to fakt taki, że te moje opinie dotyczą realnego działania pana Billa i Melindy Gatesów. Nie osądziłem tego faceta, lecz uważam, że przekracza swoje kompetencje i to w klasycznej dla totalitaryzmu formie, nie licząc się ani z prawdą ani zdaniem innych ludzi.

Konkretnie - klimat jest zbyt delikatnym zjawiskiem, by ważyć się na pomysł rozsiania w atmosferze całej planety jakiś chemiczne substancje, bez przyjęcia do wiadomości, że klimat jest po prostu nieprzewidywalny, a skutki takiej planowanej przez pana Gatesa operacji mogą być odwrotne od zamierzonych. Mówię o skutkach klimatycznych oraz o skutkach politycznych.

Jest jeszcze jedno, szczególne uzasadnienie mojej opinii. Mianowicie są dwie naukowe opinie dotyczące globalnego ocieplenia oraz wpływu emisji ditlenku węgla na średnią temperaturę atmosfery.

Jedna mówi, że zmiany temperatury klimatu są skutkiem działalności człowieka na naszej planecie
A druga mówi, że wszystko co robią ludzie na naszej planecie ma nieznaczny wpływ zarówno na na klimat oraz zawartość ditlenku węgla w atmosferze.

I tutaj ciekawostka, poważna nauka przychyla się do drugiej opinii i ma na to poważne dowody, a po drugie bardzo poważnie wątpi w to, że ten efekt cieplarniany rzeczywiście działa na nasz planetarny klimat Prostym uzasadnieniem tej opinii jest obiektywna wiedza o tym, że zwykłe roczne zmiany w ilości emitowanego ditlenku węgla przez oceaniczne wulkany ryftowe są większe od całkowitej emisji ditlenku węgla przez aktywność ludzką. Tak może być, ponieważ cały wyprodukowany na naszej planecie ditlenek węgla krąży w zamkniętym cyklu przyrody ożywionej we wszystkich przemianach energetycznych cyklu pochłaniania CO2 i wydzielania tlenu w roślinach oraz pochłaniania tlenu przez zwierzęta i wydychania CO2, które krąży w ten sposób w obiegu zamkniętym. Dlatego ditlenek węgla jest wielokrotnie zużywany a jego aktualna ilość w atmosferze w bardzo niewielkim stopniu zależy od tego co wyczyniają ludzie.

Dlatego też najprawdopodobniej poważniejsze efekty mogą wynikać z saudyjskiego planu zalesiania pustyń albo od polityki przedsiębiorstwa Polskich Lasów, które systematycznie i od lat powiększają zalesienie naszego kraju. Tak może być ponieważ takie saudyjskie i polskie działanie rzeczywiście wpływa na efektywność tego naturalnego cyklu wymiany CO2 <=> O2 + C

I jeszcze jedno, uważam, że masz rację mówiąc, że trzeba nie tylko obsrywać rzeczywistość ale rzeczywiście coś robić i to coś realnego i efektywnego. Na przykład przeciwdziałać globalnemu wylesieniu tak jak to od dawna robi Polska i planuje czynić Arabia Saudyjska. A ponadto troska o jakość naszego środowiska naturalnego nie musi być uzasadniana walką z efektem cieplarnianym, ale troską o naszą ludzką jakość życia. Jest to polityka, w której człowiek staje się podmiotem, a nie przedmiotem polityki pana Gatesa.

Jest jeszcze wiele nurtów, o których można spokojnie porozmawiać zamiast całkowicie niesłusznie podejrzewać, że Michaele wiedzą lepiej i dlatego nie warto poważnie rozmawiać z takimi bucami jak ja. Nie gniewam się na Ciebie o to i nie mam do ciebie żadnych pretensji, ponieważ ja zakładam, że działasz w dobrej wierze, jeno pomyliłeś się w ocenie mojej osoby. Ja tak jak i ty uważam, że ludzkość powinna przesiadać się na czystsze technologie i zadbać o klimat i to w swoim własnym ludzkim interesie a nie w interesie planety.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668411

czytuje panskie wypowiedzi chetnie, nawet cos niecos z tego rozumiem ( wydaje mi sie)

Ja dla odmiany popieram Krzysztofa w przytoczeniu powiedzen czy przyslow ludowych: takich jak "prawda lezy po srodku" albo "w zyciu nie jest czarno i bialo, jest szaro".

W medycynie (w psychiatrii) nawet mamy kilka opisanych chorob, w ktorych chorzy rozumuja  w kategoriach : tylko biale albo tylko czarne.

Niech zyja madrosci ludowe

pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1668522

Gates to psychopata,który różni się od Pol Pota jedynie ilością zgromadzonego majątku,który spożytkuje na naszą zgubę.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Dariusz

#1668386

Każdy ma prawo pisać to co wie. Ale nie oznacza to, że wie co pisze.

A prawda NIGDY nie jest po środku.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1668405