Ocieplenie klimatu...

Obrazek użytkownika mikolaj
Świat

Mloci sie w mediach swiatowych temat globalnego ocieplenia, politycy (zwlaszcza ci z lewej strony) dostaja bialej goraczki wymyslajac coraz to wieksze restrykcje dla wiodacych do tej pory gospodarek (Europa Zach. USA), nie zwracajac uwagi, ze to nie Polska a Chiny dzierza palme pierwszenstwa w spalaniu wegla - bedzie tego okolo 4 mld ton rocznie ( przy niecalych 100 mln t w Polsce i kilkuset mln t w Europie).

Wrocmy jednak do ocieplenia: jest czy go nie ma? Mieszkam w okolicach Chicago - i mamy kolejny rok zimna, temperatury zgola nie majowe - najzimniejsza wiosna od czasu rozpoczecia pomiarow - a w mediach "walcuja" o ociepleniu... Oczywiscie podpierajac to wszystko uczonymi wywodami i podporzadkowujac cala nauke idei (jedynie slusznej) walce z ociepleniem. Nasuwa sie pytanie: czy spalanie wegla w Chinach ma mniejszy wplyw na ocieplenie - niz spalanie takiego samego wegla w Polsce?

Na dodatek z oficjalnych publikacji opartych na rzeczywistych danych ( a nie na przypuszczeniach, czy pomiarach prowadzonych w "wybranych" punktach) wynika, ze owszem: mamy zmiany klimatu: w jednym miejscu jest cieplej, w innym zimniej, w jednym mniej wieje, w innym wiecej...

Dotarlem do prawie tajnego raportu NASA, ktora twierdzi, ze lody na Antarktydzie co nalmniej od 1992 r. przyrastaja w tempie 80-112 mld ton rocznie. Lody arktyczne (te na Biegunie Polnocnym) rzeczywiscie zmniejszaja sie, ale jest to zwiazane bardziej ze zmianami pradow morskich (Golfstrom, ElNinjo ), niz z dzialalnoscia czlowieka.

www.nasa.gov./feature/goddard/nasa-study-mass-gains-of-antarctic-ice-sheet-greater-than-losses

Obliczenia oparto o dane satelitarne - wiec sa raczej wiarygodne (jak i sama instytucja), ale dlaczego nikt tego raportu nie publikuje, nie naglasnia? Publikuje sie natomiast dane jakiejs niszowej organizacji, ktora obliczyla, ze globalna temperatura Ziemi wzrosla w ciagu ostatnich lat o kilka stopni...  

Tymczasem w czasach historycznych ( w okolicach roku 1000 n.e.) Vikingowie zyli na Greenlandii (sama nazwa: Zielona Ziemia), wypasali tam bydlo a nawet uprawiali ziemie. Kolonizacja "wymarla" w XV w. na skutek... oziebienia klimatu. Nikt nie robil wtedy problemow z ociepleniem czy oziebieniem klimatu - moze dlatego, ze nie bylo wtedy lewakow - a za pogode opdpowiadal Bog (Bogowie)...?

Na Antarktydzie jeszcze 3-4 mln lat temu kwitlo zycie - wiec takze musialo byc znacznie cieplej niz dzisiaj, a zapewne i polozenie Antarktyda miala podobne - jak wytlumaczyc ten fakt? Czy 4 mln lat temu tez czlowiek "podgrzewal" atmosfere Ziemi?

Obecnie stezenie CO2 wynosi dla atmosfery ziemskiej okolo 400 ppm, okolo 40 mln lat temu wynosilo... kilka tysiecy ppm. Zasada jest prosta: im wieksze stezenie CO2 tym wieksze przyrosty roslinne, przy zbyt niskiej zawartosci CO2 rosliny "dusza sie". Jeden wielki wybuch wulkanu potrafi "zasilic" atmosfere w siarke i CO2 w taki sam sposob, jak cala ludzkosc przez kilka lat.

Oczywiscie jestem za ograniczaniem zanieczyszczania Ziemi przez ludzkosc, za razjonalizacja zuzycia surowcow - ale dlaczego nie traktuje sie wszystkich jednakowo? Nie od dzisiaj wiadomo, ze podnoszac koszty produkcji (poprzez oplaty ekologiczne, budowe "ekologicznych" ale drogich produktow), zmniejsza sie konkurencyjnosc: najlepszym przykladem Chiny. Czy nie byloby bardziej racjonalne (z punktu widzenia gospodarki i ochrony srodowiska), ograniczenie emisji gazow cieplarnianych wlasnie tam, gdzie powstaje ich najwiecej? Czy ograniczajac w Europie produkcje energochlonna i przenoszac ja do Indii czy Chin mniej zatruwamy srodowisko?  

Nade wszystko: nie dajmy sie zwariowac, dajmy opor lewactwu - i nie tylko  w tej - tak prostej- sprawie.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Właśnie dlatego podpisywano protokoły w Kyoto ! Tam średnie temperatury miesięcy zimowych rosną. Nie dało by się podpisać n.p w Moskwie, gdzie od lat  (mimo rosnącej industrializacji, ogrzewaniu itp.) średnie temperatury co rok biją rekordy spadku.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0


#1513502

pierwszy raz od wielu lat, a zisiaj "osniezylo" Hawaje...

Kolejne dowody na ocieplanie klimatu...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1527190

Słysząc w radio tę wiadomość - o tym samym pomyślałem !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0


#1527203

"politycy (zwlaszcza ci z lewej strony) dostaja bialej goraczki wymyslajac coraz to wieksze restrykcje dla wiodacych do tej pory gospodarek (Europa Zach. USA)"

No i właśnie o to chodziło. Ograniczenia dla zachodnich gospodarek przez wzrost kosztów uzyskania energii. 

Idea przeżyła twórców którzy jak zwykle mieli rację: na Zachodzie nie brak pożytecznych idiotów, bo im się w pale nie mieści, że ktoś może ich robić zwyczajnie w konia. Nie wszystkich; część zwietrzyła dobry interes w handlu emisjami i obecnie chyba nieźle z tego żyją. 

A gdyby tak podjąć ściśle naukową próbę dowodu, że ocieplenie klimatyczne na skutek emisji przemysłowej dwutlenku węgla to pic na wodę i oszustwo? Wystarczy dowieść że publikacje na których opiera się ta teza są oszustwem. Nie jest to trudne czy niemożliwe, wymaga tylko poswięcenia czasu i podstawowej wiedzy. Wszak sowieccy ideolodzy geniuszami nie byli.

Kiedyś próbowano innej idei gnojenia Zachodu w ramach zimnej wojny; powstała idea "zimy nuklearnej" o czym kiedyś pisałem na NP. "Ocieplenie klimatyczne" to analogiczne zjawisko tego samego pochodzenia; cóż z tego że dokładnie odwrotne?

W każdym razie póki co, nie waham się wobec "zwolenników" idei globalnego ocieplenia używać (zamiennie) dwóch sformułowań: "pożyteczni idioci" lub "sabotażyści".

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1513525

Przestańmy wreszcie snuć dziwaczne teorie.

"Gnojenie Zachodu" ??? 

Gdzie logika ? Zachód gnoi sam siebie? Zmiany klimatyczne są faktem, i są spowodowane czynnikiem antropogenicznym. Widzę, że ludziom nawala wyobraźnia matematyczna. Przez 200 lat do atmosfery, która przecież ma ograniczoną pojemność, codziennie wpuszczana jest gigantyczna ilośc toksycznych substancji, więc nie mam tu wątpliwości. Ponadto nie ważne jakie są przyczyny, ważne są fatalne dla nas efekty, przed którymi nie ma ucieczki. Ale o czym się nie mówi, to różne metody niwelowania efektów przyrostu dwutlenku węgla, np. poprzez zalesianie.  

Ja jestem konserwatystą, ale konserwatyzm rozumiem integralnie jako ochronę/konserwację wartości cywilizacj, czyli środowiska społecznegoi oraz ochronę/konserwację środowiska naturalnego. Bo toksyczne środowisko zabije cywilizację. Ponadto od dłuższego czasu krytykuję konsumpcjonizm wspierany przez środowiska lew-lib, niszczący naszą cywilizację i napędzający rozwój międzynarodowych korporacji globalizujących wzrastającą biedę i rozwarstwienie.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1513533

atmosfery - to zupelnie co innego, niz wprowadzany CO2 - ktory jest konieczny dla zycia roslin.

Oczywiscie kazdy normalny czlowiek powinien byc za ochrona srodowiska naturalnego - wiec skupmy sie na tym - bo jest to pewnik. Dla lewackich srodowisk  nie jest problemem zanieczyszczenie srodowiska - ale emisja CO2 - czy to nie dziwne?

Moze dlatego, ze jest spora grupa politykow i biznesmenow, ktorzy zarabiaja ogromne pieniadze na wirtualnym handlu CO2 czy dotowaniu firm produkujacych "czysta energie" (nie zawsze do konca "czysta")?

W Chinach w wielkich miastach zanieczyszczenie powietrza bije rekordy - a rownoczesnie rekordy bije... chinski eksport, bo jest tanszy m. in. o koszty energii (uzyskiwanej w Chinach glownie z wegla) i ochrony srodowiska. Czy nie nalezaloby wprowadzic cel wyrownawczych dla chinskich wyrobow wyrownujac szanse europejskich producentow?

Jeden dolar zainwestowany w ochrone srodowiska w Indiach czy Chinach spowoduje spadek emisji zanieczyszczen o wiele wiekszy - niz zainwestowany w Europie czy USA - gdzie normy ochrony srodowiska sa dosc restrykcyjne i egzekwowane. 

Dlaczego zatem np. Polska ma w ciagu kilku lat zamknac kopalnie wegla i elektrownie weglowe, skoro w tym samym czasie w Chinach buduje sie 10 razy wiecej elektrowni weglowych (bez filtrow), niz funkcjonuje w Polsce?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1513540

Nie ma co się oszukiwać, zmiany klimatyczne postepują i to w coraz szybszym tempie. Nie znaczy to oczywiście,że automatycznie następuje ocieplenie, efekt polega głównie na gwałtowności zmian pogody, czyli na chaosie powstającym wskutek zmiany dotychczasowego balansu. Jeszcze parę huraganów i powiodzi w USA i GB i będziemy mieli zapaść cywilizacyjną w tych państwach.

Problem po9lega też na tym,że wielkie korporacje negują zmiany, bo przecież w przeciwnym wypadku musiałyby pójść ostre posunięcia i interwencje rząðów  ograniczające gospodarkę konsumpcjonistyczną, a za nimi spadek dochodów korporacji i zwiększone podatki., bo trzeba by zmniejszać emisję i inwestować w bardziej ekologiczne źródła energii.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1513531

podlega cyklom. 

Ale. Ograniczenie wyrzucania śmieci do atmosfery jest słusznym postulatem. Tylko dlaczego zapłacą za to najbiedniejsi.

Uczciwie stawiając sprawy należałoby policzyć na każdego mieszkańca "normę" zanieczyszczeń, ujmującą wszystkie składniki w tym samolot,samochód.

Globalnie - to spowoduje zaprzestanie marnotrawienia surowcow na bezsensowne zachowania konsumenckie.

Nie może być tak by 'biały świat" żarł i wymiotował na innych ludzi.

Człowiek prawicy szanuje każde życie.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1513538

Trzeba tez chronic srodowisko naturalne Ziemi. Jednak uwazam, ze dzisiaj sa pilniejsze sprawy w tematyce ochrony srodowiska - niz walka z emisja CO2.

Nacisk  pewnych srodowisk (glownie z lewej strony sceny politycznej) na ograniczanie emisji CO2 - i to tylko w Europie i Ameryce Pln. budzi podejrzenia, ze nie chodzi tu o ochronr srodowiska, ale o ogromny biznes i pieniadze do zarobienia...

Moc chinskich elektrowni weglowych to... 880 tys MW (w Polsce 32 tys MW) - jest to efekt dzialalnosci okolo 3 tys elektrowni weglowych, a w planach jest budowa kolejnych... 500. 70% energii elektrycznej Chin pochodzi z wegla, ktorego spala sie tam wiecej niz 3 mld ton rocznie.

Nie slyszalem, zeby UE czy USA  naciskali na Chiny w kwestii ograniczenia emisji CO2.

Dzisiaj - to juz nie "bialy swiat" zre i wymiotuje.... Azja, Ameryka Pd. Afryka - to ponad 4 mld konsumentow - czym wobec tego ogromu jest niecaly miliard w Europie i Ameryce Pn?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1513543

Amerykańskie korporacje są przeciwne uznaniu kwestii ocieplenia z dwóch powodów; Bo są zwolennikami nieograniczonej ekspansji w skali globalnej. Zaś swoje centrale mają w USA, a zlecenia wykonują w krajach azjatyckich. Dlatego nie mają zamiaru naciskać na ograniczenia.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1513603

w Europie - ale czynniko polityczne. Oczywistym jest dla kazdego, ze firmy typu korporacja daza wylacznie do osiagniecia maksymalnego zysku (oczywiscie w krajach cywilizowanych odbywa sie to w granicach prawa, jednak nawet tam udaje sie te granice niektorym korporacjom co najmniej przesuwac...). Dlatego zdecydowanie lepsza jest "prywatna" forma wlasnosci (chodzi mi o firmy jednoosobowe lub rodzinne) - maja zdecydowanie wiecej szacunku dla pracownikow, konkurentow i odbiorcow ich wyrobow.

Dlatego trzeba naciskac na politykow, zeby naciskali tam - gdzie najwiecej mozna zyskac ( w ochronie srodowiska) a nie uparcie niszczyli swoje wlasne otoczenie - w czym - dziwnym trafem- celuje europejska lewica...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1513686