CZARNY RÓŻANIEC

Obrazek użytkownika Lwow47
Kultura

CZARNY RÓŻANIEC

W ROCZNICĘ POWSTANIA STYCZNIOWEGO

1863 - 2026

 

BROŃMY PAMIĘCI

JAK BARYKADY

 

W imię pamięci o tamtych Polakach

Tych męczenników o polską sprawę

Te słowa Bracie ! dzisiaj podnoszę

Bo nasza wolność jest naszym prawem

 

Bo wciąż nas koło losu przygniata

Bo wróg złowieszczo głowę podnosi

A rozrzucone ojców prochy

Historii wicher po świecie nosi

 

W śmiertelnym trudzie nadal idziemy

Przez powstań krwa we noce i dni

I spisujemy wolę wolności

Ciągle składaną daniną krwi

 

Kto ma przygięty kark zbyt nisko

Ten już zobaczyć nic nie może

Brońmy pamięci jak barykady

Pomóż nam wytrwać w nadziei Boże !

 

Katyń i Smoleńsk to dalszy ciąg

Tamtej ofiary i wrogów zmowy

Zachód jak zawsze przy nas trwa

W dyplomatycznej obłudzie zmowy

Więc naszym siłą i naszą mocą

Pamięć o każdej polskiej ofierze

Niech każdy wieczór i każdy świt

Wspierają nasze polskie pacierze

 

Niech każdy zdrajca dzisiaj pamięta

Że przyjdzie pora na sąd Narodu

I wagi nikt już nie przechyli

Łapą ze Wschodu czy z Zachodu

 

                            

 

DZISIAJ MUSIMY BYĆ

 SŁUGAMI PRAWDY

 

Nie pytaj czy krew powstań była nam potrzebna

Czy to było marzenie szaleństwo czy sny

Czy to podszept zdrajcy pocałunek śmierci

Czy potrzebne były krzyże niewola i łzy

 

Bo ta krew i te krzyże i ta pamięć i łzy

To jest nasza tożsamość i Narodu dusza

Klękaj przed tą pamięcią przed Krzyżem Ojczyzny

Niech cię ta pamięć do miłości zmusza

 

Więc mówię Panie ufnie gorzki polski pacierz

Chociaż trudno mi wołać przez knebel cenzury

Przez zimnu mur pogardy…poprzez wrzawę kłamców

Przez obojętność świata i trend koniunktury

Nasza wolność jak opłatek jak marzenie krucha

Wciąż łamana w imię Twoje Wszechmogący Panie !

Wraca do nas poraniona kruszy się nam w rękach

Zanim w krzyżach oraz w sercach naszych pozostanie

 

Więc nie pytaj czy krew powstań była nam potrzebna

Bo to na niej dziś wyrasta świadomość Narodu

W testamencie układanym z ofiar oraz walki

Podpalanym nienawiścią Wschodu i Zachodu

 

Dziś jak Norwid musimy być sługami Prawdy

I wołać o tę prawdę która nas wyzwoli

Czas kłamców niech zostanie pod gruzem historii

To wspomnienie nieszczęścia klęski i niewoli…

 

 

 

1863

 

Płaczące w okładkach historii

Zapomniane styczniowe dni

   

1 8 6 3

 

Ciężki łańcuch u nogi

Zawieja jak wściekły pies

U katorżniczej drogi

 

1863

 

Pochyloną kapliczką pamięci

Gdzie przystają w szeleście pacierza

Codziennie polscy święci

 

1863

 

Zapadły grób rozpaczy

Zapomniane tablice Ojczyzny

Zarosłe gęsto chwastami znaczeń

 

1863

 

Rozkołysany długi cień  szubienicy

Między płaczącymi oknami

Oślepłej kamienicy

 

1863

 

Podła żołdacka mściwość „Wieszatiela”

Czarna jaskółka trwogi

Z ręki nieprzyjaciela

 

1863

 

Umęczone ciało Traugutta

Polskie marzenia spopiela

Grób ojczyzny warszawska cytadela

 

1863

 

Krewna na ołtarzu Ojczyzny

Przemienia się w cud przetrwania

I cieknie przez groby pokoleń ideą

zmartwychwstania !

 

 

 

 

S Y B I R A C Y !

 

Niosę tę pamięć i lęk...i ból...

Długi świst knuta i gwizdy kul

 

Trwogę i rozpacz niemoc i żal

Nieogarnioną śmiertelną dal

 

Skrzypienie śniegu zabójczy chłód

I ten nieludzki zwierzęcy głód

 

Klekot kibitki echo łańcuchom

I nadzieję jutra jak sopla kruchą

 

Bydlęcy wagon bydlęce prawo

Bydlęcy żywot spisany krwawo

 

Pamięć powraca jak poświst bata

Jak nie wyrwana więzienna krata

 

I bunt stłamszony niemoc i łzy

Tyfus gorączka fetor i wszy

 

I ta samotność katorga duszy

Która nikogo nigdy nie wzruszy

 

Ta nie zgojona do śmierci rana

Głęboko w sercu pogrzebana

 

I żal jak drzazga w serce wbita

Że nasza męka rzecz pospolita

 

Którą zaciera czas co płynie

 Rzeką cierpienia o Kołymie

 

O nie spełnionym śnie o wolności

I rozrzuconych relikwiach kości

 

Czy naszą pamięć ? piachem złotym !

 Zostanie kiedyś w dnie Golgoty

 

Szemrze po krzyżem w ciszy różańca

Pełna rozpaczy prośba zesłańca

 

Chryste! czy widzisz naszą mękę

Chryste! wyciągnij do nas rękę !

 

Matko ! świecąca w Ostrej Bramie

Skrusz w piersi katów serca kamień

 

Bo tylko Ty nas dziś ocalisz

Będziemy Matko wciąż błagali

 

Bo gdy Ojczyzna w pętach wroga

Wierzymy tylko w litość Boga

 

I Twoje Matko orędowanie

By Bóg odwrócił to zesłanie

 

Gorzka świadomość osamotnienia

I bezlitosny  mur milczenia

 

I mroźna cisza u rąk...u nóg...

Do krwi odarty modlitwą Bóg

 

Polskiej Golgoty krzyż nam włożony

I śniegu bandaż pokrwawiony

 

I coraz dalej  krok po kroku

W dźwięku łańcucha ból wyroku

 

Gdzie biały czyściec zmienia nas w blizny

Cena za zdradę naszej Ojczyzny

 

Gdzie jesteś Polsko! Ojczyzno nasza

Niesiemy w sobie  piętno Judasza

 

Nieludzki wyrok nieludzkiej ziemi

Ratuj nas Chryste! bośmy strwożeni

 

Zimnem i głodem wrogów podłością

I podeptaną ludzką godnością

 

Ilu nas wróci? ilu zostanie?

Jak potargany krwawy różaniec

 

Który historia wlecze za nami

Wciąż obmywany naszymi łzami

 

Naszą tęsknotą Polsko do Ciebie !

Jak głód co wraca w myśli o chlebie

 

Tym co zostali w krzyża ramionach

Czas pozacierał ich imiona

 

Od tylu wieków nasze przekleństwo

I wracające wciąż okrucieństwo

 

W carskich wyrokach oraz powstaniach

 Długi śmiertelny okres konania

 

Potem dwóch bestii  bez litości

Śmiertelny taniec w imię wolności

 

I ludobójstwa znak szatana

Katyń i Wołyń gnijąca rana

 

I krematoriów gorzki

To Polski Chrystus z raną w boku!

 

I gorzki owoc polski ludowej

Czerwonej gwiazdy wyrok surowy

 

Koło historii wciąż się obraca

A los narodu jak kość sobacza

 

O którą walczą „tamci” i „ci”

Których wciąż nęci zapach krwi !

 

 A Ty! Ojczyzno! tylko w snach

W bólu tęsknocie oraz  łzach

 

Oni na Ciebie ! Polsko czekali !

Niosąc Cię w sercu sybirskiej dali

 

W szumie kibitek w dźwięku łańcucha

Nieśli przez czyściec polskiego ducha

 

Złamane skrzydła polskiej wolności

Świecą przy drogach próchnem Ich kości

 

To Sybiracy w sercu Narodu

Bolesną drzazgą Golgoty Wschodu !

 

Krwią zapisana droga męczeństwa

Z Nieludzkiej Ziemi w imię zwycięstwa

 

Krzyża Chrystusa co polskim znakiem

Że Bóg i Honor zawsze z Polakiem !

 

I że Ojczyzny nie ma bez Boga

Prowadź nas Chryste po polskich drogach

 

Przez Matki naszej orędowanie

I polskich świętych wieczne czuwanie

 

Przez Twoje krzyż i zmiłowanie

Niech Chryste Polska wolną zostanie !

 

A dni katorgi  oraz zesłania

Nas zaprowadzą do zmartwychwstania !

 

 

KSIĄDZ BRZÓSKA

 

bracia i siostry ginę za moją ukochaną Polskę”

                                 Ks. Stanisław Brzóska

 

Dziś idziemy za Tobą Księże Stanisławie

I  słów Twych nie zagłuszą wrogie tarabany

Od Ciebie się uczymy odwagi i męstwa

I miłości Ojczyzny wpisywanej w rany

 

Zdrajcy ciągle się stroją w generalskie szlify

I strzelają do Narodu śmiertelnym wyrokiem

Za ukochaną ojczyznę jak Ty nikt nie ginie

Idziemy na kolanach z śmiertelnym krwotokiem

 

Ten sam wróg tak jak kiedyś zakłada nam pętle

Bez buntu i dumy umieramy w milczeniu

Biały Orzeł skrwawiony w Katyniu w Smoleńsku

Zdrajcy tylko się rodzą teraz na kamieniu

 

Księże Stanisławie gorzka prawda nasza

Skundleliśmy skarleli od dźwięku łańcucha

Biegamy za ochłapem rzucanym przez wroga

I nikt głosu sumienia i prawdy nie słucha

 

Te same czarne orły ponad naszym domem

Rzucają cień śmiertelny na polskie zagony

A  myśmy zapomnieli miłości Ojczyzny

Zbiorowego obowiązku walki i obrony

 

W stallach dzisiaj sadzamy wrogów oraz zdrajców

Nie giniemy za Polskę lecz za cudze sprawy

Bo milczenie nad grobem przygniata nam pamięć

I czasem tylko warknie sobaka z Warszawy…

 

 

 

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów)