Odzyskać utraconego brata

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

Tak się jakoś składa, że nie tylko ja w swojej publicystyce opisuję najczęściej naszą teraźniejszość odwołując się tylko czasami do historii i to przeważnie tej najnowszej. To w jakiś sposób zrozumiałe bo już tak jest, że dzień dzisiejszy zawsze najbardziej zaprząta nasze głowy. Jednak bardzo mało miejsca zajmuje nam spoglądanie w przyszłość, a szczególnie zmierzenie się z problemem oraz wielkim zadaniem, jakie wcześniej czy później nas Polaków czeka. W największym skrócie można powiedzieć, że dzisiaj połowa z nas sądząc po wyborczej frekwencji w ogóle nie bierze udziału w życiu politycznym, a pozostała część, ta aktywna jest podzielona nie tak jak to bywa w innych krajach, na obozy różniące się jedynie wizją państwa czy światopoglądem U nas ten podział polega na istnieniu dwóch dużych obozów, które wzajemnie się nienawidzą i to tak jak nienawidzi się śmiertelnego wroga, najeźdźcę i okupanta. Ta nienawiść celowo wzbudzana i podsycana przez antypolskie media oraz polityków wynajętych do pilnowania interesów zagranicznych mocodawców jest podręcznikowym przykładem zastosowania w praktyce starej rzymskiej zasady divide et impera, czyli dziel i rządź. Polega to na wszczynaniu i prowokowaniu na podbitych ziemiach wewnętrznych konfliktów, tak aby uniemożliwić porozumienie oraz zjednoczenie się ujarzmianego, eksploatowanego i okradanego narodu oraz jego zwrócenie się przeciwko okupantom. Co najbardziej perfidne to właśnie ci okupanci najczęściej stroją się w piórka szukających zgody rozjemców, będąc w rzeczywistości murem uniemożliwiającym takie porozumienie.

 

Co znamienne, każdy protest, mniejsza lub większa antyrządowa demonstracja są dzisiaj postrzegane przez polskich patriotów jako detonatory, czy iskry zapalająca lont i inicjujące wielkie nieuchronne społeczne wybuchy, które rozniosą w pył klasę rządzącą, a właściwie sitwę pasożytującą na narodzie. W tym patriotycznym amoku trudno jest dostrzec pewną smutną i obiektywna prawdę. Wykopany rów nienawiści dzielący Polaków powoduje, że owszem detonatory są i lonty rzeczywiście od czasu sypią iskrami, ale brak jest w społeczeństwie tego dynamitu czy jakiegokolwiek innego materiału wybuchowego.

 

Między Wisłą a Odrą ukształtowała się osobliwa, jak to nazywa Witold Gadowski, Rzeczpospolita Obojga Narodów, którą zamieszkują z jednej strony Polacy „Korzenni”, czyli polscy patrioci, szanujący naszą wiarę, tradycje, odwieczne wartości i kochający swoją ojczyznę, przynajmniej na tyle aby czuć się za nią odpowiedzialnymi wobec przodków i przyszłych pokoleń. Tą drugą część Gadowski zwie Polakami „Zmierzwionymi”, mówiąc wprost mierzwą, którą tak opisuje: Mierzwa czyni się zwykle, gdy wiatr mocno wieje i zbiera chachment wszelaki korzeni pozbawiony. […] Mierzwa owa w części składa się z potomków sowietów do Polski, jak chwast, przywleczonych, w większej jednak partii przylepiają się do niej ludzie już w powiciu kompleksami okuci, wstydzący się własnych przodków, rodziców i stron rodzinnych. Oni chcą być Jewropiejczykami, ukryć się w obozie tych pozornie możniejszych.

Dodam, że to właśnie ta mierzwa jest najbardziej podatna na wszelkie niszczące lewackie i liberalne prądy, mody i zabójcze dla społeczeństwa chore pomysły niszczące rodzinę i promujące różnego rodzaju dewiacje, przedstawiając seksualne zboczenia jako alternatywny i równoprawny styl życia. Nie jest to zjawisko nowe i warto przypomnieć jak w pierwszej księdze Pana Tadeusza, „Gospodarstwo”, Adam Mickiewicz opisywał Rzeczpospolitą tuż przed jej upadkiem i utratą niepodległości. 



Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza;

Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza,

Odbiera naprzód rozum od obywateli.

I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie śmieli,

I zląkł się ich jak dżumy jakiej cały naród,

Bo już sam wewnątrz siebie czuł choroby zaród,

Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory;

Zmieniano wiarę, mowę, prawa i ubiory.

Była to maszkarada, zapustna swawola,

Po której miał przyjść wkrótce wielki post – niewola




Mocno wierzę, że kiedyś Polacy „Korzenni” odzyskają z Bożą pomocą swoja ojczyznę oraz pozbędą się władz okupacyjnych, które choć na przestrzeni lat zmieniają się mówiąc raz po niemiecku, raz po rosyjsku i niestety najdłużej po polsku, to jednak nieprzerwanie do dzisiaj kontrolują sytuację w naszym kraju i baczą uważnie, by parafrazując tytuł pieśni Jana Pietrzaka, Polska nie była już nigdy Polską.

Co w takim razie po odzyskaniu ojczyzny zrobić z tą ogłupioną „mierzwą”? Warto już dzisiaj o tym pomyśleć. Po odzyskaniu ojczyzny, odzyskaniu mediów kierowanych dzisiaj przez agenturę i zdrajców. Po odzyskaniu wpływu na edukację. Po ustawowym odwróceniu chorej sytuacji, w której 90 procent lokalnej prasy jest w niemieckich rękach, trzeba zrobić wszystko by zakończyć wojnę polsko-polską i pomóc tym zagubionym, ogłupionym tefałenami i Gazetą Wyborczą, ale w końcu przecież naszym rodakom, zakorzenić się w tej naszej polskiej ziemi i tradycji. Trzeba im pomóc poczuć się prawdziwymi dumnymi Polakami. Pomóc tak by po latach oni sami, a może dopiero ich dzieci lub wnuki poczuli wzruszenie i wielką dumę czytając na przykład ten fragment z kronik Galla Anonima: Kraj to wprawdzie bardzo lesisty, ale niemało przecież obfituje w złoto i srebro, chleb i mięso, w ryby i miód, a pod tym zwłaszcza względem zasługuje na wywyższenie nad inne, że choć otoczony przez tyle wyżej wspomnianych ludów chrześcijańskich i pogańskich i wielokrotnie napadany przez wszystkie naraz i każdy z osobna, nigdy przecież nie został przez nikogo ujarzmiony w zupełności; kraj, gdzie powietrze zdrowe, rola żyzna, las miodopłynny, wody rybne, rycerze wojowniczy, wieśniacy pracowici, konie wytrzymałe, woły chętne do orki, krowy mleczne, owce wełniste.

Pamiętajmy, wiecznie podzieleni nigdy nie będziemy jak dawniej wielkim narodem dumnych Polaków. Kiedy przyjdzie czas zwycięstwa i uwolnimy Polskę od okupacyjnej władzy przypominajmy mądrego ojca z przypowieści o synu marnotrawnym: Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego". Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się". ( Łk 15, 26-32)

Musimy kiedyś tego ogłupionego i utraconego brata odzyskać by przetrwać jako wielki naród.

 

Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie

Nowy numer tygodnika Polska Niepodległa już w kioskach

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:16)

Komentarze

że są u nas dwa obozy tak jak to opisaleś.

Tyle tylko, że dwie partie, będące ośrodkami tych obozow zawdzieczają swoje istnienie tylko sobie nawzajem.

Gromadza swoich zwolennikow za pomocą tej retoryki wroga, podczas gdy w fundamentalnych dla państwa i narodu sprawach mają jakby podobne zamysly -obecność Polski w UE, istnienie tzw.demokracji itp itd.

Różnią sie tym, ze obecnie rządzacy bez ogródek i pozorów są sprawnymi likwidatorami gospodrki i politycznego znaczenia

kraju,  zaś ich przeciwnicy posługuja sie retoryka patriotyczna, ale w działaniach są tacy już mniej stanowczy (sprawa Wołynia

itp).

To oczywiście jest na rękę i jest organizowane poza granicami naszego państwa, z korzyścia sąsiadow i nie tylko.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

cui bono

#1465938

Najpierw ich sprawiedliwie osądzimy, potem bandytów powiesimy, złodziejom odbierzemy majątki i skażemy na więzienie np. wyczarterujemy jakiś zakład karny od Kolumbijczyków (oni mogą wysyłać do nas toksyczne śmieci, to i my też możemy) a potem po Bożemu im przebaczymy.

Może być taka kolejność?

Acha, i chętnie przyjmiemy naszych braci, będących teraz na robotach w Anglii i u Niemców oraz innych krajach.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1465964

To on sam musi z głodu lub innych przemyśleń dojść do wniosku..."zabiorę się i wrócę..." A wtedy można wyprawić ucztę radości.Pozdrawiam wszystkich korzennych dziennikarzy i blogerów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1465965

Tekst jak zwykle świetny. Tylko żeby zacząć się godzić trzeba przestać się dzielić. Jak odzyskać władzę skoro dziś "niezawisły" sąd uznał,że 'zagubione 130 tysięcy głośów to drobiazg i nie ma znaczenia dla ważności wyborów. Ta wąska warstwa krwiopijców i mózgopożeraczy może wb yć oderwana od władzy tylko przez ulicę, niestety żadne środki prawne w bezprawnym systemie nic nie dadzą. Potem można zacząć zasypywać różnice...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1465968

Dzieki za sluszne slowa.  Chcialbym dodac jeszcze. Kosciol, szkola, strzelnica. Nawet z malym panstwem ale, silnie uzbrojonym kazdy sie liczy. Nalezy szkolic wszystkich obywateli do obslugi broni. Strzelanie przynajmniej raz na miesiac.

Oczywiscie edukacja jest bardzo wazna. Panstwo powinno pomagac tym ktorzy, chca sie uczyc. Na nauke nigdy nie jest za pozno. Polski, Lacina, Logika, Matematyka oraz Religja na wysokim poziomie.

W jednej rece Rozaniec w drugiej karabin.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

casey

#1465986

To byśmy dzisiaj spokojnie cali trwali

Nie byłoby podziału ani kompleksów

Nie potrzeba by było pisać aneksów

Bieda jest nam potrzebna na przebudzenie

A wtedy dojrzą głupcy swoje korzenie

Zacznie się praca od nowa bez szemrania

Celem będzie w Miłości odbudowania

Polski wielkiej swoją pradawną wielkością

Gdy wróg uciekając podpierał się kością

Udławił się nią licząc na rarytasy

Wówczas  Polak był silny na tamte czasy

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1465995