Nie bójmy się.

Obrazek użytkownika jjr
Blog

To miał być komentarz do komentarza straszącego nas Żydami. Ale tak się rozrósł, że powstał samodzielny wpis w Blogu.

Oglądając stare fotografie znalazłem fotografie Mamy z wycieczki do Wilna. Żyjąca jeszcze wtedy mama rozpłynęła się w zachwytach i stwierdziła że Wilno w tych czasach to było dużo bardziej polskie miasto niż Warszawa, chodziło jej o tak zwaną duszę miasta. Duże miasta miały w Polsce kiedyś bardziej międzynarodowy charakter.

Powiedzenie siedzieć jak na niemieckim kazaniu powstało bo np. w Krakowie nabożeństwa były odprawiane po niemiecku, nie wszystkie oczywiście.

Sienkiewicz z pochodzenia był Tatarem, Miłosz Liwinem, Aleksander Fredro - my uważamy go za Polaka ale jeden wnuk Szepetycki był unickim arcybiskupem Lwowa, a drugi jego brat polskim generałem zginął w Katyniu. Kościuszkę Białorusini uważają za swego bohatera, a o żydowskich artystach...., tylu ich było że nazwisk nie będę wymieniał. Ogólnie jeśli ktoś na kresach był wyznania rzymskokatolickiego uchodził za Polaka. Język Polski miał tyle odmian, dopiero rozpowszechnienie prasy i radia spowodowało jego ujednolicenie.

A nazwiska często oglądam rosyjskojęzyczne you-tube, większość nazwisk przewijających się na nim jest identycznych z nazwiskami kolegów i koleżanek z ogólniaka, politechniki, pracy, sąsiadów.

Polska była Wielka, była potęgą, nie baliśmy się oddawać w niej władzy Jagiełłom, Batorym, Wazom, Sasom. Jeśli chcemy by Polska była dalej Wielka musimy się tą naszą Polską, a więc i władzą w niej z innymi podzielić. A odnośnie Żydów, gdyby ich nie było od kogo byśmy pożyczali pieniądze. Już Wierzynek sfinansował organizowany zjazd królów przez Kazimierza Wielkiego w Krakowie. Podejrzewam że większość naszych balów była i jest nadal przez nich finansowana.

Pozdrawiam.

Twoja ocena: Brak Średnia: 2.8 (5 głosów)

Komentarze

"Jeśli chcemy by Polska była dalej Wielka" to się mamy nią z innymi podzielić???

Czyś ty się w nasz wiek nie zabłąkał przypadkiem jakimś wehikułem czasu?
 

Vote up!
3
Vote down!
0
#1571337

Przyznaję, że zdanie, które Kolega Kefas przytoczył z Twego wpisu, tąpnęło mną niemiłosiernie. Czytam ponownie i nie dowierzam. Dobrze byłoby, gdybyś zechciał konkretnie określić z kim to mamy się dzielić naszą (jeszcze) Polską?

Czy masz na myśli buszujących po polskich ulicach, destabilizujących kraj komuszych kodomitów, którzy chcą, aby było tak jak było? A może tych, którzy każdego dnia w pogardzie do Polaków wyciągają swe złodziejskie łapy po coś, co nigdy do nich nie należało?!!! Takie myślenie jest wręcz niedopuszczalne. Obecnie mamy doskonały przykład do czego prowadzi taka "polityka". Oni nie dzielą się tą władzą, oni ją wręcz oddają bez walki w ręce okupanta. I nie potrzeba być prorokiem, aby wiedzieć, jak to się skończy...

Vote up!
4
Vote down!
0
#1571338

Dla jednego z największych greckich filozofów – Arystotelesa – sam pomysł, że obracanie kapitałem może przynosić dochód, zakrawał na sprzeczny z naturą. W dziele pt. „Polityka” określał rzemiosło lichwiarza mianem jednego z najbardziej godnych pogardy, ponieważ jego adepci ciągnęli zysk z samego pieniądza. A on „stworzony został do celów wymiany, a tymczasem przez pobieranie procentów sam się pomnaża” – ubolewał filozof. Starożytni Grecy wiele wycierpieli z powodu nadmiernie oprocentowanych pożyczek, które wpędziły w niewolę ogromną liczbę mieszkańców Aten. Kiedy bowiem dłużnik bankrutował, wierzyciel mógł go sprzedać wraz z całą rodziną. Podobnie egzekwowano zaległe należności w większości państw starożytnego świata. Czasami, jak w Republice Rzymskiej, próbowano tworzyć prawa chroniące zwykłych obywateli przed chciwością finansistów. Jednak nawet najbardziej ryzykowne inwestycje zawsze ściągały wystarczająco dużo naiwnych lub zdesperowanych osób pragnących podjąć ryzyko. Potem zaludniały one targi niewolników.

PS

Jeszcze w 1745 r. papież Benedykt XIV bullą „Vix pervenit” przypominał wiernym, że „pieniądz jest bezpłodny” i nie powinien się mnożyć sam z siebie.

Pozdrawiam.

Vote up!
6
Vote down!
0

casium

#1571340

Pisałem że mój wpis powstał w odpowiedzi na jakiś komentarz, Komentator ten przestrzegał aby w Warszawie nie wybierać do samorządu ..., a pisał go któryś z kolegów o poglądach narodowych. Uśmiechnąłem się na to bo chcąc zbudować z Polski wielką potęgę od Morza do Morza. Potężne Państwo musi być wielonarodowe, jak np. Rosja, USA, nawet Hiszpania przygarnęła pod swoje skrzydła kilka innych narodów, np. Katalonię, czy Basków. Nie ma nic za darmo. Kiedyś to panujący dbał o równowagę w państwie, były odrębne księstwa, a między nimi spore różnice. Mówiąc o Trójmorzu musimy zdawać sobie z tego sprawę. Indie, czy Chiny zrzeszają ludność mówiącą setkami języków. To dlatego Chińczycy zachowują swój alfabet. Chińczyk Chińczyka nie zrozumie, ale przeczytają jedną gazetę. Dlatego  Europejczycy do oznaczania przeznaczenia pomieszczeń dworcowych używają ideogramów takich jak np. kółko, trójkąt, czy sztućce.

Gdy byliśmy potęgą królowała u nas łacina. Dlatego też stosował ją kościół, gdyż był i jest instytucją międzynarodową. (U Słowian wschodnich była stosowana greka. Mądrzy ludzie posługiwało się nią dużo dłużej niż łaciną, napisano w niej dużo mądrych książek. Potem wyparła ją łacina, francuski i angielski.

Wszystko ma swoją cenę, również wielkość, czy potęga. Zwykle obie te rzeczy są ze sobą związane.

Pozdrawiam.

 

Vote up!
1
Vote down!
-2
#1571347