Astro turfing, nie ma jak wspaniały powrót do dzieciństwa.

Obrazek użytkownika jjr
Blog

Miałem sen, czwarta rano właśnie, się obudziłem, przypomniałem sobie..., jaki wspaniały powrót do dzieciństwa. Leżę sobie w łóżeczku,  coś tam wrzeszczę i ile sił walę nóżkami w jego ścianki. Powoli robi się smutno, dochodzi do mojej świadomości, że rodziców już niema, nie przyjdą. Wujek Donek nie przyjedzie, daleko w Brukseli, Ale co tam!  Kochani te protesty nigdy się nie skończą, jak deszcz przestanie padać jadę pod sejm poturfingować z koleżankami. Dziewczynki, razem mocniej, patrzcie wujek Jarek nas zauważył i krzyczy. Nareszcie, to razem....łudubu, łudubu, łudubu.

Ocena wpisu: 
Brak głosów