Latał Hermaszewski, lata i Celiński, czyli, gdy głupota krzyczy, mądrość milczeć nakazuje...

Obrazek użytkownika Harpoon
Kraj

I zgodnie z tytułem, nie powinienem komentować kolejnego odlotu Celińskiego.

To taki wielbiony przez propagandę słodko-pierdzący, zakochany w swoim głosie, domorosły krasomówca, który, gdyby go zestawić z kolegą Nałęczem i Michnikiem, mielibyśmy jąkająco się, mlaskająco, stękające trio, które poza frazesami, kłamstwami i oszczerstwami nie byłoby w stanie wydusić z siebie nic konstruktywnego.

Celiński, którego propagandowe media zapraszają co jakiś czas, aby poudawał autorytet i eksperta od wszystkiego, dziś, zatroskany o naród i kraj, zablogował sobie - co odnotował Onet - odlatując pisaniem za darmochę w stronę Marsa...

Celiński, który jak reszta jego Towarzyszy, obawia się utraty wpływów i przypływów, siląc się na yntelygentne drwiny i złośliwości, chciał zagrać obiektywnego mędrca dezawuując to, co faktem jest i prawdą, a co dotyczy "spisku Tuska z Putinem. Morderstwa w Smoleńsku i uzurpacji Komorowskiego"...

Celiński świadomy jest, że tak jak i reszta Ferajny rządzącej, powiedzieć może  i napisać wszystko, bo zawłaszczona przez postsowiecką mafię propaganda, nie dopuści nikogo do żadnej polemiki z Celińskim, a żaden z funkcjonariuszy medialnych, nie zada Celińskiemu niewygodengo pytania, którym ten miałby swoje wypowiedzi z bloga rozwinąć...

Odlatuje zatem sobie pan Andrzejek i folguje wyobraźni, miesza fakty z medialną rzeczywistością, starając się spłaszczyć te pierwsze, zamalowując tę drugą...

Zresztą, dla przeciętnego, ale rzecz jasna "świadomego i mądrego" Polaka, nie ma większego znaczenia, co odlatując na Marsa napisał Celiński, bo przeciętny, "świadomy i mądry" Polak, do osądzenia rzeczywistości, zbudowania świadomości i wyrobienia swojej opinii, potrzebuje jedynie... tytułu.

I to - jak większość mediów - Onet raczył onemu zagwarantować. No bo Onet znany jest z obiektywizmu...

Tytuł Celinskiego wypocin, na Onecie brzmi tak :

"Jarosław Kaczyński zdrajcą i kolaborantem"

Jak się więc dziwić można przeciętnym, "świadomym i mądrym" obywatelom, że Kaczyńskiego uważają za bolszewika, a Komorowskiego za demokratę...

Że Palikot jest dla nich wzorem, a Śp. Prezydent Kaczyński, przebrzydłym Kaczorem...

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jaroslaw-kaczynski-zdrajca-i-kolaborantem/edcrqn

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Bo to sowieckie samograje.

Sekretarz sekretarzowi mikrofon oddaje.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1473358