Wołyńskie NIE-ludobójstwo *

Obrazek użytkownika Fedorowicz Ewaryst
Blog

* tekst opublikowany po raz pierwszy 2013-07-14 na blogowisku Gazety Polskiej



Na tym zdjęciu  jest krzyż postawiony na miejscu zrównanego z ziemią przez UPA kościoła we wsi Kąty (ukr. Kuty) w powiecie krzemienieckim (tym krzemienieckim – od królowej Bony i Słowackiego), który był głównym punktem (skutecznego) oporu polskiej samoobrony podczas napadu UPA 4 maja 1943 r.

Kościół ten został zbudowany na ziemi ofiarowanej przez moją praprababkę – Tomaszewską.



Gdy miejscowi Ukraińcy dowiedzieli się, że w Kątach ma powstać kościół, przyszli do niej z ofertą odkupienia ziemi, proponując b. znaczną kwotę, gdyż chcieli w centrum wsi postawić cerkiew.

Odpowiedziała, że ziemi im nie sprzeda, gdyż już ją oddała pod budowę kościoła i że gdyby przyszli do niej pierwsi, to by im tę ziemię pod budowę cerkwi też oddała nie biorąc pieniędzy.

Bo była osobą bardzo religijną – babcia opowiadała, że na pamiątkę Męki Pańskiej z własnego wyboru nigdy nie jadła mięsa i  piła tylko wodę z pobliskiego źródełka. Taką też, szczuplutką staruszkę (w chwili śmierci miała ponad 100 lat) zapamiętał mój ojciec, podczas wakacji, jakie spędzał przed wojną na rodzinnym Wołyniu.

Ukraińcy odchodząc powiedzieli jej tylko : pożałujesz!

XXX

Po wybuchu fali upowskich mordów, ponieważ mieszkała w futorze poza Kątami, dostała (jak wszyscy inni) propozycję przeniesienia się do Kątów, gdzie obrona – jak się okazało – była łatwiejsza.

Odmówiła w typowy dla wielu Polaków sposób:

„Ja jestem stara, nikomu nic złego nie zrobiłam – kto by tam chciał mnie zabijać.”

Została w trakcie wspomnianego napadu na Kąty/Kuty zamordowana i spalona wraz z  2 kuzynkami,  też staruszkami (ta wersja* podaje, że z jedną, ale jest błędna i już w wersji internetowej nie jest powielana) ZA TO, ŻE NIE SPRZEDAŁA ZIEMI POD BUDOWĘ CERKWI.

Jest wymieniona tu:

*Okrutna Przestroga, Jerzy Dębski, Leon Popek, Tow. Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Wołyńsko-Podolskiej, Lublin 1997, str. 173

I tu:

** http://27wdpak.btx.pl/samoobrona/417-samoobrona-w-ktach-pow-krzemieniec

O skali ukraińskiego ludobójstwa niech zaświadczy ten akapit:

„W parafii Kąty w czasie rzezi Polaków w 1942-1943 roku i dobijania resztek pozostałych w 1944 przez banderowców, całkowicie zostało wymordowanych lub spalonych żywcem 102 rodziny, a częściowo zamordowano członków rodzin w 197 rodzinach. Zginęło bardzo dużo dzieci, których nie szczędzono, a nawet specjalnie męczono.”

Szczegółów Czytelnikom oszczędzę.

XXX

Ja jestem moim krewnym i ich sąsiadom winien PAMIĘĆ.

I PRAWDĘ.

Ale prawdę całą, bez politycznej gry, uzależnionej od takiej czy innej definicji tzw. „polityki wschodniej” i jakiejś chorej koncepcji „partnerstwa strategicznego” z neobanderowcami.

I kompletnie mnie nie obchodzi, czy jacyś cinkciarze, szulerzy, złodzieje, potomkowie folksdojczów, upowców, wermachtowców  i ubeków uchwalą, że to było ludobójstwo czy nie – JA wiem, że było.

Podobnie nie jest w stanie mnie dotknąć fakt, że ww. towarzystwo odmówi ustanowienia Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian.

MY potrafimy to uczcić bez polityków i ta wola pamiętania nie tylko nie słabnie, ale i rośnie z czasem.

XXX

A kolejne zdjęcia to są zdjęcia z protestu  pod ambasadą Ukrainy – 5 luty 2010.

Protestu zorganizowanego przeciwko haniebnej decyzji prezydenta Juszczenki o nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy oberzbrodniarzowi, Stepanowi Banderze.

Było nas kilkadziesiąt osób – tak, tylko kilkadziesiąt. Oczywiście był czcigodny i kochany ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

I prawda jest taka, że wtedy nie było przed ambasadą NIKOGO z pisowskich polityków – ani jednego. O posłach nie wspomnę.

Owszem, było zimno, nawet bardzo. Rozumiem, że dla polityków – za zimno.

Nic dziwnego – w tym czasie politykę PiS w stosunku do Ukrainy kształtowali tacy ludzie jak Paweł Kowal, którego poglądy na UPA są łudzące podobne do tych prezentowanych przez Związek Ukraińców w Polsce i postbanderowskie siły we Lwowie, Michał „Misiek” Kamiński czy honorowana teraz przez Bronisława Komorowskiego Bogumiła Berdychowska.

Sekundował im poseł Marek Kuchciński .

Ich partnerem był poseł PO, Ukrainiec Miron Sycz, zaufany człowiek Donalda Tuska (jak bardzo zaufany można było zobaczyć w telewizjach, gdy brylował w otoczeniu kandydatki PO na prezydenta Elbląga, posłanki Gelert) a dziś przewodniczący sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

To o nim poseł Golba z Solidarnej Polski powiedział tak:

„Pochodzę z miejscowości Wiązownica, która w kwietniu 1945 roku została spalona przez bandę UPA, oddział „Mścicieli”. Spalona została cała wieś, w tym dom moich rodziców. Na tej sali jest poseł, którego ojciec działał w tej bandzie” .***

Ojciec posła PO, Ołeksandr Sycz, członek Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów został skazany w 1947 roku przez polski sąd na karę śmierci za działalność w UPA. Później kara została złagodzona na 15 lat pozbawienia wolności.

XXX

W 2008 roku, w 65 rocznicę rzezi wołyńskiej Rzeczpospolita pisała:

 „65 lat po ludobójstwie. Sejm nie przyjął uchwały w sprawie rzezi Polaków, prezydent Lech Kaczyński nie pojawił się na obchodach”****

 „Czy wycofanie patronatu prezydenta świadczy o tym, że rocznica przez państwo polskie jest lekceważona?

To nie jest pytanie do mnie. Jednak fakt, że IPN jest współorganizatorem tych obchodów, świadczy o tym, iż państwo polskie przywiązuje do tej rocznicy dużą wagę.” (rozmowa Cezarego Gmyza z Januszem Kurtyką – tamże).

Śp. Lech Kaczyński niech odpoczywa w pokoju, ale ta kwestia dotyka mnie osobiście, więc wtedy byłem bardzo, bardzo przeciw postawie MOJEGO Prezydenta.*****

Ja wierzę, że słowo „ludobójstwo” wypowiedziane dziś przez Jarosława Kaczyńskiego jest obowiązującą w PiS wykładnią i już żaden osobnik w rodzaju Kowala  nie śmie tej oczywistej prawdy zanegować.

Tym bardziej, że to byłoby kosztowne:

tak, jak część kresowian, nie zagłosowała w wyborach prezydenckich 2010 wcale, bo Komorowski też  na rzeź wołyńską się wypiął****

 („Projekt (w sprawie rzezi Polaków – uwaga moja), delikatnie mówiąc, spotkał się z niechęcią marszałka Komorowskiego – mówił na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski z PSL. Ocenił, że nieprzyjęcie uchwały oznacza, że parlament przyłączył się do fałszowania historii.”),

tak teraz  PiS czuje na plecach oddech narodowców – a ich w tej akurat  kwestii stać na przelicytowanie w radykalizmie każdego.

———————————————

*** http://wiadomosci.onet.pl/wideo/ostre-slowa-ojciec-tego-posla-spalil-moja-wies,132873,w.html

**** http://www.rp.pl/artykul/161085.html

*****

http://ewarystfedorowicz.salon24.pl/151737,z-bandera-w-klapie-czyli-nasz-przyjaciel-juszczenko

http://ewarystfedorowicz.salon24.pl/153694,z-upa-pod-reke-czyli-juszczenko-partner-strategiczny

http://ewarystfedorowicz.salon24.pl/161367,janukowycz-odbierze-banderze-tytul-bohatera-ukrainy

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:19)

Komentarze

Pamięć o prawdzie tamtych dni jest niezbędna by nigdy więcej się nie powtórzyły...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1516227

Dokładnie tak!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ewaryst Fedorowicz

#1516251

Zbrodnia Wołyńska była okrutnym i zaplanowanym ludobójstwem, ale polskim politykom do dziś brakuje odwagi, by nazwać ją po imieniu. Mam nadzieję, że po dzisiejszym wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego nikt w PiSie nie odważy się kwestionować ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach na Kresach Wschdnich II RP.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

#1516242

byłem dziś w sejmie na konferencji naukowej poświęconej Rzezi Wołyńskiej.

I... stał się CUD! 

Po powrocie dowiedziałem się też, że i Andrzej Duda i Beata Szydło i Jarosław Kaczyński (każde osobno) złożyli dziś kwiaty pod żoliborskim pomnikiem tej Rzezi.

PRESJA MA SENS!

Specjalne Bóg zapłać! za nieugiętą wytrwałość dla księdza Tadeusz Isakowicz-Zaleski!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ewaryst Fedorowicz

#1516250

...to za mało. Potrzeba takich demonstracji jak  przypadku miejsca na multipleksie dla TV Trwam. Takimi marszami Ormianie wywalczyli sobie uznanie Turków za ludobójców. Niezłomny ks. Tadeusz I-Z sam niewiele zdziała. Podobnie jak o.T. Rydzyk bez ogromnego poparcia miałby problemy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1516256

Rzeź wołyńska. Takiego aludzkiego betialstwa nie można nawet znaleźć u hitlerowców. To było jakieś zezwierzęcenie i najgorsze jest to, że duża część dzisiejszych Ukraińców dalej nienawidzi Lachów. Nie ufam im i tyle.

I jeszcze jedno. Moja rodzina ze strony mamy (dziadek, babcia, moja mama i trzy jej siostry) uciekła cichcem przed Ukraińcami na początku lat 50-tych zaostawiając cały dobytek. Udało im się dotrzeć do Lublina. Tak więc ta nienawiść cały czas tkwiła w Ukraińcach, nawet lata po wojnie. I jestem pewien, że dalej w nich drzemie.

Do tego wszystkiego były jeszcze dwie okupacje: niemiecka i sowiecka. Ile to polskich dziewcząt i kobiet uciekała do lasu przed gwałcicielami sowieckimi a kule niemieckie też ich dosięgały.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

#1516318

Mój Tata urodzil się w Zdołbunowie - przygranicznej z Sowietami stacji kolejowej, na ktorej Dziadek był kolejarzem.
Ojciec, jego mała siostra, Dziadek, Babcia,  ocalaleli tylko dlatego, że... przed wojną Dziadek dostał przydział służbowy do centralnej Polski.
Większość rodziny pozostałej na Wołyniu zginęła.
I powiem tak: niebiesko-żółta Ukraina - tak, czerwono-czarna Banderukraina - NIE!

A szczególnie uważać trzeba na banderowski fanklub w PiSie: na Żurawskiego-Grajewskiego, Kuchcińskiego, Targalskiego, Romaszewską (młodą) no i całą ferajnę Sakiewicza, bo oni mają teraz realny wpływ na politykę Polski wobec Ukrainy.

Pozdrawiam!
EF
 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ewaryst Fedorowicz

#1516319