Bazy NATO w Polsce za zasiłki Polaków w UK.

Obrazek użytkownika Fedorowicz Ewaryst
Blog

Reuters:

"Poland could be open to compromise over British demands to limit the rights of European Union migrants if London helps it bolster the NATO presence in central Europe, Foreign Minister Witold Waszczykowski told Reuters."

MSZ:

"minister dwukrotnie i to w sposób jednoznaczny podkreślił w nim, że Polska nie protestowałaby wobec obniżenia świadczeń socjalnych dla Polaków tylko w przypadku, gdyby rząd brytyjski zdecydował się na ich obniżenie także dla wszystkich mieszkańców Zjednoczonego Królestwa".

"Minister Waszczykowski nie zgadza się w żadnym wypadku na dyskryminacyjne traktowanie Polaków, a zatem wszelkie inne interpretacje jego wypowiedzi są całkowicie bezzasadne".

Owszem, to nie te czasy i nie ten Reuters, żeby w przekazywane przezeń newsy wierzyć bez zastrzeżeń:

bo czasy spsiały i Reuters razem z nimi, ale kiedy czytam dementi odzyskiwanego dopiero (bo przecież nie odzyskanego: 99% obsady tej szacownej instytucji, to wciąż ekipa stara albo nawet bardzo stara) MSZ, to jednak nie mogę się oprzeć (no nie mogę – mimo najbardziej usilnych starań nie mogę)uwierzeniu Reutersowi.

Bo skoro minister Waszczykowski ma na punkcie baz NATO w Polsce, że posłużę się określeniem precyzyjnym – jobla, to co niby innego, niż zasiłki imigrantów polski rząd mógłby w zamian zaoferować Cameronowi, który ma z kolei jobla na punkcie wspomnianych zasiłków?

Tym bardziej, że w wyborach parlamentarnych, brytyjscy Polacy zagłosowali na partię Kukiza (24%), PiS był dopiero drugi (22,89%), w dodatku o włos jedynie wyprzedzając partię KORWIN (20%).*

Problem jednak polega na tym, że dilowanie się z brytolami nie ma w Polsce dobrej (eufemizm) tradycji:

otóż w 1939 UK dało innemu mądrali z MSZ (Beck mu było) tzw. gwarancje wojskowe i dla ich uwiarygodnienia nawet wypowiedziało Niemcom 3 września 1939 wojnę, a wszystko tylko po to, by wypuścić naiwniaków z sanacyjnego rządu na straszliwą w skutkach, zgubną dla narodu (6 milionów ofiar) i skutkującą likwidacją państwa polskiego na 50 lat (tak, bo 1989-1939=50) wojnę na 2 fronty z Niemcami i Sowietami.

Dlatego wystawienie ministra Waszczykowskiego do wiatru, to dla Camerona tak, jak zjeść porcję cornflakes i to małą.

Puenta:

mam obawę graniczącą z pewnością, że min. Waszczykowski w tej rozgrywce z Cameronem zostanie i bez rubla i bez cnoty, co jest o tyle nieprzyjemne, że o ile mnie cnota ministra Waszczykowskiego nie obchodzi wcale, a ewentualne ruble leżą w gestii służb ministrów Macierewicza i Kamińskiego, to w konia wraz nim zostanie zrobionych 35 milionów (taka prawda – już nie 38 a 35) mieszkających tu jeszcze Polaków. Wraz ze mną.

------------

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tak-glosowali-Polacy-w-Wielkiej-Brytanii-Kukiz15-zdecydowanym-zwyciezca,wid,17937527,wiadomosc.html?ticaid=1163d1&_ticrsn=3

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)