Wściekłość, wrzask, furia i wycie

Obrazek użytkownika elig
Kraj

  

To typowe reakcje zwolenników Antypisu na zwycięstwo PiS w wyborach do Europarlamentu.  Piotr Wielgucki napisał dziś [29.05.2019] na Twitterze {TUTAJ}:

 

 "Trzeci dzień "analiz" w "bunkrze Hitlera". Bez zmian, walić w pedofilów w sutannach, wieśniaków i pijaków od 500+, a będzie zwycięstwo.".

 

  Co bardziej przytomni stronnicy "totalnej opozycji" zauważają, że nie tędy droga, ale są w zdecydowanej mniejszości.  Bartłomiej Sienkiewicz stwierdził:

 

  "Gdybym był PiSowcem, od dwóch dni bym siedział na tt i chichotał nieustannie. Nie z radości po wygranych wyborach ale przez to, co moi przeciwnicy wypisują, zwalczając się zażarcie i obrzucając błotem już chyba wszystkie elektoraty w kraju. Ale nie jestem więc mi się rzygać chce

2:43 PM - May 28, 2019." {TUTAJ}.

 

  Działaczka KOD, pani Magdalena Filiks w swym obszernym tekście na Facebooku dała wyraz swojej opinii:  

 

  "Jednak nie wytrzymam. Tego się nie da wytrzymać. Jestem wściekła.

Dwa dni od wyborów i doznaję większego szoku, niż w dniu wyborów. Może moment wstrząsu sprawia, że ludzie pokazują prawdziwą twarz- jak my to pięknie nazywamy po „naszej stronie” – hipokryzja.  

Oglądam memy, które z ludzi robią klęczące bydło i mapy, które dzielą Polskę na lepsza i gorszą.

Czytam o ciemnocie, sprzedawczykach, kołtunach, tępocie. Czytam o ludziach, którzy chodzą na pasku proboszcza. Czytam straszne rzeczy.  

To jest dopiero tragedia. I piszą to zdaje się Ci mądrzejsi, wykształceni i oświeceni.

Wy zupełnie nie znacie tych ludzi. Nic nie rozumiecie. (...) Na ulicę 4 lata temu wyprowadził mnie bunt przeciwko temu, jak PiS straszy uchodźcami i ich odczłowiecza, zamieniając człowieka w robala i zarazę. Dziś taki sam bunt czuję, kiedy ludzie z którymi walczyłam o wolność odmawiają innym wolności, prawa wyboru i prawa do godnego życia.

Skoro nie umiemy do tych ludzi dotrzeć i ich zrozumieć, to znacz tylko tyle, że jesteśmy słabi i ciemni.

Jeśli wierzycie, że prawie 50 procent społeczeństwa, to są ludzie, którymi należy dziś gardzić, to każda złotówka na wasze wykształcenie została zmarnowana i lepiej ją było przeznaczyć na ratowanie wolnych krów. (...) Możecie mnie teraz wywalić ze znajomych. Już mi jest obojętnie. A moich znajomych i przyjaciół, którzy głosowali na PiS i których mam wśród znajomych na FB przepraszam. Jest mi wstyd." {TUTAJ}.

 

  Jeśli chodzi o dziennikarzy, to rozsądnie wypowiedział się Witold Jurasz na stronie "Gazety Prawnej" {TUTAJ} w artykule "Taki wynik należał się głównie elitom. Za ich butę i pychę".:

 

  "Nie może też liberalny salon pojąć, że niekoniecznie najlepszym sposobem zdobywania poparcia jest permanentna pogarda dla „hołoty” która dała się „kupić za 500 złotych”. Lektura profili liderów opinii w mediach społecznościowych przeraża. Poziom pogardy dla zwykłych Polaków jest tam taki, że nawet immunizowany już na dobre na wszystko, co z PiS związane, autor tego tekstu, czytając wypowiedzi o „hołocie”, „niepiśmiennych ćwierć inteligentach” zdolnych tylko do „postawienia koślawego krzyżyka” w zmian za „michę”, dochodził do wniosku, że rządy PiS co prawda nie należą się Polsce. Ale jak najbardziej należą się polskim elitom jako kara za ich butę i pychę.

Wszystko przebiła jednak – w przeddzień wyborów – Parada Równości w Gdańsku, gdy stworzono „instalację artystyczną”, w której kobiece organy płciowe stały się elementem ornamentyki przypominającej procesję z Najświętszym Sakramentem. Tego żaden pisowski nielegał w opozycji nigdy by nie dokonał, bojąc się dekonspiracji. 

Gdy do wszystkiego, co powyższe, dodać zupełnie już bezmyślne wypowiedzi celebrytów, którzy co i rusz deklarują niechęć do rozmowy z „tym narodem”, a w przerwach od wymyślania kolejnych obraźliwych określeń zwalczają nie PiS, lecz jego przeciwników (symetrystów, Jana Śpiewaka, Roberta Biedronia etc.), to mamy obraz nędzy i rozpaczy, w którym rządy PiS to jakiś nieznaczący epizod. 

Najsmutniejsze jest jednak to, że nie jest to wszystko dziełem nielegałów Jarosława Kaczyńskiego, ale samej opozycji.".

 

  Te nieliczne głosy rozsądku giną jednak wśród porykiwań reszty opozycji.  No cóż, gdy kogoś Bóg chce pokarać - to mu rozum odbiera.  Wcale to mnie nie martwi.  Jeśli dalej tak pójdzie - PiS uzyska bez trudu większość konstytucyjną w Sejmie.  Na koniec zostawiłam wisienkę na torcie.  Jest nią wypowiedź pani Krystyny z Krakowa  w końcowych minutach wczorajszego programu "W tyle wizji ekstra" [ {TUTAJ} od 51 minuty 47 sek.].  To mógłby być ciekawy materiał dla psychiatry.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:19)

Komentarze

W Brukseli i tak mają szczęście, że Bronisław Komorowski nie wystartował na europosła. Jakby dostali się razem z Cimoszewiczem to po miesiącu z budynku Parlamentu Europejskiego zostałyby ruiny jak w Pompejach.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2
#1592602

O tej bolszewickiej nienawiści postsowieckich elit do Polaków traktowanych jako nic nie warta hołota, nienawiści do polskiego patriotyzmu i Kościoła pisałem w notce "Antykaczyzm czyli atrofia rozumu politycznego oraz postępujący triumf chama". A zbrodnicza mafia uważająca się - jak zbrodniarze i mafiozi z PZPR - za właścicieli Polski rokrocznie traci dziesiątki miliardów złotych, jakie dotychczas rabowała i Polsce i Polakom. To powoduje kondensowanie tej nienawiści.

Bolszewicy oraz postbolszewicka opozycja chcą zdobyć Polskę

Dzisiaj się przekonujemy, że antykaczyzm doprowadził do kolejnej ekplozji nienawiści do polskiego patriotyzmu i Kościoła katolickiego. Ostatni atak bolszewickiego politruka z lewackiej “Liberté” na kapłanów Kościoła katolickiego w Polsce wprost nawiązywał do wystąpień sowieckiego zbrodniarza Lenina czy Anatolija W. Łunaczarskiego, bolszewickiego komisarza oświaty, sowieckiego filozofa i teoretyka kultury i estetyki marksistowskiej. Łunaczarski twierdził, że: “Wszystkie religie są trucizną, przede wszystkim zaś chrześcijaństwo, bo chrześcijaństwo naucza miłości bliźniego i miłosierdzia, a jedno i drugie przeczy naszym zasadom”, a także iż: “precz z miłością bliźniego my potrzebujemy nienawiści, musimy umieć nienawidzić. Tylko za tę cenę zdobędziemy świat.”1

Czyli, nawiązując do tych zbrodniczych komunistycznych tradycji nienawiści — bolszewicy oraz postbolszewicka opozycja w Polsce chce zdobyć Polskę. Zaś antykaczyzm jest tylko wygodnym narzędziem wykorzystywanym do ogłupiania i odmóżdżania społeczeństwa w celu zdobycia władzy przez postbolszewików uważających się za “elitę”...

Dlatego — jak pisze Paweł Paliwoda2 — że ich własnym zdaniem jest to: “nadludzka bohema intelektulno-artystyczna. A tę cechuje - jak napisała Agnieszka Kołakowska - ‘bolszewickie poczucie wyższości moralnej.”

________________________________________________

1 Zob.: “Neobolszewizm rodem z Sowieckiego Instytutu Czerwonej Profesury nakazującego komunistom nienawiść do religii”

2  Zob.: Paweł Paliwoda, Zbiór pism wybranych “Kambei Shimada”, Teologia Polityczna, Warszawa 2015.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1592635

To jest już sekta polityczna a nie partie opozycyjne

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1592694