„Sąd” w Katowicach i Endlösung Stanisława Modrzejewskiego

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski
Kraj

Z pozasystemową opozycją na Śląsku emerytowany górnik z Katowic Stanisław Modrzejewski związał się lata temu. Choć niepełnosprawny (chodził o kulach), to w 2010 i 2011 roku zasłużył się społecznie rozklejając plakaty kilku komitetów wyborczych opozycji.

W roku 2004 rozpoczęły się jego kłopoty rodzinne. Sprawa trafiła do sądu. Podobne kłopoty jakoś rozwiązywać trzeba – i zwłaszcza w naszych czasach nie są one niczym niecodziennym. Niecodzienna i niepasująca do czasów miała okazać się postawa Staszka.

Postawa słuszna – a wiemy to stąd, że sąd okręgowy w Katowicach utajnił jego rozprawy. Kto ukrywa, ten logicznie ma coś do ukrycia. To Staszek żądał jawnych rozpraw. Bez skutku. Za to udało się sfilmować wyrzucanie siłą dziennikarzy z sal sądowych. Polecam te filmy (poniżej). Już po pierwszych sądowych przedbiegach Staszek zaczął mówić to, co za prawdopodobne uzna w Polsce każdy: że przy podziale majątku okradł go komornik i prokurator, a cała rola sędziego sprowadza się do ochrony przestępców.

Rzecz w tym, że Staszek mówił to głośno i w twarz.

Tego Trzecia Rzesza Pospolita nie wybacza. Polskich Untermenschów bić będzie tak by zabić.

Okazało się, że skoro Staszek nie dość że nie podpisał żadnej Volkslisty, ale i nie przejawia dostatecznie wyraziście i szybko wiary w nieomylność i boskość rasy panów (Herrenvolk) kierującej marionetkowymi sądami oraz sceptycznie ocenia jej moralne kompetencje - musi być chory psychicznie. Skąpany w krwi Polaków artykuł 202 kpk – pisałem już o nim – wyłączność opiniowania w podobnych sprawach z definicji zostawia Gestapo, a ofiary nie mają prawa wyboru biegłych w formie choć przypominającej standardy europejskie. Łatwo przewidzieć, że specjaliści SS Sonderkommando, przebierani za sądowych psychiatrów, w lot potwierdzą co im każą zamawiający macherzy w togach. Źle to wróżyło długowieczności ofiar już za poprzedniej Rzeszy, tej tysiącletniej. Tej ostatniej przyznać trzeba: raz że nie słyszałem, by diagnozy te sobie zmyślała a dwa, że chorych psychicznie jako „niezdolnych do współżycia społecznego i wiodących żywot niegodny życia” po prostu od razu wywoziła do lasu. Rzesza obecna, pospolita, ofiary takie – i inne, którym tę gębę przyprawia - zmienia w bezmózgie „warzywa” i umila życie torturami w psychuszkach. Ten właśnie los spotkał Staszka pod koniec roku 2011. Trafił do psychuszki w Bolesławcu. Nie pomogły apele przyjaciół Staszka do resztek człowieczeństwa personelu psychuszki, podobnie ich starania o łaskę dla ofiary. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wprawdzie zarejestrował skargę Staszka i uwzględni ją, ale nastąpi to najwcześniej za 8-10 lat – bo tempo rozpatrywania odzwierciedla liczbę skarg na tutejsze państwo kierowane przez hitlerowskie bestie. Módlmy się by ich państwo aż tak długiego czasu nie przetrwało. Wreszcie latem tego roku SS Sonderkommando uznało, że ostateczne rozwiązanie (Endlösung) kwestii Stanisława Modrzejewskiego stało się faktem, że stał się już bezmózgim warzywem, że już więcej nie będzie wątpił w boskość Führera. I jak Krzyżacy wypuścili Juranda ze Spychowa, tak na początku sierpnia okaleczony Staszek wrócił do domu.

Ci co go widzieli po torturach mówią, by odwołać się do Kaczmarskiego, że

„Zapadł się w sobie, chodzić nie może, niższy jest chyba o głowę; nie znam się na tym, ale wygląda jakby miał żeber połowę”.

* * *
W piątek 23 sierpnia Stanisława Modrzejewskiego odnaleziono powieszonego w jego garażu.

Mariusz Cysewski

22 września 2011 r. Pikieta w obronie Stanisława Modrzejewskiego po utajnieniu jego rozprawy przez sędziego Tadeusza Chromika w Sądzie Okręgowym w Katowicach i usunięciu przemocą dziennikarzy z sali rozpraw:




26 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach - pani sędzia SSO Małgorzata Staszków-Greiner (Przewodnicząca), pani sędzia SSO Marta Szczocarz-Krysiak (sędzia-referent) i pan sędzia SSO Krzysztof Żyłka - rozpatrywał sprawę cywilną dotyczącą konfiskaty mienia pana S. Modrzejewskiego. Sprawa miała sygnaturę IV Ca 666/12; czyżby satanistyczną? Sąd utajnił rozprawę i przemocą usunął dziennikarzy z sali rozpraw.


Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Hitlerowskie porównania, którymi upstrzony jest ten tekst, jak i inne teksty tego autora, nie tylko są niedorzeczne, ale uwłaczają pamięci ofiar prawdziwego hitleryzmu.

Poziom tych tekstów odstaje wybitnie od prawie wszystkiego, co można przeczytać na niepoprawnych. Dla mnie jest to dno.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#378829

W takim razie żegnam. Proszę stąd zniknąć i nie wracać. Mariusz Cysewski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Mariusz Cysewski

#378874

że najbliższe, z czym pańskie produkcje wywołują we mnie skojarzenia, to filmy pana Sendeckiego.

Poza tym, kiedy patrzę na scenki z Sądów, sympatię moją budzą - wyraźnie wbrew pańskim intencjom - te sędziny, a nie pan.

Wyobrażam sobie bowiem, że to do mnie do pracy przyłazi jakiś facet z kamerą i usiłuje mnie filmować powołując się na jakieś przepisy czy odpowiedzi ministra na interpelacje.

A język, jakim się pan we wpisach posługuje jest bez dwóch zdań denny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#378890

"Poza tym, kiedy patrzę na scenki z Sądów, sympatię moją budzą - wyraźnie wbrew pańskim intencjom - te sędziny, a nie pan. Wyobrażam sobie bowiem, że to do mnie do pracy przyłazi jakiś facet z kamerą i usiłuje mnie filmować powołując się na jakieś przepisy czy odpowiedzi ministra na interpelacje."

No i tak trzymać, rozsądniej być po stronie pałujących niż pałowanych. Zabijających niż zabijanych. Dzięki za szczerość i - wpieriod Polsza.
Nie wiem czego pan szuka na portalach kojarzonych z opozycją? Macie dużo portali własnych, dla pałujących i ich miłośników. Tak czy siak, proszę tu nie wracać.

Mariusz Cysewski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Mariusz Cysewski

#378925

Czytajac ostatnie teksty Obiboka na wlasny koszt jestem calym sercem po stronie palowanych. Tego blogera szanuje i mam do niego zaufanie.

Pan budzi we mnie zaufanie w tym samym stopniu co pan Sendecki. Trzeba by bardzo wiele, zebym pana w czymkolwiek poparl. Balbym sie osmieszenia.

Prosze mnie nie prowokowac do powrotu kolejnymi insynuacjami, to nie bede na ten blog wracal.

Mi naprawde wystarcza, ze dalem swiadectwo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#378929

Proszę mnie źle nie zrozumieć ale ,,,odwoływanie się do III rzeszy jest i moim zdaniem w tym przypadku - nie na miejscu.

A wystarczyłoby , moim skromnym "osądem" , jeśli Pan pozwoli , wyłuszczyć li tylko i wyłącznie nagie fakty . Te zaś jeśli potwierdzają Pańskie przypuszczenia będą broniły się same czyli świadczyć na korzyść skarżącego ...

Emocje zaś , jak rozumiem - w jakimś sensie uzasadnione - mogą i czynią co najwyżej niepotrzebne "zawirowania" w przekazie miast wyraźnej interpretacji danych - zaciemniają i rozmywają merytorykę..

pozdrawiam

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#378907

Dziękuję za merytoryczną uwagę i radę. Uważam że inkryminowane ;-)) porównania są konieczne. Zresztą nasuwają się same zwłaszcza po tym, gdy szef pałujących tak porównuje pałowanych; wektory wartości są tu dokładnie odwrotne. Przynajmniej pod kilkoma względami, które będą tu opisywane. Planuję cykl artykułów dot. np. nieomylności rasy panów, totalitaryzmu państwa, liczby ofiar, retoryki, dwumyślenia itd. Mariusz Cysewski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Mariusz Cysewski

#378926

 Patrioci maszerujący z polską flagą czy śpiewający polski hymn, są nazywani nazistami i faszystami i żadne gromy z jasnego nieba nie padają na osczerców, natomiast nazywanie hitlerowskich metod traktowania ludzi (czytaj: torturowania i mordowania) "hitlerowskimi metodami" wzbudza oburzenie i niesmak na patriotycznym portalu?

Czy to takie dziwne, że zbrodniarze uczą się od siebie nawzajem? Takie rzeczy działy się i dzieją nadal, jak widać na załączonym przykładzie, nawet w najbardziej demokratycznych państwach, z USA i Kanadą na czele. Czy nikt nie słyszał o operacji paper clip (spinacz), czyli masowej zmianie osobowości  z hitlerowskich zbrodniarzy-naukowców i hitlerowskich współpracowników na szanowanych obywateli, amerykańskich naukowców,  o elektrowstrząsach stosowanych przez długie lata jako "metoda lecznicza", o doświadczeniach na dorosłych i dzieciach (czytaj: torturach) mających na celu programowanie nowych osobowości, które powstają w wyniku niesamowicie wielkiego stresu -cierpienia, czyli o MK-ultra (mind control, czyli pranie mózgu, w wyniku którego można wytworzyć idealnego mordercę, superodważnego żołnierza albo seksualnego niewolnika, który nie pamięta akcji, do których został zaprogramowany), które odbywały się w sercu Montrealu na Bogu ducha winnych niczego nie podejrzewających pacjentach, o przymusowej sterylizacji licznych przedstawicieli Indian Amerykańskich, także w Kanadzie i innych "niepożądanych" grup ludności, o masowym podawaniu środków psychotropowych, leczących depresję a powodujących samobójstwa, nawet dzieciom i karaniu rodziców, którzy się nie dostosowują do zaleceń lekarzy?

Jakie to są metody, pytam się, jeśli nie hitlerowskie (czy stalinowskie), czyli zasługujące na miano ludobójstwa?

Jakiego rodzaju polityczną poprawność nalezy tu stosować, aby nie obrazić uczuć tych, którzy sądzą, że bardziej nie można upodlić człowieka niż robili to Hitlerowcy i że dzisiaj, w czasach pokoju "takie rzeczy się już nie zdarzają"? Czy doprawdy, aby otworzyć oczy trzeba, aby taki los spotkał kogoś bliskiego? A może wtedy też będziemy stosować metodę trzech małpek, aby następnym razem nie padło na nas?

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Lotna

 

#378937

Bardzo nie podoba mi sie jezyk, jakim posluguje sie autor tego bloga.
Wydaje mi sie, ze mam prawo o tym napisac.
Wypowiedzialem sie tylko i wylacznie w moim imieniu.
W odroznieniu od pana Cysewskiego nie wyrzucam go z niepoprawnych mimo iz uwazam, ze takimi tekstami zaniza poziom portalu.
Pomimo tez iz wybitnie nie budzi ten pan we mnie zaufania nie sugeruje mu, w odroznieniu od jego komentarzy pod moim adresem, zwiazkow z policja, jakimis sluzbami itp.

Jesli Tobie sie ten styl podoba, to Twoja sprawa, Twoj gust.

Obiecalem nie pojawiac sie na tym blogu, ale ponownie zostalem wywolany do tablicy.

PS. Przepraszam za brak polskich czcionek, ale nie pisze tego ze swojego komputera.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#378938