kto pod kim dołki kopie… – czy Platforma wyciągnie wnioski?

Obrazek użytkownika Łukasz Schreiber
Kraj

To co mnie zawsze najbardziej mierzi w polskiej polityce to obłuda i cyniczna gra doraźna wszystkich bez wyjątku partii politycznych. Oczywiście różnią się one natężeniem, a Platforma w latach 2005-2007 przekroczyła wszystkie granice. Ciekawe czy za dzisiejszą lekcją, którą jej dali kupcy z KDT, pójdzie wyciągnięcie wniosków?

AKT I: pielęgniarki

Pamiętacie Państwo jeszcze te urocze sceny? Rozdzierające szaty pielęgniarki, kiedy je przesunięto 5 metrów w prawo? Lament i histerię? Kalisza z kanapkami z McDonaldu, Gronkiewicz-Waltz ze strażnikami, którzy nieśli w darze ubiór i żałosną Jolę Kwaśniewską z jej różą? Aha, więc mimo wszystko nie zapomnieliście. Była jeszcze jedna kobieta, wyjątkowo przemądrzała – wszystko wiedziała, co zrobić, aby wyprowadzić służbę zdrowia z kryzysu. Miała panaceum na wszystkie bolączki. Tak, tak, wtedy był zły Kaczor. Dręczyło nas wtedy, czy ktoś pobił pielęgniarki, pamiętacie? Czy – jak pytała swego czasu moja znajoma z Londynu – któraś zginęła? No ale tak, straszny, Duży Kaczor – to wszystko wyjaśnia. Tak było trzeba! To było słuszne! To było sprawiedliwe!

Że co? Że hipokryzja? Ależ któż by się tym wówczas przejmował? No na pewno nie ówczesny Lider Opozycji. Acha, on wam umknął? Nie, nie, wówczas nie umykał kamerom, chociaż nie był też na pierwszym planie. Jest taka jedna piękna jego wypowiedź, której mu nigdy nie zapomnę: „(…) arogancja i pazerność władzy pokazały swoje najgorsze oblicze” – D. Tusk AD2007.Ja się czepiam? Niech będzie, ale taka już moja złośliwa natura.

AKT II: służba zdrowia

Ach, gdyby teraz na czele służby zdrowia stała ta wszechwiedząca pani, która z taką werwą wspierała pielęgniarki… No byłoby pięknie! A tak? Chwila, jak jej tam było? Skopać? Kropacz? O, sprawdziłem – Kopacz! Zaraz, zaraz, to ona teraz jest ministrem? I to nie infrastruktury, ani kultury? No tak… A taki byłem wówczas pewien, że – jak to śpiewał w kampanii wyborczej pewien zespół – „jeszcze będzie przepięknie”. I dlaczego nie jest? Och, zapomniałem! Kaczor – zawetował! Drań. A ona dobrze chciała, tylko, że wyszło jak zwykle.

AKT III: kupcy z KDT

Piskliwa prezydent stolicy – wspaniała kobieta. Bufetowa – ksywka zobowiązuje – nie zapomniała o cierpiących nędze pielęgniarkach! Oj, ona nie mogłaby! Nawet służby miejskie włączyła. Zuch dziewczyna! Ach, tak, dzisiaj jakaś bitwa? Policja, armatki i gaz? W Warszawie…?? „Czas rozmów się skończył!”A taka była miła, taka wspaniałomyślna, taka „och” i „ach”. Ale może trzeba było? Tam były gwałty, rozboje, kobiety wyrzucane na bruk, a tutaj? Chcą pewnie kupcy podwyżek? Dobrze im tak!

Platforma przeprosi Jarosława Kaczyńskiego?

Kpię sobie w tym wpisie, bo co pozostało? Nie, jeżeli spodziewaliście się Państwo, że wzorem niektórych dziennikarzy zacznę rozdzielać szaty nad kupcami z KDT, to byliście w błędzie. Nie zrobię tego, bo nie wyznaję zasady, w myśl, której nie liczą się fakty, ale kto za kim stoi. Postępowanie Gronkiewicz-Walt dziwne, co udowadniał na swoim blogu Foxx, ale zgadzam się z redaktorem Krzysztofem Leskim, że chyba większą winę ponoszą tutaj kupcy. Piszę chyba, ponieważ sprawa jest skomplikowana - nie wiem, czy rzeczywiście przedstawiane oferty przez miasto stołeczne były tak korzystne, jak sugeruje to HGW. Mnie chodzi jednak, o co innego. Chciałbym doczekać się czasów, w których politycy braliby odpowiedzialność za swoje słowa, a nie wykorzystywali je tylko i wyłącznie do doraźnej gry partyjnej. Jak śmiała takie bzdury wygadywać minister Kopacz do pielęgniarek, skoro dzisiaj wykazuje się takim nieudacznictwem? Gdzie premier, który w krótkich abcugach powinien ją zdymisjonować? Jak bezczelną trzeba być, aby pomstować na brutalność służb mundurowych, żeby po 2 latach nasyłać na znacznie bardziej zdesperowanych ludzi policję ze wszelkimi środkami przymusu? Jak można sobie po tym wszystkim spojrzeć w twarz?

I jeszcze jedno. Sytuacja kupców i pielęgniarek nie jest do końca analogiczna. Tutaj jest walka o miejsca pracy, o zagrożoną przyszłość, oczywiście mają w tym swoją winę, ale można to przynajmniej zrozumieć. Tak po ludzku. A wówczas? O co był ten harmider? O to, że podwyżki były niezbyt wysokie!

Więc może działacze Platformy przeproszą ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego? No dobra, chyba mnie trochę poniosło…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

gdzie dziś są ścierwojady, które wówczas pisały o "łamaniu demokracji", o "demokraturze", "bezbronnych ofiarach kaczystowskiego reżimu"? Przypominam - były dwie "ofiary". jedna zasłabła, druga miała nadciśnienie. Nie nazywano "łamaniem prawa" nielegalnej okupacji pomieszczeń KPRM. Nie donoszono, z zaniepokojeniem, o "bardzo wysokich pensjach wyfiokowanych aktywistek związkowych".
Okowita

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Okowita

#26438