Poganin przy wigilijnym stole

Obrazek użytkownika Tadeusz Rozłucki
Kultura

Tak, jak to od pewnego czasu mają we zwyczaju media głównego nurtu, również i w tym roku poinformowano nas, że święta Bożego Narodzenia mają korzenie pogańskie. A wigilia to nic innego jak starosłowiańska stypa na cześć naszych zmarłych przodków. Co prawda media jeszcze nie ustaliły czy zwyczaj jest prasłowiański czy celtycki wiadomo jednak, że jest medialnie podejrzany, bo uroczyście obchodzony przez wszystkich współczesnych chrześcijan.

W domyśle - my, to znaczy wszyscy którzy uroczyście obchodzimy wigilię i święta Narodzenia Pańskiego, jesteśmy nieświadomym niczego ciemnym ludem, który kultywuje zwyczaje pogańskie i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Ci którzy niosą nam ten oświaty kaganek z jednej strony przypominają apostołów oświecenia, którzy ze ślepą determinacją walczyli z zabobonami religii, z drugiej zaś kojarzą się z XVI i XVII wiecznymi purystami, którzy z uwagi na to, że czas świąt zbiegał się ze świętami pogańskimi chcieli w ogóle zlikwidować obchodzenie Bożego Narodzenia.

Aż trudno uwierzyć, że nie domagają się jeszcze by chrześcijanie przestali chodzić w spodniach, które wymyślili Galowie, bądź by nie czcili swoich zmarłych bo czynili to również poganie. Absurdy można mnożyć w nieskończoność, począwszy od wymyślenia koła bądź spożywania potraw chińskich bo w ten sposób przyjmujemy inna kulturę i być może jedząc ryż czcimy jakąś azjatycką boginię.

Tymczasem uświadamiając nas, że zwyczaj ten jest pogański nie pojmują tego, co w świętach jest najważniejsze. W tym wszystkim nie chodzi o to, że obecność na wigilijnym stole maku, miodu czy grzybów sięga korzeniami kultury starosłowiańskiej, ale o to że ma otwierać nas na kompletnie inną rzeczywistość. Na osobiste przyjęcie Jezusa Chrystusa i Jego Matki oraz na otwarcie się na drugiego człowieka i darowanie mu dawnych uraz.

To właśnie postawa naszego serca decyduje o tym czy w duchu jesteśmy poganami i zjedzenie barszczu wigilijnego oraz pierogów z grzybami jest dla nas ważniejsze od spotkania z drugim człowiekiem. Pamiętając o tym możemy się do woli obżerać świątecznymi smakołykami i nie staniemy się przez to poganami. Z drugiej strony pogańskie będą nie tylko święta, ale i codzienne życie, jeśli tego otwarcia na rzeczywistość Bożą nam brakuje.

Korzystając z okazji składam wszystkim Państwu najserdeczniejsze życzenia. Niech dobry Bóg narodzi się w naszych sercach i sprawi by ten szczególny czas zbliżył nas do Niego i do siebie nawzajem.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

bo to - cytuję: TAKI FAJNY ZWYCZAJ, TRADYCJA...
Więc to dla nich media podkreślają pogańskie korzenie świąt - żeby nie mieli wyrzutów sumienia, że to jednak chodzi o Boga...

Tak przy okazji - to ciekawe, że każdy szanujący się ateista najwięcej do powiedzenia (oczywiście samych negatywnych rzeczy) ma tylko w odniesieniu do religii katolickiej...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kasianna

#316360

Broń Boże nie chcę tu napiętnować ateistów. Wielu z nich to wspaniali i szlachetni ludzie. Jeśli już to chodzi mi po pierwsze o media, które robią wiele by zburzyć tę rodzinną atmosferę Bożego Narodzenia. Po drugie mam na myśli ludzi, którzy być może deklarują się jako wierzący a w praktyce przedkładają martwy zwyczaj nad to czym rzeczywiście powinien on być dla nas. Pani Kasianno dobrych świąt.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#316373