Z miłości do polskości!

Obrazek użytkownika danielik
Kraj

Często, gdy wypowiadam słowa krytykujące III RP, słyszę, że jeżeli mi się nie podoba Polska, to zawsze mogę wyjechać, szukać szczęścia za granicą. Niektórzy nie mogą zrozumieć, że ten sztuczny, stworzony w Magdalence, podległy Brukseli twór, nie jest prawdziwie wolną Polską. Dlaczego to my, młodzi, wykształceni, którzy powinniśmy być przyszłością tego kraju mamy, go opuścić, a nie ci którzy realizują plany Sorosa i Sachsa i niszczą nasz Naród? Dlaczego ciągle mamy wszystkich przepraszać i padać na kolana przed Niemcami, Żydami, Rosjanami, Ukraińcami, czy nawet Litwinami, których wiele wieków temu uchroniliśmy od zagłady? Dlaczego mamy wstydzić się, że jesteśmy Polakami?

Płomyk tej prawdziwie wolnej Polska tli się gdzieś w nas samych. Rozpala się on w szczególnie trudnych dla naszego kraju chwilach. Było to bardzo wyraźne, gdy umarł Jan Paweł II lub 10 kwietnia 2010 roku, gdy nawet ludzie, którzy nie byli zwolennikami polityki Lecha Kaczyńskiego manifestowali swoją polskość, zdając sobie sprawę, że to wydarzenie ma wielkie znaczenie dla naszego kraju.

Tej polskości nie udało się wyplenić naszym zaborcom. Paradoksalnie, to właśnie wtedy szerokie masy społeczeństwa poczuły się Polakami. To nasi przodkowie zastopowali marsz „czerwonej zarazy”, na którą już z utęsknieniem czekali niemieccy towarzysze. Wskutek paktu Ribbentrop-Mołotow i ataku ZSRR na Polskę tysiące polskich oficerów trafiło do obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Prawdopodobnie ich los nie był od początku przesądzony. Jednak Polacy, nawet w tak trudnych warunkach, poddawani komunistycznej indoktrynacji nie chcieli wyrzec się wiary i nienawiści do sowieckiego agresora. Sprawę ostatecznie przesądziły wizyty Wasilija Zarubina w Kozielsku, gdzie nawet taki as NKWD, mimo zdobycia zaufania więźniów, nie potrafił ich przekonać do współpracy z ZSRR. Woleli zginąć, niż wyprzeć się tego, czego według naszych polityków powinniśmy się dobrowolnie wyrzec: swojej polskości. Zadaniu nie podołali też Niemcy, eliminujący polskie elity w Auschwitz i obracający w kupę gruzu naszą stolicę, wcześniej mordując naszą młodzież, która mimo słabego uzbrojenia, ruszyła na niemieckie czołgi i bunkry. Właśnie dlatego nasz kraj ma tak złą prasę, dlatego nienawiścią do nas pałają wielcy tego świata.

Czy się komuś podoba, czy nie polskość zawsze będzie związana z katolicyzmem. Bez wiary nasz Naród nie przetrwa. Dlatego „polskie” media rozpoczęły nagonkę na Kościół Katolicki. Agenci wpływu, a za nimi coraz liczniejsze grono pożytecznych idiotów lansują tezę, że to Kościół jest winny wszelkiemu złu naszego kraju. Nie są temu winni sprzedajnie politycy, którzy nie działają w interesie Polski, nie są winni funkcjonariusze reżimu, którzy traktują obywateli, jak wrogów, których należy okraść, zadłużyć i zniszczyć. Smutne, że wielu pożytecznych idiotów mówi, że wierzy w Boga, ale nie chce mieć nic wspólnego z Kościołem. Zapominają, że oni też są częścią tego Kościoła. Zapominają, że człowiek plując pod wiatr, może sam sobie napluć w twarz.

Dzisiaj media i politycy próbują nam wmówić, że jesteśmy zaściankiem Europy, że wszystko, co polskie to obciach, że powinniśmy się wyrzec naszej wiary i tradycji. Bezkrytycznie przejmujemy zagraniczne wzorce, nie widząc, że prowadzi nas to do katastrofy, zarówno gospodarczej, jak i kulturowej. Chłonąc zachodnią ideologię należy pamiętać, że ci, którzy ją kształtują, zarówno politycy, jak i gwiazdy mediów jeszcze kilkadziesiąt lat temu odurzeni narkotykami i alkoholem tarzali się w błocie, podczas rockowych festiwali lub na fali „seksualnej rewolucji” badali „dziecięcą seksualność”, jak francuski polityk Daniel Cohn - Benedit. Ważne jest również, że w wielu zachodnich socjalistycznych partiach, które obecnie są u władzy wielkie wpływy miała sowiecka agentura. Może dlatego obecna Unia Europejska stara się być bardziej socjalistyczna od samego ZSRR? Czy ktoś o zdrowych zmysłach naśladowałby sąsiada, który poprzez swój tryb życia nabawił się kiły, rak płuc i marskości wątroby, tylko dlatego, że ma lepszy dom i samochód? Dlaczego, więc my czerpiemy wzorce od śmiertelnie chorych krajów Europy Zachodniej?

Pamiętajmy, że jesteśmy przede wszystkim Polakami, inni Europejczycy wiedzą, że są przede wszystkim Niemcami, czy Anglikami. Między krajami nie ma wiecznych sojuszy, dlatego powinniśmy myśleć przede wszystkim o Polsce, a nie o Europie, która przypomni sobie o naszym istnieniu, gdy trzeba będzie ratować Paryż, czy Londyn, przed muzułmanami. Tak samo, jak o Polakach przypomnieli sobie Anglicy, w czasie II wojny światowej, gdy ewakuowano z kapitulującej Francji polskich żołnierzy, żeby ci pomogli obronić Londyn, przed Niemcami.

Dlaczego tak wielu, z naszych rodaków, którzy opuścili Ojczyznę, mimo, iż odbierają wypłaty w euro, funtach, czy koronach, marzy o powrocie do „zacofanej” Polski. Nasz kraj jest jedną z ostatnich ostoi normalności. Gdzieś w większość z nas tli się ten płomyk, prawdziwie wielkiej Polski, o której pisał Sienkiewicz, która ciągnęła się od morza do morza. Dlatego tylko na tej nasiąkniętej krwią polskich patriotów ziemi, Polak może czuć się szczęśliwy. Nie zniszczyły nas rozbiory, wojny i komunizm, nie pozwólmy, by dokonały tego chora poprawność polityczna, promowanie wszelkich dewiacji, walka z Kościołem oraz wszechwładza polityków i urzędników, niszcząca polskich przedsiębiorców i pracowników.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

poniewaz wrog Polski jest wsrod nas. Najwiekszy z mozliwych, wychowani i wyksztalceni za nasze pieniadze, ludzie z nikad. Ludzie bez ojczyzny, bez sumienia najwieksze pasozyty jakis ta swieta ziemia ma jako lokatorow. Paskudna nacja.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#377416

Skoro przyszło nam żyć z takim "garbem", warto skupić się na tym co zdrowe i silne, by zdominowało "przypadłość".
Może będzie jak z tym przysłowiowym "brudem", który "po paru tygodniach..."

Autor - młody człowiek, jak wynika z tekstu, jest przykładem na to, że szanse są duże.

Autorze: tekst świetny - mądry, ważny - wieszczący przemiany.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#377448

Ten wróg to gudłaj pejsaty,i nie wiem czy czasem,nie jest bardziej niebezpieczny od kacapa czy szfaba.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#377456