Czy Seremet czyta Szymowskiego?

Obrazek użytkownika elig
Kraj

  Dzisiaj, 10.12.2012 Dziennik.pl /TUTAJ/ a po nim portal Wpolityce.pl /TUTAJ/ poinformowały, że Prokurator Generalny Andrzej Seremet zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów zezwalających tajnym służbom na podsłuchiwanie adwokatów, dziennikarzy i lekarzy. Tak się złożyło, że wczoraj napisałam notkę /TUTAJ/ o inwigilacji dziennikarzy w 2011 i 2012 w oparciu o dane z 16-ego rozdziału ostatniej książki Leszka Szymowskiego "Media wobec bezpieki", wydanej kilkanaście dni temu /omówiłam ją /TUTAJ/. Ten sam autor napisał także o tym artykuł w najnowszym numerze "Najwyższego Czasu!" /nr 50/2012/.

  Jestem ciekawa, czy wniosek Seremeta do TK jest jakoś związany z publikacjami Szymowskiego, a w szczególności z ujawnieniem szczegółów akcji "Cmentarze", "Menora" i "Spacer", które prowadziło ABW w latach 2011 i 2012 przeciwko środowiskom opozycyjnym, a zwłaszcza prawicowym dziennikarzom? Według komentatora Dogarda z Naszychblogów.pl: "[dotąd] w prasie i necie były info na ten temat, ogólnikowe z natury rzeczy, bo nawet komisja sejmowa d/s słuzb specjalnych pozbawiona była informacji na powyższe tematy.".

  Moim zdaniem są trzy możliwości. Pierwsza to taka, że Seremet dowiedział się /m.in. od Szymowskiego/ o tego typu działalności służb, wykonał swój obowiązek i złożył wniosek do TK. Druga zaś zakłada, że prokurator generalny od dawna wiedział o tym, co robi ABW. Teraz jednak spór miedzy Tuskiem, a Bondarykiem o kompetencje tej służby wszedł w ostrą fazę i zarówno publikacje Szymowskiego i wniosek do TK są elementami tego samego ataku na ABW. Dziennikarzowi podsunięto odpowiednie materiały, a Seremet wystąpił do TK.

  Jest jeszcze trzecia możliwość, że zbieżność w czasie publikacji Szymowskiego i wniosku Seremeta jest zupełnie przypadkowa. Ja nie bardzo wierzę w takie przypadki, ale być może, popadam już w paranoję :)))

Ocena wpisu: 
Brak głosów