Litwa–Rosja. Ścigają zbrodnie z 1991 — a gdzie „jednolita“ UE?! Czyli komunistyczny miecz Damoklesa znów nad Europą!

Obrazek użytkownika Roland von Bagratuni Budapeszt
Świat

Komunistyczny miecz Damoklesa znów wisi nad Europą i to coraz niżej! Tymczasem Europa, UE zamiast prześladować komunistycznych zbrodniarzy, zmierza do wskrzeszenia ich nowej dyktatury! Groźniejszej od stalinowskiej i hitlerowskiej razem wziętej! Z Litwą i Litwinami gorąco sympatyzowałem, kiedy podobnie do Węgier w 1956 r, oraz Czechosłowacji w sierpniu 1968 r, 13 stycznia 1991 r sowieccy najeźdźcy spróbowali na siłę zmusić ich do posłuszeństwa. Rozkleiłem wtedy w Budapeszcie kilka tysięcy dwujęzycznych plakatów, potępiających kolejną rosyjską agresję. Podpisały się pod nimi prawie wszystkie demokratyczne węgierskie partie i organizacje społeczne. Podziwiam Litwinów, że po Węgrzech, jako pierwsi z republik sowieckich zbuntowali się przeciwko kolonizatorom! Podziwiam ich i dzisiaj. Tym bardziej że Unia Europejska jak zawsze w takich sprawach milczy, podczas kiedy na chama miesza się w wewnętrzne sprawy absolutnie demokratycznych i prawicowych Węgier! I fakt ten dużo daje nam do zastanowienia się, bo przecież ta sama UE milczała wtedy, kiedy w 2006 komunistyczny bandyta Ferenc Gyurcsány wprowadził na Węgrzech terror policyjny! Czyżby UE dyskryminowała swoich członków i popierała tylko komunistów?! A może na Zachodzie UE w rządach aż się roi od komunistów i tajnych agentów KGB-FSB?!?!

Sprawa sowieckich przestępstw wojennych i przeciwko ludzkości, dokonanych na terenie Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Polski, Węgier i Armenii już dawno powinna znaleźć się na forum polityki zagranicznej UE! Dotyczy to również masakry katyńskiej (i nie tylko, bo ta jest tylko czubkiem góry lodowej!)! Ale Czwórka Wyszechradzka tym bardziej powinna zająć się tym zagadnieniem i podjąć własne kroki! A przede wszystkim przyjąć do czwórki Litwę, Łotwę i Estonię, a także Rumunię, Bułgarię, Serbię, Słowenię, Montenegro i Chorwację, bo nasze problemy są takie same i raczej bliżej nie znane dla zachodniej połowy UE! Wyszechradzka Czwórko powinna być wreszcie taką organizacją broniącą i reprezentującą nasze specyficzne problemy, jaką jest dla Belgów, Holenderów i Luksemburczyków BENELUX, czy dla Duńczyków, Norwegów, Szwedów i Finów Czwórka Skandynawska! A więc Czwórka Wyszechradzka powinna jak najszybciej "otrzymać promocję do następnej, wyższej klasy!

Strasznie żałuję Litwinów, ale już z góry wiem, że Rosja nikogo im nie nie wyda! To tylko niektóre państwa UE są aż tak głupie, że bez zastanowienia się i wnikliwego badania sprawy, starają się akceptować rosyjskie, białoruskie czy ukraińskie listy gończe! Przeważnie sfingowane i polujące na członków demokratycznej opozycji, jak to miało miejsce ostatnio w RP z aresztowaniem na Okęciu Witala Rymaszeuskiego (Віта́ль Анатольевіч Рымашэ́ўскі)! Co za paranoia! A może nie? Może powodem tego był fakt, że w polskich (i węgierskich, i nie tylko!) siłach zbrojnych i porządkowych w dalszym ciągu aż się roi od byłych komunistów - agentów rodzimej bezpieki i sowieckiego KGB?! Bo jednej rzeczy unijni politycy starają się zapomnieć: na podstawie tajnego, do dzisiaj będącego w mocy rozporządzenia Stalina z lat dwudziestych, obcokrajowcy, którzy ponad dwa tygodnie spędzili na terenie Imperium Sowieckiego, czeka-NKWD-KGB bezwarunkowo musiała ich namówić do współpracy i odpowiednio przeszkolić! Wszystko jedno, czy był to student, odbywający studia w jednej z sowieckich uczelni, czy naukowiec, który tu chciał zdobyć tytuł kandydata czy doktora nauk, albo dyplomata jednego z "braterskich państw socjalistycznych“ — KGB egzekwowało wspomniany rozkaz generalissimusa! A kto odmówił: w "wypadku" ginął pod kołami moskiewskiego metra, "zapił się na śmierć", jak to stało się w Polsce "ludowej" z wieloma opozycjonistami, albo "zachorował" na dziwną chorobę i zmarł! Albo otrzymał skierowanie do domu wariatów! Bo tam nie trzeba było "rozliczyć się", jeżeli w tajemniczych okolicznościach zmarł, albo faktycznie zwariował!

Po upadku komuny w krajach Europy Wschodniej nie zdenuncjowano ani jednego agenta KGB! Za wyjątkiem Węgier po dojściu do władzy II rządu Viktóra Orbána! Ale brak jest też poważniejszego podejścia do absolutnego przegnania z urzędów państwowych i sił zbrojnych, z wymiaru sprawiedliwości i z resortów spraw wewnętrznych i zagranicznych oficerów i agentów własnych bezpiek! A ta opieszałość prędzej czy później może doprowadzić do tragicznych skutków! Takich, jakim była "katastrofa" samolotu Prezydenta Kaczyńskiego pod Smoleńskiem! W demokracji nie ma miejsca dla Zdrajców Narodu! Bez względu na ich aktualne poglądy polityczne! Bo wielu zdrajców nagle stało się kameleonami! Ale jak każdy pies, a tym bardziej kundel — w dalszym ciągu są oni wierni swojemu prawdziwemu panu! Temu panu, który posiada w rękach wiele dowodów ich wcześniejszej zbrodni i swobodnie może ich szantażować i nakłaniać do dalszej współpracy, teraz już z FSB — Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej! Gdyby tak nie było, wielu z nich dobrowolnie wystąpiłoby na światło dzienne i denuncjowało samego siebie! Bo człowiek jest istotą omylną i popełnia błędy! I jeżeli dana osoba "błąd" ten popełniła pod presją, można i należy jej przebaczyć, jeżeli szczerze powie "Mea Culpa, Mea Culpa, Mea Maxima Culpa"!

Panowie i Panie politycy! Alarm!

Szczęść Boże!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Gdy ostrzegaliśmy w 1988-89 roku, że tak się stanie po latach, mówiono żeśmy oszołomy!
Teraz widac do czego prowadzi grzech zaniechania! Ludzie chcieli być oszukani. Potem płaczą, że im źle!
Nie ma niepodległosci za 2 gr i za 2 krople krwi - mówił juz Piłsudski.
Za głupotę ojców następne pokolenie płaci krwią!
Zdrajców pod sąd. Inaczej skurwi sie naród cały.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#228183

Serdeczne Bóg Zapłać! Szczęść Boże!

redaktor Roland von Bagratuni Budapeszt - zweryfikowany inwalida wojenny 1956, opozycjonista - wróg czerwonych nazistów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szczęść Boże!

redaktor Roland von Bagratuni Budapeszt - zweryfikowany inwalida wojenny 1956, opozycjonista - wróg czerwonych nazistów

#228190