Stanowisko wobec Apelu Aliansu Ewangelicznego w RP do PREZYDENTA WĘGIER

Obrazek użytkownika idź Pod Prąd
Idee

Lublin, 15 marca 2012r.

Przewodniczący Rady Krajowej Aliansu Ewangelicznego w RP pastor Andrzej Nędzusiak wystosował w imieniu Rady AE apel do prezydenta Węgier JE Pála Schmitta w sprawie rzekomego pogwałcenia praw człowieka przez ustawę dotyczącą rejestracji kościołów, która weszła w życie 1.01.2012 r.

Pastor Nędzusiak twierdzi, że nowe prawo stanowi pogwałcenie artykułu 9 europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Oto brzmienie tego przepisu:

Wolność myśli, sumienia i wyznania
1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to obejmuje wolność zmiany wyznania lub przekonań oraz wolność uzewnętrzniania indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swego wyznania lub przekonań przez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i czynności rytualne.
2. Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.

Niestety, pastor Nędzusiak nie wykazał, na czym konkretnie polega pogwałcenie tego prawa na Węgrzech. Zakładając dobrą wolę pastora Nędzusiaka, stwierdzam, że zaatakował on władze węgierskie bez należytego zbadania sprawy. Otóż krytykowana ustawa zmniejszająca liczbę oficjalnie zarejestrowanych przez państwo kościołów i wspólnot religijnych z 360 do 14 (ostatnio rozszerzono tę listę do 32) nie ogranicza wolności myśli, sumienia i wyznania obywateli Węgier ani nie ingeruje w swobodę kultu, misji i zgromadzeń istniejących tam wspólnot religijnych. Sprawa państwowej rejestracji nie ma związku z wolnością religijną, a jedynie z subwencjami z budżetu państwa oraz ulgami finansowymi. Na Węgrzech, podobnie jak w Polsce, pojawił się problem fikcyjnego rejestrowania związków wyznaniowych mających na celu jedynie wyłudzanie dotacji lub korzystanie z preferencji podatkowych. Choć zdrowszym rozwiązaniem byłoby pozbawienie wszystkich kościołów pomocy finansowej ze strony państwa, to zarzucanie władzom Węgier gwałcenia praw obywatelskich przy próbie uzdrowienia finansowych relacji państwo-kościoły wydaje się być owocem ignorancji lub stronniczości.
 

Warto zauważyć, że nierówności, a nawet dyskryminacja w traktowaniu wyznań występują w Polsce oraz w innych państwach Unii Europejskiej (np. w Polsce władza państwowa nie uznaje ślubów kościelnych wszystkich związków wyznaniowych i nie udziela kościołom równego dostępu do mediów publicznych; w Grecji i Francji odmówiono rejestracji scjentologom, w Wielkiej Brytanii wyznawcom Kriszny, w Szwajcarii zakazano budowy minaretów).

Nasuwa się więc pytanie, czy Alians Ewangeliczny w RP z równą gorliwością zabiega o poprawę sytuacji związków wyznaniowych w innych państwach, czy też w sposób szczególny zainteresował się Węgrami? Ma to kluczowe znaczenie w kontekście zmasowanych ataków na rząd węgierski, pochodzących ze środowisk wrogich tradycyjnym wartościom. Podczas gdy premier Viktor Orbán wraz ze zmobilizowanym społeczeństwem węgierskim stara się przywrócić należne miejsce wartościom chrześcijańskim, rodzinie i patriotyzmowi, atak pastora Nędzusiaka jawi się jako czyn wysoce szkodliwy dla Bożej sprawy. Chrześcijanie powinni wspierać dobre dzieła, nawet ponosząc przy tym osobiste straty. Dziś Węgry dają przykład i nadzieję ludziom wierzącym w Boga i ceniącym wolność. Naszą patriotyczną i chrześcijańską powinnością jest wspierać ten dzielny naród w konflikcie z możnymi tego świata, którzy kwestionują jego suwerenność. Przyłączanie się do antywęgierskiej nagonki w imię partykularnych interesów (nawet, jeśli są to interesy kościelne) jest czynem nielicującym z postawą chrześcijańską.

Paweł Chojecki, pastor Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie

Oświadczenie opublikowałem w marcowym numerze miesięcznika "idź POD PRĄD", gdzie też szerzej omówiłem kontekst inicjatywy Aliansu Ewangelicznego w RP ("Alians Ewangeliczny wspiera światowe lewactwo").

PS
Gdyby Alians Ewangeliczny w RP (i pastor Nędzusiak osobiście) chciał się pochylić nad stanem wolności religijnej i przestrzeganiem praw człowieka w tym zakresie w Polsce, informuję, że:

- kilkakrotnie byłem bez przyczyny legitymowany przez policję tajną i umundurowaną na legalnych zgromadzeniach,
- dwukrotnie byłem przesłuchiwany przez policję w związku z moją działalnością kościelną,
- przeprowadzono rewizję w siedzibie kościoła,
- przeprowadzono rewizję w moim prywatnym mieszkaniu,
- przeprowadzono wielotygodniową, drobiazgową kontrolę skarbową finansów mojego kościoła, choć jego „obroty” są rzędu kilku tysięcy złotych miesięcznie(nic nie wykazała).

O braku jakiegokolwiek dostępu do mediów publicznych, dyskryminacji w stanie prawnym kościoła nie warto wspominać, bo z pewnością pastor Nędzusiak jest o tym doskonale poinformowany.

Ocena wpisu: 
Brak głosów