Konwencja Wojewódzka

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Jeśli taki miał być ostateczny efekt skandalu wywołanego rozmową Wojewódzkiego i Figurskiego, to trzeba temu pierwszemu przyznać, że wprowadził świat polityki i celebrytów w nowa epokę. Nic już nie będzie takie, jakie było przed tą „słynną” rozmową. Nikt nie będzie mógł się mądrzyć, że naruszono mu jakieś jego dobra osobiste, albo go na przykład opluto na ulicy. Jak wiadomo powszechnie, zwyczaj plucia w Polsce, nie jest czymś odosobnionym, to zjawisko prawie tak częste, jak wschody i zachody słońca. Jeśli jakiś polityk ulży sobie, bo mu ślina zalegnie nieszczęśliwie w gardle, a obok będzie na nieszczęście swoje przechodziła dziennikarka, której nie lubi i to, czym sobie ulży trafi w jej głowę, to powoła się na nową umowę społeczną mainstreamu, czyli na Konwencję Wojewódzką. Zbędne będą działania prokuratury, na nic zdadzą się protesty na przykład pisowców, tym bardziej, że dziennikarka, według świadków takiego zdarzenia, przyjęła czyn polityka z dumą i w ogóle się nie wystraszyła. Żeby nie było głupich domysłów, nie chodzi tu o polityka z partii rządzącej, który uwielbia sprawdzać, czy kamera została zbalansowana.

Oplucie dziennikarki zgodnie z duchem i literą Konwencji Wojewódzkiej będzie typowym przykładem uczulenia Polaków na to, że plucie na ulicy jest czynem niegodnym, o charakterze rasistowskim i jak zawsze antysemickim, bo każde niegodne zachowanie Polaka jest zgodnie z konwencją antysemickie. Spalenie beretów z moheru oraz siwych włosów pod krzyżem zostanie zgodnie z Konwencją uznane za symboliczny protest przeciwko zawłaszczeniu przez sektę Radia Maryja wiary katolickiej w Polsce. Zasięg Konwencji obejmie w krótkim czasie nasze życie codzienne. „I co się Pan pcha, jak cham taki chamowaty i prostak jak z prawicy? – usłyszymy w zatłoczonym autobusie, przepraszając pasażerów w drodze do kasownika. Zdziwieni i skonsternowani tym niewybrednym atakiem spotkamy się ze złowrogim spojrzeniem ludzi, gdy nagle, okaże się, że to tylko taki sprawdzian naszej kultury osobistej w miejscach publicznych, która jak wiadomo jest w stanie żałosnym. Musimy się edukować i wytykać sobie nawzajem nasze wady, słabości i wstydliwe cechy narodowe. Poczucie humoru, które do tej pory jest czymś zupełnie nieznanym w katolickiej Polsce, dzięki Konwencji Wojewódzkiej (KW) ogarnie wreszcie cały naród i w końcu nawet moher zrozumie dowcip Grasia, a nawet się ucieszy..

Trzeba jednak pamiętać, że Konwencja Wojewódzka ma charakter powszechny i dotyczy ogółu obywateli III RP, także tych, którzy się z nią nie identyfikują politycznie, innymi słowy, mogą ją też stosować na co dzień i od święta. Jeśli więc premier usłyszy gdzieś w terenie zamiast pytania „Jak żyć?”, przywitanie „Guten Tag Panie Tusk”, to powinien w lot pojąć, że to tylko, w ramach konwencji, takie przypomnienie o naszych antyniemieckich stereotypach, które z całą surowością potępiamy. Nie będzie łatwo, naród w części jeszcze ciemny, nie chwyta konwencji, więc trzeba trochę czasu. A za rok, dwa Konwencję przyjmie Bruksela, a wtedy skończą się wreszcie głupawe protesty przeciwko sformułowaniu „polskie obozy śmierci”. Tu chodzi przecież tylko o to, by przypomnieć całemu światu, jak niesprawiedliwe jest i haniebne wręcz przypisywanie jakiegokolwiek udziału Polaków w zagładzie Żydów. Będzie wtedy i fajna Polska, i fajna Europa.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Właściwe pytanie "Jak rzyć, panie premierze"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#269931

WF padły sformułowania typu "Każdy Żyd to złodziej" lub "Wszyscy Żydzi do gazu"...

Oczywiście w ramach walki z polskim antysemityzmem... :)

Działoby się, co?

Ciekawe, czy i wtedy znaleźliby się "rozumiejący konwencję" obrońcy?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#269965