Elity i wyrobnicy, czyli o przeszczepie Polaków

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Nie brakuje w Polsce nawiedzonych, co sądzą jeszcze, że uczestniczą w jakichś procesach demokratycznych, że państwo traktuje ich przyjaźnie, bo oni to państwo też, a elity to nauczyciele życia, wektory moralności i obyczajów, tego co wypada i tego co nie wypada robić i mówić. Nawiedzeni są niemal uwiedzeni zarówno jasnością wywodów Lecha Wałęsy jak i dalekowzrocznością myśli Radosława Sikorskiego. Podpalają swój intelekt na sam widok Tomasza Lisa, a kiedy słyszą głos Jacka Żak owskiego, doznają olśnienia, że przecież Oni i Pan Redaktor są tą lepszą częścią narodu, co tam narodu, co tam Polaków, są lepszą częścią społeczeństwa, a nawet całej Europy. A kiedy na antenie głos zabiera Jarosław Gugała, to tak się czują, jakby sami prowadzili ten wywiad, no zupełnie tak samo on myśli, jak ja, no zobacz Morda, ja bym też ich pogonił spod tego krzyża. Było nie było przeszczep Polaka a`la Michnik trwa już dwudziesty trzeci rok, a efekty jeszcze nie takie, jakby chciał twórca. Armia pożytecznych idiotów pracuje dzień i noc nad przeszczepem, ale ciągle jeszcze są jacyś oporni, nawet ci młodzi są jacyś tacy nieprzeszczepialni. Wtedy rodzi się lekka agresja. „Dziwię się, że Putin się jeszcze nie wkurzył” – mówi Lech noblista o braku reakcji zaprzyjaźnionego mocarstwa na wyczyny Jarosława Kaczyńskiego. Super Polak widziałby zapewne najchętniej Prezesa PiS zakutego w łańcuchy gdzieś w otchłani syberyjskiej tajgi. To byłoby pięknie, gdyby wszyscy, ale to absolutnie wszyscy zgadzali się z Lechem Wałęsą. Mógłby wtedy z dumą powiedzieć, że naród myśli Wałęsą, tak jak Europa Sikorskim, a Chiny Komorowskim. Chiny wyprzedziły już podobno USA w produkcie krajowym brutto, więc jeśli dwa wielkie obszary gospodarcze myślą Polakami, a Wielki Lech i tak może puścić z torbami każdy rząd, to wychodzi na to, że już tylko republikanie w USA stoją nam na drodze do stworzenia polskiego rządu światowego, bo przecież Barack Obama jest po naszej stronie. Rzecznik Polskiego Rządu Światowego (PRŚ)– Jacek Pałasiński. Próby kamerowe w TVN 24 już były, że coś tam według Jacka. 

 

 

 

         Komfort moherów, pisowców, ciemnogrodu, prawaków, narodowców, smoleńskich  fanatyków, katoli polega między innymi na tym, że nie pełnią roli pożytecznych idiotów ani dla Kościoła, ani dla PiS-u, ani dla nikogo innego. Zwolennicy Platformy taką właśnie rolę w swojej znakomitej większości pełnią. Pomijam tu cwaniaków i cyników, którzy za ochłap z kasy UE, drobny przywilej dla brata lub córki, mogliby jutro równie dobrze głosować na Front Nienawiści Rasowej, byle tylko były dla nich frukty. Reszta wyborców PO to właśnie nawiedzeni, myślący (?), że nic lepszego dotąd Polski nie spotkało, że każda zmiana to kataklizm, że nas z Unii wyrzucą, że nas Rosja najedzie, że nam zabiorą asfalt z dróg. Zresztą, rakiety S-400 Rosjanie i tak już rozmieścili w Obwodzie Kaliningradzkim, żeby pilnować małego ruchu granicznego, a co do naszego asfaltu, to kto by go chciał,  poza związkiem dróg lokalnych w Nowej Gwinei. Pożyteczni są potrzebni. Okupują portale internetowe pisząc mądre komentarze o pisowskim faszyzmie, zasilają różne europejskie spędy, no i urny wyborcze z iksem przy PO. Gdyby wiedzieli, jaki ubaw z nich mają goście z „wyższej półki”, jak sami siebie określają niektórzy dziennikarze co nie rodzą, bo tylko pierd..... Być może nawet ogarnia ich czasem prawdziwe wzruszenie, gdy ich wyznawcy chcą wysłać Jarosława Kaczyńskiego w lot do Smoleńska, bo historia lubi się powtarzać. To taki humor z brzegu, taki „lajcik”. Niektórzy z pożytecznych  raczą czasami w coś powątpiewać, więc wtedy komisarze – dziennikarze dostarczają niezbitych dowodów  na kolejne zbrodnie PiS-u lub rozkręcą dziesięć innych tematów, które skutecznie odtrują  skołowanych  wyborców od głupich myśli.

        W Polsce, wbrew pozorom, nadal aktualna jest powyborcza refleksja Tadeusza  Mazowieckiego o społeczeństwie, które nie dorosło do demokracji, a druga może być (moja własna) o elitach, które demokrację już dawno przerosły, które wspięły się na poziom ponaddemokratyczny i patrzą teraz na dół, i widzą, jak się ten ciemny polski naród tarmosi i włóczy po tych różnych tradycjach, historiach, w ogóle jakichś różnych gusłach. Dlatego, w trosce o Polaków, trzeba ich przeszczepić na nowoczesność i europejskość, i na przyjaźń z Rosją, no i ewentualnie też z Niemcami. A potem jeszcze zaszczepić  na PiS, tak jak się szczepi przeciwko jakiejś zarazie. Jak i to nie pomoże, to zaszczepimy durnych na polskość. Nie  poczują już jej  i będzie święty spokój. Sprawa nie jest błaha. Tak zwany mainstream w Polsce, to uprzywilejowana pod każdym względem pasożytnicza kasta polityków i dziennikarzy, ideologów i zwykłych zamordystów z tytułami profesorskimi, którzy za nic mają swoich wyznawców, bo nie czują się ich reprezentantami, tylko władcami. I dusz, i umysłów. Można nawet sądzić, że więcej szacunku budzi wśród nich zacięty pisowiec, niż tak zwany posłuszny leming, co to i na Tuska zagłosuje i do Szkła zadzwoni, a jak trzeba to i znicz obsika. Dziennikarze – komisarze i aktorzy – ideolodzy, celebryci i myśliciele analni oraz politycy, którzy wykonują dla elit założycielskich III RP czarną robotę już ponad dwie dekady. Nic się prawie nie zmieniło. Pierwszą próbę zwrotu w kierunku polskości przerwała „nocna zmiana”, drugą próbę zakończyła ostatecznie Katastrofa Smoleńska. Te amoralne elity czują się już tak, jakby Polska była po prostu ich, jakby do nich należała. Demonstrują to swoim zachowaniem, tym co mówią i jak mówią. Podtrzymują ten układ, bo żerują na Polsce,  a sama Polska nic ich nie obchodzi jako Polska, tylko jako terytorium własnych materialnych korzyści i realizacji wizji  Polski po przeszczepie, czyli tak naprawdę nie – Polski.     

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

„Dziwię się, że Putin się jeszcze nie wkurzył” – mówi Lech noblista o braku reakcji zaprzyjaźnionego mocarstwa na wyczyny POlitycznej POcenzury…

KTÓRA (?) 1.09.2009r. na Westerplatte) wycięła (na żywca) -> ważne zdanie ( wytkniętą rację ) o tubylczoBójstwie szpitalnym...

- POlitycznie determinującym modę medialną na mataczenie LUDOBÓJSTWEM = w POstaci „demografii” PAŃSTWA…

W celu odwLEKania merytorycznych praworządnych wyjaśnień ( prokuratorsko sądowych) „działań” ...[nie podejmowania ścigania (współczesnych) koordynatorów i SPRAWCÓW ZBRODNI LUDOBÓJSTWA („medycznego”)…

w stanie (notorycznego)„usprawiedliwiania” ZBRODNI systeMOWYch...
-> mową o art. 44 Konstytucji RP, która podtrzymuje WIARĘ - Wiary = rodzin (z urzędu działających społecznie- usiłujących praworządnie prostować zawodowe wyginanie korPOracji)

ŚWIADKÓW nikczemnych zbrodni politycznych (art. 118, 127,128,134,148 k.k.)

Konstytucja RP
Art. 43. „Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu.”

- POdobnie jak rządowo urzędnicze NIKCZEMNOŚCI międzyWojenne -> kolektywnie (aktywnie przestępczo korupcyjnie ) dewastujące pokoleniowe
nakłady społeczne, ulokowane ( z nadzieją na lepsze dzieje gospodarcze) w zakładach pracy międzyludzkiej...

WiaryGodnego kapitału - przysparzającego ( „medialne” – INTERnetowe„spory” o SPORY dobroByt zdrowotny (kapitał pokoleniowo zwrotny )

Art. 44.
„Bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, (zabójstw szpitalnych ~137 dziennie) nie ściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn.”

Nieodpowiedzialnie POceznurowane ( 1.09.2009r. na Westerplatte - POśród 30-u międzynarodowych delegacji, legalnych dyploMATów …

Wł. Putin : ”” W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH NIE POWINNIŚMY POSTĘPOWAĆ TAK JAK „LEKARZE” - KTÓRZY ZAKAŻAJĄ PACJENTÓW CHOROBAMI, ABY NA „LECZENIU” ZARABIAĆ””…

Pozdrawiam
J.K.

Janusz Krzemiński – ojczystegoiowego@interia.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#243063