Myśli nowoczesnego Polaka - aktualne do dziś. Część trzecia.

Obrazek użytkownika KP
Idee


 

16. Praca na zmywaku i rola taniej siły roboczej w Unii Europejskiej to dla man stanowczo za mało. Nie przetrwamy w ten sposób jako naród i nigdy nie spełnimy swoich marzeń jako jednostki. Dziś jesteśmy traktowani przez rząd Tuska i zagranicę jak nowocześni niewolnicy, ale po części dlatego, że sami się na ten status godzimy. Nasze marzenia o dobrobycie, bezpieczeństwie i wspaniałych karierach mogą spełnić się tylko w ramach silnej wspólnoty narodowej. W imię dobra tej wspólnoty musimy być innowacyjni i rozwijać umiejętności potrzebne w nowoczesnej gospodarce i uczyć się prowadzenia interesów dla dobra narodu. Tymczasem bardzo często u nas  "nie ma ludzi umiejących dawać początek nowym gałęziom wytwórczości i zarobkowania, dla których tyle pola jest w naszym kraju (...), u nas inteligentni i wykształceni ludzie nie mają pojęcia o porównawczej wartości pracy, o istocie handlu, o obrotach bankowych, prawie wekslowym, o elementarnej buchalterii itp. rzeczach, o które w życiu ciągle się muszą ocierać; ci sami ludzie nie umieją w rozmowie o interesach utrzymać się przy przedmiocie, ściśle się wyrażać pisać (...). Nawet w życiu towarzyskim, wbrew ustalonej opinii, jesteśmy niesłychanie mało giętcy, w tym znaczeniu, że wywołujemy niepotrzebne konflikty lub, co się o wiele częściej zdarza, niepotrzebnie ustępujemy, a nie umiemy przystosować się do otoczenia i warunków bez uszczerbku dla naszej indywidualności i godności osobistej." 

17. W polityce międzynarodowej nie możemy kierować się tchórzostwem, bo w ten sposób zawsze będziemy oszukiwani i wykorzystywani. Musimy mieć świadomość, że merdaniem ogona nie zjednamy sobie przychylności naszych wrogów. A mamy wrogów, których drażni samo nasze istnienie, jak choćby pewnego rosyjskiego dziennikarza który publicznie niedawno stwierdził, że "   Rosja de facto graniczy z Niemcami, a Polska to jedynie „cieśnina” między obydwoma krajami" ( http://niezalezna.pl/19629-skandal-%E2%80%9Erosja-graniczy-z-niemcami%E2%80%9D ). Musimy umieć twardo na takie zagrożenia odpowiadać, zgodnie z mało cenzuralną maksymą: "kopnij Rosjanina, to w odpowiedzi on cię pogłaszcze. Pogłaszcz go, to cię kopnie" oraz dbać o rozproszona diasporę polską na świecie, tak aby nie zatraciła poczucia narodowej solidarności. "Najpopularniejsze u nas hasło: „nie drażnić wrogów" – jest hasłem narodu pragnącego sobie zapewnić spokojną wegetację, nie życie, bo wszelkie przejawy naszego życia, naszej energii czynnej z natury rzeczy najsilniej tych wrogów drażnią. (...). Oceniając postępowanie naszych wrogów, główną mamy do nich pretensję za to, że nie są tacy bierni, jak my, i przejawy ich energii narodowej potępiamy na równi z gwałtami i bezprawiem, nie umiejąc nawet odróżnić pierwszych od ostatnich. Chętnie np. złorzeczymy Niemcom (...) i usiłujemy ustanowić zasadę, że bezprawiem z ich strony jest kulturalne podtrzymywanie grup niemieckich poza granicami Niemiec. Robimy zaś to dlatego, że uznanie takiej działalności za zdrowy przejaw poczucia narodowego u Niemców obowiązywałoby nas do robienia czegoś podobnego na rzecz Polski, na to zaś nasza bierność nie pozwala. Naszym ideałem jest, żeby narody nawzajem szanowały swoje terytoria, żeby sobie nie wkraczały na nie nawzajem, żeby każdy mógł spokojnie spać na swoim. Wymyśliliśmy sobie nawet teorię, że rola pobitych jest piękniejszą od roli zwycięzców." 

18. Prawdą jest, że Polacy najlepiej sprawdzają się w warunkach zagrożenia życia i egzystencji. Jeśli chcemy zatem uniknąć bolesnych poświęceń w przyszłości, musimy nieustępliwie toczyć wojnę o przyszłość naszego narodu już teraz. Dziś przychodzi znów czas gdy "niedołęgi idą w kąt, a ludzie dzielni biorą przewagę, bogacą się materialnie i umysłowo, zdobywają stopniowo przewodnie stanowiska i prowadzą społeczeństwo." Tam, gdzie wróg zagraża naszemu istnieniu,  sami musimy wyzbyć się litości. 

19. Konieczność systematycznej, codziennej pracy narodowej nigdy nie zniknie. Taka praca jest prowadzona dzięki istnieniu rozwijających się prawicowych mediów, klubów i stowarzyszeń obywatelskich, dzięki samoorganizacji zwykłych, patriotycznie nastawionych ludzi, dzięki aktywności internautów, blogerów i społeczności sieciowych. Praca ta "ma potrójną doniosłość: z jednej strony utrudnia ona akcję rządową, powstrzymuje postępy (...) demoralizacji politycznej, zmusza nawet rząd do cofania się na różnych punktach, na których zaszedł za daleko w swoim kierunku; z drugiej – dając odpowiednie, przez rozum polityczny wskazane pole działania jednostkom energiczniejszym, chroni kraj od żywiołowych, bezplanowych wybuchów narodowej energii, mogących przynieść największe klęski; wreszcie, co może najważniejsze, wychowuje ona powoli społeczeństwo, wyciąga je z bagna bierności, zaprawia stopniowo do czynu, przerabia – co prawda, bardzo powoli – jego charakter w tym kierunku, który mu jedynie może dać lepszą przyszłość."

20. Uczmy się na błędach innych. Nie dopuśćmy do takiej kompromitacji idiotycznej polityki "mulit-kulti" jaka dziś ma miejsce w Europie Zachodniej. Nie wyrzekajmy się naszej tożsamości w imię wygodnego życia. Ucząc się na błędach "starej Europy"  pamiętajmy o tym, że "życie cywilizowane z biegiem czasu rutynizuje narody, gromadząc w nich przez wieki tradycyjne nałogi, których niepodobna się pozbyć, z drugiej zaś strony, wyciąga ono powoli z narodu najlepszy, najzdolniejszy materiał antropologiczny i zużywa go, bo intensywność życia duchowego, złączona z cywilizacją, stopniowo niszczy ludzi i rodziny całe". 

21. Nie traćmy nadziei, bo nadchodzą czasy naszej wielkości. " (...). My jesteśmy w głównej swej masie, w tym, co stanowi naród przyszłości, społeczeństwem młodym, zaczynającym się dopiero dorabiać i wciskać na pole międzynarodowego współzawodnictwa, na którym się dziś rozsiadły wygodnie inne ludy. I jeżeli można powiedzieć, że powalona na ziemię i skrępowana od stulecia Polska zaczyna się poruszać na nowo, to głównym momentem jest tu właśnie ruch masy ludowej, młodej, żywotnej, dorabiającej się, pierwszymi, obudzonymi z uśpienia siłami rwącej się do życia: nie jest to właściwie odradzanie się starej Polski, ale powstawanie nowej z nieruchomych przez wieki pokładów." 

 

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów