Lotnik, kryj się!

Obrazek użytkownika Smok Eustachy
Kraj

Nie dziwię się że w porównaniu z USA w Polsce jest o wiele więcej wypadków lotniczych w przeliczeniu na 1000 samolotów i inne takie. Przecież u nas dwa do dwóch pięciu lotników dodaje. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, czy uciekać. Przeczytałem ów ponoć straszliwy artykuł z Przeglądu Lotniczego" 3/2013 i jestem w niekomfortowej sytuacji. Najlepiej bowiem by było, gdyby experci tam ciągani sami odpowiedzieli na owe zarzuty. Ale autor - Michał Setlak - mógłby chociaż prawidłowo podać rozmiar wrakowiska. Poczytajcie sobie na blogu Martynki kilka uwag krytycznych:

http://martynka78.salon24.pl/493536,przeglad-lotniczy-miazdzy-siebie

Dodam, że nasz Tu154M nr 101 nie mógł spowodować wszystkich uszkodzeń. Oprócz 2 drzew mamy jeszcze uszkodzony maszt radiolatarni i linię wysokiego napięcia. Roślinność, w tym brzoza, mogła być w przeważającej mierze zniszczona przez ten sam czynnik, który spowodował te uszkodzenia. Mylę się tu co do jakiś detali czy się nie mylę?

M. Setlak przybrał ton zadziorny, że niby co to on nie jest, nie dziwi zatem ton reakcji, choćby tutaj:

http://dlapilota.pl/wiadomosci/plar/marcowy-przeglad-lotniczy-juz-w-sprzedazy

W której przedstawiciele tzw środowiska kompromitują się, nie odróżniając ewentualnego zejścia poniżej minimów od spowodowania katastrofy przez to zejście. A tłumaczyłem jak dzieciom tyle razy: jedzie sobie dziadek bez okularków i bez prawa jazdy też. Samochód z nie działającymi hamulcami i długimi światłami. Szereg niedomagań, naruszeń, itp. Ale na światłach stanął. I jeśli w kufer wpakował mu się gościu jadący 200 km/h to te niedomagania nie mają znaczenia, ten z tyłu ponosi winę. Podobnie tu. Stwierdzenia pewnych, hipotetycznych na razie niedomagań nie oznacza, że spowodowały one katastrofę. To trzeba dopiero wykazać dowodnie.

PS: Ma ktoś efekty takiego experymentu, że jedno miejsce najpierw trzaskamy obiektywem szerokokątnym z bliska, a potem teleobiektywem z daleka. Chodzi o to, żeby pokazać, że kąty a nawet odległości mogą być inne.

PS2: Wysyłam meila do prof Zdzisława Galickiego, zobaczymy.

PS3: Co jest z tym trzecim samolotem, poza naszą Tutką , Iłem 76 który się kręcił po okolicy? Ustalili, co robił?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nikt oczywiście nie zajął się tym, skąd się wziął i co robił w tym czasie domniemany IŁ? Jakoś żaden dziennikarz tego się nie dokopał. Przecież to lotnisko było podobno nieczynne i tylko otwarte na te dwa loty z Polski. Wtrącana tu i ówdzie uwaga, że on wiózł samochody dla obsługi wizyty nie jest ani potwierdzona, ani udowodniona. No i skoro nie wylądował, to czym mieli dojechać do tego Katynia? Czemu kontroler lotów nie zawiadamia pilotów o tym fakcie? Dokąd poleciał IŁ? Gdzie wylądował? Ktoś widział co wiózł?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#343875

W odpowiedzi:
http://niepoprawni.pl/blog/1164/manipulacja-obrazem

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#344053