Sumienie narodu polskiego

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Pomyślałam sobie, że aby być naprawdę niezależnym dziennikarzem, to trzeba zarabiać gdzie indziej - mówi w rozmowie z "Rz" Ewa Wanat, naczelna TOK FM

-Rz: Ta kawiarnia to dla rozrywki czy pieniędzy?

Ewa Wanat, redaktor naczelna Radia TOK FM: Pomyślałam sobie, że aby być naprawdę niezależnym dziennikarzem, to trzeba zarabiać gdzie indziej. Na razie jakoś specjalnie nie zarabiamy, ale zawsze to przyjemnie usiąść latem na Krakowskim Przedmieściu we własnej knajpie.

-Konserwatyści też mają pogląd jednoznaczny, tylko że inny. Ale ich pani nazywa dogmatykami, a siebie osobą otwartą.

A pan mnie nazywa dogmatyczką.

Dla mnie to opis, nie ocena. I nazywając kogoś liberałem czy lewicowcem, nie czynię z tego donosu obywatelskiego, jak to się działo w pani radiu.

O czym pan mówi?

O wymyślaniu innym od Towarzystwa Pisowsko-Prorządowych Redaktorów, jak mówił Tomasz Lis.

Pierwsze słyszę.

A Jacka Żakowskiego piętnującego „reżimowych dziennikarzy” też pani nie pamięta?

A to pamiętam, to fakt.

Teraz obaj są reżimowymi dziennikarzami z Towarzystwa Platformersko-Prorządowych Redaktorów, tak jak i całe pani radio.

Już panu mówiłam, że nie przepadam za Platformą Obywatelską.

Ale traktuje ich pani zdecydowanie inaczej niż PiS.

Bo też są to jednak inni ludzie i ten rząd jest inny. I choć jako szefowa radia nie miałabym nic przeciwko temu, by rządził PiS, bo mieliśmy wtedy straszny skok słuchalności, to jako obywatel bardzo się cieszę, że już nie rządzi.

Wracamy do identyfikacji ideowej pani słuchaczy.

No dobrze, TOK FM jest radiem liberalnym, otwartym na świat.

Wy otwarci?! Niech mi się pani pozwoli wyśmiać. Jesteście ekipą świeckich bigotów.

Co to znaczy?

Że zarówno pani słuchacze, jak i widzowie „Szkła kontaktowego” świetnie czują się w światku, w którym nikt nie burzy im dobrego samopoczucia innymi poglądami.

Środowisko prawicowych dziennikarzy też się chyba dobrze czuje w swoim towarzystwie?

A środowisko lewicowych dziennikarzy?

Pan się nie daje zaprosić do naszego radia, jak słyszałam.

To prawda?

Prawda. Nie chodzę do Superstacji i TOK FM.

Dlaczego?

Mam się przekrzykiwać z trójką oponentów?

Przesadza pan.

http://www.rp.pl/artykul/385502_Wiem__w_jakim_kraju__chcialabym_zyc.html

Robert Mazurek zmiażdżył w swoim wywiadzie Ewę Wanat.

M: Sama pani mówiła o opiniotwórczych ambicjach.

W: Opiniotwórczość nie polega na bezpośrednim wpływaniu na ludzi. Pytał pan o identyfikację radia – otóż w oczywisty sposób staram się zatrudniać ludzi, z którymi się mogę porozumieć. Bo nie ze wszystkimi się dogaduję.

M: Z jakimś konserwatystą, powiedzmy o poglądach Tomasza Terlikowskiego…

W: Trudno mi sobie wyobrazić, bym mogła się z kimś takim dogadać! Choć samego red. Terlikowskiego często gościmy w radiu, to nie wyobrażam sobie, bym mogła kogoś takiego zatrudnić.

M: Tak bardzo pani przeszkadzają inne poglądy?

W: Nie, ale są imponderabilia, są podstawowe, cywilizacyjne, kulturowe różnice…

M: Terlikowski jest z innej cywilizacji?!

W: Na sto procent jest z innej cywilizacji i kultury niż ja!

(...)

M: Ale generalnie kierunek jest słuszny i wytycza go TOK FM!

W: Nie tyle wytycza, ile sekunduje.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zaraz, zaraz, ja czegoś nie rozumiem, albo jestem niedoinformowany.
Mazurek kilkakrotnie w czasie wywiadu robi wycieczki do obiektu swoich dociekań na temat jej konotacji w Niemczech, z wywiadu dowiadujemy się że ta osoba mieszkała w Niemczech a partia jaką popiera nie wchodziła do niemieckiego parlamentu. Czy ktoś może mnie oświecić czy ta osoba ma inne oprócz polskiego obywatelstwa i dlaczego do cholery takie sprawy są ukrywane przed czytelnikami i słuchaczami.
Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#35770

Witam.

           Redaktor Mazurek ostro przetrzepał salonowy zadek pani Wanatowej.

Ten wywiad powinnno się rozpowszechniać masowo gdzie się tylko da.

Teoretycznie wszyscy wiemy jakie poglądy ma środowisko GW, ale usłyszeć to od nich

w bezpośredniej rozmowie, bez żadnych osłonek i zwyczajowego kamuflażu - mocna rzecz.

Przy okazji wychodzi na jaw zadziwiająca nieporadność szefowej TOK FM w dyskusji z

adwersarzem, który nie pada od razu na kolana tylko ma klarowne poglądy i potrafi ich bronić. 

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35772