Pytania do (jeszcze) ministra Radosława Sikorskiego

Obrazek użytkownika MD
Kraj

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski publicznie i, trzeba podkreślić, bardzo demonstracyjnie odmówił komentarza do informacji PAP, iż Polska wsparła walczących z pułkownikiem Muammarem al-Kaddafim dostawą broni. Nie było pytanie w stylu: "czy prezydent jest alkoholikiem?". Taką informację podał PAP. Jeżeli ta informacja była nieprawdziwa, to obowiązkiem urzędnika państwowego było jej sprostowanie, czy też zdementowanie. Odmowa komentarza na ten temat wraz z oświadczeniem o poparciu dla walczących przeciwko siłom Kaddafiego rodzi uzasadnione podejrzenie, że broń wysłano.

Zatem pozwolę sobie postawić pytania do szefa dyplomacji:
1. Na jakiej podstawie prawnej dokonano takiego wsparcia? Czy też jaką to strategię dyplomatyczną realizowano? Wszak władze publiczne w państwie (przynajmniej teoretycznie) praworządnym działają wyłącznie na podstawie przepisów prawa.
2. Czy władze polskie dokładnie orientowały się kogo wyposażono w broń? Skąd pewność, że ta broń nie trafiła do organizacji terrorystycznych?
3. Jeżeli w taki sposób wspierają obecne władze Polski opozycje w krajach niedemokratycznych to czy podobne wsparcie planuje się dla opozycji na Białorusi? Pytanie tym bardziej uzasadnione wobec przekazania informacji o kontach Alaksandra Bialackiego.
3. W mediach można było zauważyć euforię wywołaną nadzieją na obniżkę cen ropy naftowej na rynkach światowych po ewentualnym zwycięstwie uzbrojonej (ponoć również przez Polskę) opozycji w Libii. Czy może rząd planuje podobną akcję wobec głównego eksportera gazu w Europie? Podpowiem, że ten kraj także jest niedemokratyczny a rządzi nim również pułkownik.

Jeżeli rzeczywiście doszło do udzielenia takiej pomocy to obserwując krajowe podwórko, raczej nic dobrego Libii to nie przyniesie. Gdyby ci, ewentualni odbiorcy widzieli od kogo biorą i z czym się to wiąże to zapewne wyrzekliby się takiego interesu. Jakoś tak się składa, że czego się PO nie dotknie to spier... Najlepiej natomiast Partii wychodzą te rzeczy, z którymi nic nie robi.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dzisiaj, po kilkudniowej nieobecności przed TV włączyłem odbiornik i wierzcie mi, coś niesamowitego! Dopiero gdy człowiek nie ogląda jakiś czas mózgojebów zdaje sobie sprawę gdzie się znajduje. Trafiłem akurat jak frajerzyna z PO opowiadał po spotkaniu z żoną białoruskiego opozycjonisty jak to POlska będzie wspierać każdego kto jest przeciwko Łukaszence. Abstrahując od Łukaszenki, moje pytanie brzmi - w czyim interesie i imieniu padła ta deklaracja? Czy to stanowisko rządu, czy w imieniu Narodu czy w swoim własnym? Bo ja nie podważam legalnie obranej władzy nawet jeśli mogłoby mi coś nie pasować w sprawowoaniu przez tę władzę rządów. Trzeba mieć kogoś bardzo mocnego za sobą aby takie deklaracje głosić. Ja tego pana pytam kto to taki?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#178320

Taki "post" od tych "przekaziorów" jest chyba najlepszym sposobem na zorientowanie się co ładuje się w mózgi społeczeństwu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#178323

W MSZecie jest odnowa,
Radek tajną broń przechował.
Dwieście dwadzieścia dwa naboje,
Wcałym świecie zrobią swoje.
Kto stanie na drodze,nad Smoleńsk poleci,
Wykorzysta własny nabój,dwieście dwudziesty trzeci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JAN OLSZEWSKI

#178334