Gordon Brown i Linda Papadopoulos walczą z „erotyzacją”.

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb
Idee

Motto: „Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.” - Stefan Kisielewski

Dziś kolejny wypis z „Antycywilizacji Postępu”. Dawno nie zabierałem głosu „w tym temacie”, ale, muszę przyznać, zwilżyłem się opisanym poniżej przypadkiem - jest wręcz rozbrajający.

Do rzeczy:

Premier Brown rusza na wojnę.

Zgodnie z pamiętną tezą Stefana Kisielewskiego, że socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam spowodował (cytat dosłowny – patrz motto), premier Wielkiej Brytanii, Gordon Brown, ogłosił walkę z „erotyzacją młodzieży”. Uczynił to za pomocą niepisanej zasady mówiącej, że gdy pojawia się problem z którym nie wiadomo co począć, wówczas w odpowiedzi organizuje się „kampanię społeczną”. W efekcie, publicznemu napiętnowaniu poddane zostaną firmy produkujące nacechowane seksualnie gadżety, „sformatowane” pod kątem nieletnich konsumentów.

Pana premiera z lewicowej Partii Pracy wzburzyły takie produkty, jak: piórniki z logo Playboya (słynny „króliczek”), biustonosze z pompowanymi wkładkami adresowane do brytyjskich „seksolatek”, tudzież podkoszulki z hasełkami o wiadomym przekazie. Do tego dochodzi pornografia w komórkach i reklama. Odpowiedni raport sporządziła dr Linda Papadopoulos na zlecenie Home Office (takie brytyjskie MSW).

W związku z powyższym, dzielny labourzysta postanowił, iż od tej pory producentów kierujących świński „mesydż” do brytyjskich małolatów płci obojga, spotka:

- najpierw ostrzeżenie;

- w następnym etapie zaś - wpisanie na czarną listę pozarządowej organizacji NSPCC („The National Society for the Prevention of Cruelty to Children” - w moim tłumaczeniu: Narodowe Stowarzyszenie Na Rzecz Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Dzieci).

Destruktorzy ratują.

Pusty śmiech ogarnia.

Lewicowy premier wraz z równie lewicową panią doktor (postępową psycholożką i medialną celebrytką) sprawiają bowiem wrażenie, jakby spadli nagle z niebios i oto, jąwszy rozglądać się po świecie okiem niewinnych dzieciąt, skonstatowali z przerażeniem, że brytyjskim nielatom zagraża demoralizacja…

Ta, jakże dobrana para, wywodząca się z orientacji światopoglądowej, która od bez mała pół wieku systematycznie demoluje tradycyjne normy społeczne (również te dotyczące sfery seksualnej)... Te lewackie popłuczyny zadżumionego „pokolenia '68", które to pokolenie od dziesięcioleci wtłacza młodzieży do łbów, że można bzykać się gdzie i z kim popadnie na złość starym i że wyraża w ten sposób swój, jakże uprawniony, „bunt pokoleniowy”… Otóż, ta para nagle „uempatyczniła” się na tyle, by wejść w buty przeciętnego rodzica, który nie mając wpływu na treści suflowane ponad jego głową potomstwu, może tylko modlić się, by spustoszenia w świadomości jego dziecka okazały się możliwie niewielkie.

Żeby było śmieszniej, przeciw „erotyzowaniu” zaprotestował premier, którego partia od lat z lubością postępowo „erotyzuje” nastolatków w szkołach za pomocą obowiązkowego wychowania seksualnego (oczywiście, nie pytając o zdanie jakichś tam rodziców, bo niby po co). Państwowa, odgórna „erotyzacja” walnie przyczyniła się chociażby do lawinowego wzrostu ciąż wśród nieletnich dziewcząt (najwyższy wskaźnik w Europie).

Kozioł ofiarny i propagandowa szopka.

Producenci gadżetów podlewanych obficie erotycznym sosem, wykorzystali po prostu klimat społecznego przyzwolenia i administracyjno – propagandowego obezwładnienia dorosłej części populacji, bojącej się choćby pisnąć słówko protestu, by nie narazić siebie i pociech na kłopoty.

Ale, dostrzeżenie tego oczywistego związku przyczynowo – skutkowego, najwyraźniej przekracza zdolności intelektualne pani doktor Papadopoulos i premiera Browna. Albo, powiedzmy inaczej – oboje dostrzegają, lecz z różnych względów nie mogą tego co widzą publicznie zwerbalizować, gdyż tym samym zanegowaliby jedynie słuszną linię postępowej ideologii składającej się na ich tożsamość, którą jest Antycywilizacja Postępu.

Dlatego też, widząc realny, społeczny problem „rozerotyzowanej” młodzieży, a nie mogąc powiedzieć głośno o prawdziwych jego przyczynach, postanowili znaleźć kozła ofiarnego. Padło na złych kapitalistów deprawujących (zapewne z niskiej chęci zysku) wyspiarskie dziatki.

I właśnie dlatego postanowiono urządzić całą tę propagandową szopkę, mającą na celu stworzyć wrażenie, że rząd, owszem, czuwa, dostrzega zagrożenie, pochyla się i stanowczo przeciwdziała… za pomocą „ostrzeżeń” i wpisywania na „czarną listę”.

***

Wracając do cytowanego we wstępie Kisiela: nie tylko siermiężny, peerelowski socjalizm bohatersko przezwyciężał problemy przez tenże socjalizm sprokurowane. Jak widać, regułę tę spokojnie można zastosować do ultranowoczesnej, na wskroś współczesnej Antycywilizacji Postępu.

Gadający Grzyb

www.fronda.pl/news/czytaj/czy_uda_sie_powstrzymac_powszechna_erotyzacje_mlodziezy

www.rp.pl/artykul/25,440225_Skonczyc_z__erotyzacja__mlodziezy.html

Cykl o Antycywilizacji Postępu:

www.niepoprawni.pl/blog/287/geje-kontra-homoseksualisci

www.niepoprawni.pl/blog/287/antycywilizacja-postepu

www.niepoprawni.pl/blog/287/antycywilizacja-postepu-cz-2

www.niepoprawni.pl/blog/287/antycywilizacja-postepu-cz-3

www.niepoprawni.pl/blog/287/wypisy-z-antycywilizacji-postepu-ap-odc-1

www.niepoprawni.pl/blog/287/kindersztuba-vs-antypedagogika-postepu

www.niepoprawni.pl/blog/287/kaplani-w-togach-przyczynek-do-antycywilizacji postepu-odc2

www.niepoprawni.pl/blog/287/irracjonalni-racjonalisci

www.niepoprawni.pl/blog/287/talibowie-laicyzmu

www.niepoprawni.pl/blog/287/racjonalizm-po-sadursk

 

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

przypominam sobie jakiś społecznie użyteczny reportaż w peerelowskiej jeszcze telewizji. Dziennikarz zapytał bodajże jakiegoś prezesa: "Co zrobiliście w tej sprawie?" Ten odparł dzielnie: "Powołaliśmy komisję".

jakieś dwa lata temu rozmawiałem z angielska nauczycielką, która skarżyła się jaki to mają problem z nieletnimi dziewczętami zachodzącymi w ciążę. Ale jakoś widziałem, że nie widziała związku między promowaniem permisywizmu i zohydzaniem tradycyjnych wartości a zwiększaniem się tego problemu. Według postępowców przecież rozwiązaniem jest rozdawanie nielatom prezerwatyw i pozwalanie na aborcje bez pytania rodziców o zgodę. Pamiętam jak w gronie angielskich dyrektorów szkół wyraziłem zdziwienie, że na stronach internetowych niektórych miast są informacje o imprezach gejowskich, natomiast nie można znaleźć informacji na temat niedzielnych mszy i nabożeństw. Pewnie uznali mnie za zacofańca.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#49451

Wszak nie od dziś wiadomo, że receptą na niedostatki postępu jest... więcej postępu! I państwowej kontroli.
Ta anegdotka o angielskiej nauczycielce - kwintesencja zaczadzenia polit-poprawnością. Mógłbyś opisać to szerzej, w osobnej notce? Chętnie przeczytam.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#50379