Zmiana granicy polsko-sowieckiej (2)

Obrazek użytkownika Godziemba
Historia

Po podpisaniu umowy o zamianie odcinków granicznych z ZSRS strona polska przystąpiła do realizacji jej postanowień.

Kierownictwo nad całością zadań związanych z wykonaniem umowy sprawować miała Komisja Koordynacyjna, na której czele stanęli Wacław Morawski (zastępca dyrektora generalnego Prezydium Rady Ministrów) oraz Włodzimierz Reczek (zastępca kierownika Wydziału Organizacyjnego KC PZPR). Równocześnie wyznaczoną delegację polską do mieszanej polsko-sowieckiej „komisji delimitacyjnej”, którą upoważniono „do wykonania wszelkich czynności związanych z delimitacją granicy państwowej oraz do podpisania odpowiednich dokumentów w wykonaniu umowy”. Rozpoczęto również prace związane z przekazaniem na wymienianych terenach mienia nieruchomego, które przewidywały sporządzenie szczegółowego opisy przekazywanego majątku.
Warunki przesiedlenia ludności określała uchwała Prezydium Rządu z 5 czerwca 1951 roku, która stwierdzała, iż „cała ludność zamieszkująca podlegający wymianie odcinek przygraniczny w województwie lubelskim, przeniesiona zostanie pod opieką organów państwowych, bądź na ziemie otrzymane w wyniku wymiany, które wejdą w skład województwa rzeszowskiego, bądź na Ziemie Odzyskane, do miejscowości wybranych przez przesiedleńców w porozumieniu z władzami przesiedleńczymi”.
Akcja przesiedleńcza miała rozpocząć się po żniwach, a ostateczne terminy operacji miały zostać ustalone i podane do wiadomości mieszkańców najpóźniej dwa tygodnie przed dniem wyjazdu. Ludność przesiedlająca się mogła zabrać ze sobą na nowe miejsce zamieszkania całe swoje mienie ruchome, w tym cały inwentarz żywy i martwy, meble, zapasy żywności, zboża i paszy. Za pozostawiony majątek ruchomy ludność miała otrzymać na własność w nowym miejscu zamieszkania równorzędne co do wartości nieruchomości i gospodarstwa rolne. Jednocześnie w celu ułatwienia przesiedleńcom zagospodarowania się a nowym miejscu zwolniono rolników z podatku gruntowego w latach 1951-1953 oraz zapewniono możliwość otrzymania kredytów na preferencyjnych zasadach.
Ludności nierolniczej, podlegającej przesiedleniu, w tym pracownikom kolei, poczty oraz nauczycielom obiecano odpowiednie mieszkania na nowym miejscu, a także możliwość dalszej pracy w tej samej instytucji. Rzemieślnicy mieli mieć zapewnioną możliwość dalszego prowadzenia swych warsztatów. We wspomnianej uchwale wspomniano także o zapewnieniu odpowiednich miejsc kultu.
Po wstępnym zapoznaniu się z życzeniami ludności przesiedlającej się dotyczącymi nowego miejsca zamieszkania, Komisja Koordynacyjna opracowała plan przesiedlenia ludności na Ziemie Odzyskane, na które miano przesiedlić 2202 rodziny. Natomiast około 1000 rodzin miało przesiedlić się na tereny wokół Ustrzyk Dolnych. Z uwagi na tamtejsze gorsze gleby mieli otrzymać w formie rekompensaty dwukrotnie większe gospodarstwa. Pozostałe 500 rodzin zamierzało przesiedlić się na tereny pobliskich powiatów, gdzie posiadała swoich krewnych.
18 sierpnia 1951 roku rozpoczęło się przesiedlanie ludności koleją na ziemie północne i zachodnie. Operacja trwała do 24 września. W sumie przesiedlono prawie 7500 osób, które osiedliły się w województwach: wrocławskim, gdańskim, olszyńskim, szczecińskim oraz koszalińskim. Ponadto około 270 rodzin przesiedliło się indywidulanie do swoich krewnych w pobliskich powiatach województwa lubelskiego. Przesiedleńcy opuszczając swe gospodarstwa przekazywali klucze przedstawicielowi Gminnej Rady Narodowej, a budynki były potem chronione przez wojska KBW oraz spisywane przez mieszaną komisję polsko-sowiecką, zajmującą się przejęciem i przekazaniem mienia. Komisja sporządzała akt zdawczo-odbiorczy, szczegółowo opisujący pozostawiony majątek.
O ile przesiedlenie na tzw. ziemie odzyskane zostało przeprowadzone na ogół sprawnie, to zupełnie inaczej wyglądała sytuacja osób przesiedlanych na ziemie przejmowane od Związku Sowieckiego. Tereny wokół Ustrzyk Dolnych zostały przekazane Polsce dopiero 25 października 1951 roku, tego też dnia wyjechał tam pierwszy transport z przesiedleńcami. Akcja przewożenia ludności w te okolice trwała do 10 listopada 1951 roku. W sumie przewieziono tam prawie 4000 osób.
Późne rozpoczęcie operacji spowodowało, iż nie zdążono przygotować do osiedlenia gospodarstw i mieszkań oraz wyremontować dróg. Zdecydowana większość przesiedleńców narzekała na zły stan zabudowań mieszkalnych i gospodarskich oraz studni. Otrzymane zabudowania nie stanowiły odpowiedniej rekompensaty za pozostawione gospodarstwa na terenach oddawanych Sowietom. Z powodu zbyt małej liczby samochodów i nie odbudowanych dróg pojawiły się problemy z planowym przewozem ludności oraz zaopatrzeniem jej w żywność i podstawowe materiały budowlane. Rolnicy zbyt późno rozpoczęli orkę i jesienne zasiewy na nowych polach. Pojawiły się także problemy z nieumiejętnością gospodarowania na terenach górskich przez rolników przyzwyczajonych do pracy na nizinach.
Dopiero po przesiedleniu ludności rozpoczęto organizowanie na terenach wokół Ustrzyk Dolnych różnych instytucji, urzędów, szkół, punktów medycznych, sklepów, miejsc pracy dla nowych mieszkańców. W końcu listopada 1951 roku w wielu miejscowościach nadal brakowało sklepów spożywczo-gospodarczych, a zaopatrzenie w już istniejących było bardzo złe. Zdecydowana większość nauczycieli odmówiła pracy w placówkach bardziej oddalonych od Ustrzyk, co spowodowało znaczne opóźnienia w uruchomieniu szkół w mniejszych miejscowościach. Budynki szkolne wymagały kapitalnych remontów, brakowało podstawowych pomocy naukowych i podręczników.
Zdecydowana większość budynków wymagała remontu. W mieszkaniach uszkodzone były zwłaszcza dachy, podłogi, okna, drzwi i piece. Jak stwierdzono w jednym z raportów: „Teren nasiedlony jest terenem zaniedbanym. Stąd rodzi się potrzeba otoczenia go specjalną pomocą finansową ze strony władz centralnych oraz przeprowadzenia na tym terenie poważniejszych inwestycji o znaczeniu gospodarczym, komunikacyjnym i kulturalnym”.
Liczne obszary leśne w okolicach Ustrzyk Dolnych stanowić mogły podstawę rozwoju przemysłu drzewnego – ostatecznie na tym obszarze utworzono trzy nadleśnictwa oraz osiemnaście leśnictw. Brak dróg powodował jednak, iż niewywożone drewno niszczało w lasach.
Wobec złej jakości ziemi zachęcano chłopów do posiadania większej ilości zwierząt, przede wszystkim owiec, aby wykorzystać znaczne obszary łąk i pastwisk. W okolicach Ustrzyk Dolnych jeszcze w 1956 roku było ponad 16 tysięcy hektarów odłogów. Nieustannie brakowało jednak wystarczającej ilości paszy dla zwierząt.
Zrealizowanie planów związanych z zagospodarowaniem przejętych terenów okazało się o wiele trudniejsze i trwało dłużej niż początkowo optymistycznie zakładano. Brak wystarczających funduszy, chaos organizacyjny spowodowały, iż jeszcze przez wiele lat po akcji przesiedleńczej teren wokół Ustrzyk Dolnych był mocno zaniedbany, a ludność nie miała zapewnionych właściwych warunków mieszkaniowych.
Osiedlona ludność nie miała zapewnionych odpowiednich warunków zdrowotnych. Do końca 1956 roku w powiecie ustrzyckim był zaledwie jeden lekarz, pracujący w jedynym ośrodku zdrowia. Ponadto było kilku felczerów, cztery punkty pielęgniarskie oraz cztery apteki.
Na początku 1957 roku zezwolono około tysiącu Ukraińcom i Łemkom, wysiedlonym w ramach akcji „Wisła”, na osiedlenie się  w okolicach Ustrzyk Dolnych. W ten sposób starano się częściowo rozwiązać problem ich powrotu oraz zagospodarować leżące odłogiem ziemie.
Równocześnie na te tereny sprowadzono część greckich uchodźców politycznych, ale to temat na osobny esej.
 
Wybrana literatura:
P. Eberhard – Polska granica wschodnia 1939-1945
A. Olszański – Zarys historii Ukrainy w XX w.
M. Dąbrowska – Dzienniki powojenne 1945-1956
 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Raz jeszcze dziękuję za porcję wiedzy :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#368980

Miło mi.

Pozdrawiam

Godziemba

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Godziemba

#368992

Spotkałam się z takimi relacjami.

Odnośnie przesiedleń i zmian granic wschodnich, interesująco wyglądała postawa naszych mniejszości narodowych względem Białegostoku i okolicznych powiatów.
Jakaś petycja do Stalina...

Sporo jeszcze jest "białych plam".
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#368981

Dotyczyło to osób przesiedlonych do wiosek wokół Ustrzyk Dolnych. Zdewastowane przez Sowietów budynki, zniszczone drogi, chaos organizacyjny peerelowskich władz.
To jednak nie liczyło się, trzeba było zadowolić Kreml i to zrobiono.

Pozdrawiam

Godziemba

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Godziemba

#368993

Dotyczyło to osób przesiedlonych do wiosek wokół Ustrzyk Dolnych. Zdewastowane przez Sowietów budynki, zniszczone drogi, chaos organizacyjny peerelowskich władz.
To jednak nie liczyło się, trzeba było zadowolić Kreml i to zrobiono.

Pozdrawiam

Godziemba

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Godziemba

#368994

Rządzenie dla ich mózgów zbyt wiele znaczy
Stąd takie a nie inne wielkie zaniedbania
A dla przesiedlonych mieszkańców nastał czas płakania
Nie wiele mogli zrobić, bo byli sierotami
Ojczyznę im zabrali , dali dom z dziurami
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#369104

Dostali zdewastowane domy, ale peerelowscy namiestnicy wykazali się lojalnością w stosunku Stalina.

Pozdrawiam

Godziemba

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Godziemba

#369170