Czy Putin rozpoczął działania wyprzedzające?

Obrazek użytkownika ander
Świat

Kilka dni temu w Moskwie doszło do potężnej manifestacji przeciwników wyboru Władymira Putina na kolejną kadencję prezydencką w Rosji. Pisząc kolejną, zdaję sobie oczywiście sprawę, że aktualnym prezydentem Rosji jest Dmitryj Miedwiedew, ale przecież wszyscy doskonale wiedzą, że faktycznie tym krajem rządzi ten były pułkownik KGB, który aktualnie jest "tylko" premierem.

Manifestacja była rzeczywiście imponująca, zgromadziła całe spektrum przeciwników tego wyboru, od prawa do lewa, od nacjonalistów po komunistów, od rosyjskich oligarchów poprzez byłych członków rządu aż po korzystających z dobrodziejstw internetu i gwałtownie zyskujących popularność blogerów, takich, jak chociażby Aleksander Navalny. Skala tego protestu wzbudziła również u nas, w Polsce, tak duże zainteresowanie, ze pojawiło się bardzo wiele tekstów i artykułów, próbujacych zdiagnozować czy też przeanalizować to nowe na wydawałoby się, że zabetonowanej rosyjskiej scenie politycznej, zjawisko. Jednym z najlepszych był tekst "Zawłaszczanie rosyjskich dekabrystów A.D.2011" (1), napisany przez Amelkę222, który serdecznie Państwu polecam, również ze względu na bogactwo materiałów źródłowych, jakie zgromadziła autorka.

Wielu komentatorów tych wydarzeń zwraca uwagę, że Władymir Putin jak na razie prawie się nie odniósł do tych manifestacji, a jeśli już, to starał się je bagatelizować:

"(...) Opozycja, która przeprowadziła w ostatnich tygodniach w Moskwie kilka masowych demonstracji, "nie ma wspólnej platformy i nie ma tam z kim rozmawiać" - oświadczył Putin, podkreślając, że jego zdaniem dialog jest potrzebny, ale ważna jest też jego forma. - Dialog powinien mieć miejsce. A w jakiej formie? Pomyślę o tym - dodał. (...) Putin powiedział, że opozycjoniści "mają wiele jednostkowych programów, ale nie mają wspólnego; nie mają też wyraźnej drogi do osiągnięcia swoich celów, które również nie są jasne". - Nie ma też ludzi, którzy byliby zdolni do zrobienia czegoś konkretnego" - oświadczył Putin w dniu, w którym wyzwanie rzucił mu nr 1 antyrządowych protestów, Aleksiej Nawalny, zapowiadając utworzenie własnej opozycyjnej partii demokratycznej." (2)

Komentatorzy i analitycy, obserwujący rosyjską scenę polityczną, zaczęli się zastanawiać, czy i jakie działania podejmie Władymir Putin, aby zneutralizować te społeczne protesty, które mogą spowodować pewne kłopoty w ponownym objęciu przez niego funkcji prezydenta Rosji. Zastanawia również, że władze zgodziły się na tak wielką manifestację i nie pokusiły się o jakieś prowokacje, za pomocą których mogłyby w odpowiedni sposób "zająć się" najważniejszymi przywódcami tych protestów.

Czyżby Władymir Putin zapomniał, jak się w Rosji sprawuje władzę? Zapadł w jakiś letarg zimowy? A może postanowił zdemokratyzować swój kraj i nawiązać realny dialog z opozycją? Tylko... którą?

" - Tam byli przedstawiciele Jabłoka, komunistów, ruchów nacjonalistycznych i liberalnych. Czy mają oni wspólną platformę? Nie. Widać trzeba rozmawiać z każdym z nich osobno o ich pretensjach i problemach. To trzeba sobie uzmysłowić - podkreślił rosyjski premier." (2)

Skoro podkreślił to Władymir Putin, to pozwoliłem sobie i ja podkreślić jego słowa. W tym lekkim, "manifestacyjnym", a jednocześnie przedświątecznym zamieszaniu, niemal w niezauważony sposób przemknęła u nas informacja, że właśnie "podmienił " on starego szefa GRU na nowego, którym został Igor Siegun (3). Czym jest GRU chyba nie musze Państwu opisywać, natomiast bardzo ciekawie na temat tej wymiany wypowiedział się Wiktor Suworow, który zapewne również jest Państwu doskonale znany:

"Przez 12 lat swoich rządów Putin sekuje rosyjską armię. Niszczy jej struktury, zwalcza wybijających się generałów i upokarza wojsko na każdym kroku. Widzi bowiem w nim jedyną siłę w Rosji, która może zagrozić jego panowaniu. Jego ruchy wywołują oczywiście niezadowolenie w siłach zbrojnych. A najsilniejszą organizacją w ramach tych sił zbrojnych, organizacją, która mogłaby nawet dokonać zamachu stanu, jest GRU.Dlatego właśnie Putin cały czas wymienia jej szefów, aby nie mogła sprawnie działać. (...) On doskonale wie, że GRU to najwięksi specjaliści od takich operacji. Wiedzą, w jaki sposób otruć, zastrzelić czy przekupić człowieka. Wiedzą też, jak obala się rządy, destabilizuje i rozbija państwa. GRU zna wszystkie brudne chwyty stosowane w tej branży.GRU dysponuje własnym wojskiem, w tym oddziałami specnazu, specjalnie szkolonymi do takich operacji. To nie przypadek, że Putin rozformował jedną z największych jednostek specnazu na Syberii i cały czas tnie specnazowi budżet. Cała ta sprawa jest elementem wielkiej, toczącej się od wielu lat rywalizacji ludzi dawnego KGB – do których zalicza się premier Władimir Putin – z ludźmi GRU. Sowieckich służb cywilnych z sowieckimi służbami wojskowymi." (3)

Oczywiście, można mieć wątpliwości, czy były oficer GRU, Wiktor Suworow, nie ma pewnego rodzaju "skrzywienia zawodowego" i w związku z tym wszystko mu się nie kojarzy wyłącznie z tajnymi służbami...

Czy jednak nie zastanawia Państwa ta wymiana szefa GRU zaraz po tej olbrzymiej, moskiewskiej manifestacji, jak również to, że demonstracja ta była tak wielka i tak świetnie zorganizowana?

Specjalne podziękowania dla Amelki222. Materiały źródłowe:

(1) http://lamelka222.salon24.pl/373992,zawlaszczanie-rosyjskich-dekabrystow-a-d-2011

(2) http://www.tvn24.pl/0,1729473,0,1,putin-nie-ma-z-kim-rozmawiac,wiadomosc.html

(3) http://lenta.ru/news/2011/12/26/head/

(4) http://wpolityce.pl/wydarzenia/20576-wiktor-suworow-putin-oslabia-wojsko-w-tym-gru-bo-boi-sie-zamachu-stanu

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Szczerze mówiąc...spodziewam się wkrótce w Rosji jakiegoś spektakularnego ataku terorystycznego. Oby tylko, bo może być gorzej. Niewątpliwie do marca będą się tam działy rzeczy "ciekawe". Działania wyprzedzające? Raczej maskirowka integrująca - nic tak dobrze nie robi elektoratowi, jak skonkretyzowane zagrożenie.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#210345

Maskirówka integrująca - bardzo dobre określenie. Zgadzam się, ja również spodziewam się jakiegoś np. ataku terrorystów czeczeńskich lub coś w tym rodzaju.
Najlepiej w Moskwie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#210431

Putin jest reprezentantem układu sił zgrupowanego wokół KGB. Miedwiediew miał być grzeczną marionetką, "przejściowym carem", zaś kompleks wojskowy miał zostać odsunięty od realnej władzy.

Ale sytuacja się zmieniła już trzy lata temu. Obecne obietnice Putina o inwestycjach w armię i podwyżki dla całej kadry, to ukłon w stronę żołnierzy. Lecz o stosunkach KGB-GRU najlepiej świadczy to, że się w czasie urlopu w sierpniu 2010 zastępca szefa GRU wziął i utopił.

 

Największe wpływy w armii ma GRU, naturalna sprawa. A teraz nagle armia robi się "czegoś" potrzebna - gdyby nie była, nie byłoby podwyżek, nie byłoby miliardów na nowy sprzęt. Oznacza to, że Rosja poważnie liczy się z wojną. A ludziom z GRU przeszkadza w Rosji warstwa, będąca odpowiednikiem "klasy średniej", bo nie potrafią stworzyć dla swoich innego systemu motywacyjnego niż opisanego w "Akwarium" - gdzie wszyscy mają równo nic, cokolwiek daje poczucie ważności i bycia elitą.

 

Tak więc na skutek "spontanicznych" demonstracji w Rosji powstanie w najbliższym czasie nowa "klasa średnia" (cecha charakterystyczna: średnio 5 lat i konfiskata mienia), zaś bardzo ważną informacją dnia jest właśnie to, że dotychczasowy szef GRU odszedł właśnie na emeryturę na prezesa koncernu rakietowego MIT, zaś szefostwo objął jego zastępca.

Chyba jednak wracają do gry...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obserwator

#210418

Dzięki za bardzo ciekawe spostrzeżenia.Również odnoszę wrażenie, na podstawie innych materiałów, które przeczytałem zanim napisałem ten krótki artykuł (choć sytuację w Rosji obserwuję już od dłuższego czasu, zarówno społeczną, jak i w strukturach siłowych, wojskowych, a nawet... religijnych), że armia chce mieć znowu więcej do powiedzenia. Być może armia szuka kogoś, kto spróbuje "przestraszyć" Putina, nakręcając społeczne protesty?
Nie neguję, że część obywateli Rosji również chce zmian, ale jak się ma do tego wynik wyborów, nawet częściowo sfałszowanych? Przecież to nie demokraci uzyskali dobry wynik, a nacjonaliści i komuniści...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#210434

Zwabić, sfilmować, namierzyć i pojedynczo wyłapać poprzez urzędy skarbowe. Zostawić "nie lzja", bo będą zarazę roznosić.

Sądzę, że kolejnym krokiem będzie medialne przypomnienie wszystkim, czym się skończyła dla przeciętnego mieszkańca imperium epoka jelcynowska (drożyzna, brak pieniędzy, brak emerytur, brak nadziei) i wskazać że "buntowszcziki" to ci, którzy na tym skorzystali albo korzystają i że dążą do "powtórki z rozrywki" bo chcą się "nażreć" kosztem "normalnego, uczciwego człowieka rosyjskiego", a "dzika" demokracja to już była za Jelcyna.

Przy okazji nieco spacyfikuje się opozycję, zaś najbliższe wybory będą znowu plebiscytem lojalności wobec władzy. Tak więc wojsko trzeba mieć za sobą, żeby "buntowszcziki" nie miały nic (oprócz racji - ale o to akurat nikt ich nie będzie w Rosji pytał).

A już medialna artyleria ostrzela wskazany odcinek frontu: "smotritie, pożałsta, takij demokrat' a prostyj wor" - podatków nie chciał płacić, gad przeklęty, a ludzi za sobą na zatracenie ciągnął w głowach im mieszając. Chodorkowski siedzi, to co tam taka masa drobiazgu, po jednym, po jednym, przecież Syberia się wyludnia...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obserwator

#210451

"Czy jednak nie zastanawia Państwa ta wymiana szefa GRU zaraz po tej olbrzymiej, moskiewskiej manifestacji, jak również to, że demonstracja ta była tak wielka i tak świetnie zorganizowana?"

Pierwsza część pytania - wątpię. Rozmontowywanie potęgi GRU to proces długoletni i nie sądzę aby obecne wydarzenia miały związek. Tak w skali mikro jak i makro.

Druga część pytania - to jest w istocie interesujące. W tym, z kolei, jest również coś frapującego - brak reakcji na manifestację ze strony policji. Szczególnie dlatego, że po części lub w całości, ostatnie manifestacje są nielegalne.
Oto niezłomny szeryf, który jeszcze niedawno zalecał malkontentom organizowanie protestów "pod kiblem", nagle okazuje się bezradny.
Sugestie o celowym zaniechaniu działań z powodu obserwacji i rozpoznawania na żywo mechanizmów i sił stojących za protestami, włożyłbym między bajki.
To jest, na litość Boską, Rosja... Tam się strzela, a potem wyjaśnia.

Czasami spotykam się z takimi głosami, że Putin nic nie robi... bo się boi. Czego ? Ano opinii zachodu... Nie wiem czy się śmiać czy płakać ale w TVP Info niejaki Ślubowski błysnął takim oto wyjaśnieniem zupełnie na poważnie.

Jeśli Putin nic nie robi to nie dlatego, że się boi, a dlatego, że nic nie może zrobić.
Dlaczego nic nie może zrobić ?
To jest ciekawe pytanie. Najprostsze wytłumaczenie jest takie, że po prostu idzie w odstawkę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#210467

Pytanie było postawione po to, aby było nad czym dyskutować :)
A teraz poważnie.Ja również uważam, że "strach" Putina można sobie między bajki włożyć. Nie po to organizował cały ten cyrk pt "dziś premierem, jutro prezydentem, albo na odwrót", aby spokojnie się przyglądać, jak mu się to wszystko wymyka z rąk. Twoja hipoteza, że nie może nic zrobić, bo "idzie w odstawkę", uważam, że jest uzasadniona - jako jedna z możliwości, za którą świadczy chociażby to, że manifestantów nie tknął tym razem palcem (choć przecież kilkanaście dni wcześniej wsadzono do pudła na chwilę Aleksandra Navalnego).
Na razie poruszamy się jednak w sferze przypuszczeń. Teraz w Rosji zaczynają się Święta, przez jakieś 2 tygodnie sądzę, że nie dojdzie do jakichś znaczących wydarzeń politycznych, ale potem - czyli koniec stycznia/poczatek lutego - coś powinno się zacząć dziać, co dałoby nam więcej wiedzy, co tam się tak naprawdę szykuje.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#210549

dla RIA:  następna demonstracja Ruchu na Rzecz Uczciwych Wyborów - 4 lub

5 Luty. Szczegółów z władzami Moskwy jeszcze nie ustalono.

http://en.rian.ru/russia/20111230/170568979.html

PS  Z Gazpromu usunięto 3 najwyższej rangi dyrektorów. Tropienie korupcji...:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

basket

#210596

Bardzo dziękuję za informację. No tak, tropienie korupcji... wybiórcze nieco zapewne :)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#210605