Radio Erewań w Gliwicach, czyli Osiedle Zubrzyckiego wiecznie żywe

Obrazek użytkownika Jadwiga Chmielowska
Kraj

Dostałam dzisiaj list od kolegi z Gliwic, który dowiedział się z notatki PAP, że „Radni PiS i PO chcą nadać osiedlu imię stalinowskiego działacza!”. Co ciekawe, z tejże samej notatki, poznał prawdziwych dekomunizatorów nazw ulic w Gliwicach. Według PAP jedynie obecny prezydent oraz skupieni wokół niego radni sprzeciwiają się komunistycznym patronom ulic i osiedli w Gliwicach.
Osiedle to budowano jeszcze w latach 70-tych. Pamiętam bo wtedy jako studentka mieszkałam w Gliwicach. Od początku ulica a potem Osiedle miało patrona Zubrzyckiego.
Kolega nie wytrzymał i został dziennikarzem. Dobrze, że jeszcze nie ocenzurowano nam internetu. Więc możemy jakoś próbowac walczyć z nierzetelnoscią dziennikarską i sianiem dezinformacji.

http://www.doorg.info/2011/03/27/osiedle-zubrzyckiego-czyli-hipokryzja-gliwickiego-magistratu-i-glupota-mediow/

Andrzej Pieczyrak

Osiedle Zubrzyckiego, czyli hipokryzja gliwickiego magistratu i głupota mediów

„Radni PiS i PO chcą nadać osiedlu imię stalinowskiego działacza!” Pod takim tytułem ukazał się ostatnio artykuł PAP* przedrukowany przez inne lokalne media. Z artykułu wynika, że „nowo utworzone osiedle” w Gliwicach ma nosić imię Franciszka Zubrzyckiego – stalinowskiego działacza, członka PPR i Gwardii Ludowej.

W notatce PAP, powtórzonej przez Dziennik.pl czy Gazetę Wyborczą, czytamy m.in. „Gliwiccy radni PiS i PO zaproponowali, aby nowo utworzone osiedle w tym mieście nosiło imię – jak opisuje IPN – stalinowskiego działacza komunistycznego, członka PPR i Gwardii Ludowej, Franciszka Zubrzyckiego”.

Przykro powiedzieć, ale jest to typowa informacja z gatunku tych nadawanych przez przysłowiowe Radio Erewań. Osiedle Zubrzyckiego istnieje bowiem w Gliwicach od lat 80. pod tą właśnie, nigdy nie zmienioną nazwą i jest administracyjną częścią Gliwic. Łatwo się o tym przekonać patrząc na plan miasta. Także w Wikipedii czytamy: „Osiedle Franciszka Zubrzyckiego w Gliwicach – osiedle mieszkaniowe położone w dzielnicy Trynek”.
Nie trzeba więc osiedla tworzyć, bo ono już istnieje, ani nie trzeba mu nadawać imienia Zubrzyckiego, bo takie imię osiedle nosi od chwili swojego powstania – do dzisiaj. Pojawia się więc pytanie, skąd ta dziennikarska kaczka?

W rzeczywistości chodzi o to, że zbliżają się wybory do rad osiedlowych i specjalna komisja rady miejskiej w Gliwicach opracowuje nowelizacje w statutach osiedli i ordynacji wyborczej. Jednym z pomysłów jest podział istniejącego dziś formalnie Osiedla Trynek z jego radą osiedlową – na dwie części, czyli właściwy Trynek oraz Osiedle Zubrzyckiego – i utworzenie dwóch osobnych rad osiedlowych.

Jaki jest rzeczywisty powód tej konkretnej nowelizacji – czy potrzeba dostosowania granic administracyjnych rad osiedlowych do realnych podziałów, czy jest to rozgrywka polityczna - trudno rozstrzygnąć. Przewodniczącym zarządu Osiedla Trynek jest bowiem człowiek, który obecnie pełni również funkcję radnego rady miasta… z obozu prezydenckiego, zaś o ewentualnym podziale osiedla zadecyduje, wbrew pragnieniom klubu prezydenckiego – większościowa koalicja PO-PiS.

Znając kulisy sprawy, można się domyślać, że to właśnie niezadowolenie obozu prezydenckiego, z proponowanych zmian administracyjnych, było motorem stworzenia zgrabnej notatki prasowej, którą – bez sprawdzenia rzeczywistego stanu rzeczy, bezrefleksyjnie podchwyciła PAP, a za nią przedrukowały inne media.

W ten sposób tysiące gliwiczan przecierają dziś oczy ze zdumienia, czytając, że to PiS chce nadawać jakiemuś osiedlu imię stalinowskiego działacza, a prezydent Frankiewicz i jego koalicja z Markiem Pszonakiem na czele, stali się nagle gorącymi orędownikami „dekomunizacji”.

Nic bardziej mylnego! To przecież właśnie prezydent Frankiewicz, piastujący tę funkcję nieprzerwanie od 1994 roku i przez wszystkie poprzednie kadencje mający większościowe poparcie w radzie miejskiej – miał czas, aby usunąć stalinowskich patronów z gliwickich ulic, ale tego nie zrobił. Najwyraźniej zabrakło woli politycznej! W poprzedniej kadencji, pod naciskiem opinii publicznej i radnych PiS, magistrat przeprowadził w końcu tak zwane „konsultacje społeczne” w tej sprawie. Jak wyglądały te konsultacje? Media (czyżby znów za sprawą odpowiedniej notatki prasowej z magistratu?) rozpisywały się o „niepotrzebnych” kosztach takiej zmiany administracyjnej i wyolbrzymiały te koszty, a np. po ul. Gomółki chodził od mieszkania do mieszkania „aktywista” z plikiem wypełnionych „na nie” ankiet i zbierał podpisy od otumanionych mieszkańców.

Na dowód przedstawiam ulotkę wyborczą obozu prezydenta (Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza) z ostatnich wyborów samorządowych – z października 2010 roku (zdjęcie 1). Na odwrocie znajduje się plan miasta, na którym wyraźnie figurują osiedla: Waryńskiego, Gwardii Ludowej oraz, rzekomo nieistniejące – osiedle Zubrzyckiego. Oprócz osiedli na planie tym figurują, pisane większą czcionką, nazwy dzielnic, wśród nich – Trynek. Jak łatwo zauważyć, dzielnica Trynek i osiedle Zubrzyckiego występują jako oddzielnie byty administracyjne (zdjęcie 2).

Każdy ma prawo twierdzić, że dwa plus dwa nie daje czterech, na tym zapewne polega prawo demokracji. Niemniej jednak, z rosnącym przerażeniem patrzę, jak niektóre media, zamiast stawać w obronie prawdy i z rzetelnością przygotowywać swoje publikacje, dają się zwodzić propagandzie rządzących i bezrefleksyjnie powtarzają zasłyszane hasła i informacje – tym samym kształtując rzeczywistość, zamiast ją opisywać. Przykre to, że wolne media zapominają o swojej podstawowej misji polegającej na rzetelnym informowaniu i twórczej krytyce władzy.

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/327865,radni-pis-i-po-chca-nadac-osiedlu-imie-stalinowskiego-dzialacza.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Osiedle_Franciszka_Zubrzyckiego_%28Gliwice%29

http://pl.wikipedia.org/wiki/Trynek

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

http://turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,81989,3055774.html

Dzielnica czeka na nową nazwę- Wolfsrachen.

"Kultura polska, która mogłaby przyjąć kształt przestrzenny, nie istnieje".
Osiedle zbudowane w latach 1937-41 miało być wzorcowym osiedlem S.A.SA - Siedlung (w czasie wojny Dankopfersiedlung der S.A.-Glaubenstadt) o starogermańskim charakterze.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#147472