Rodzinne problemy Donalda(nowy rysunek).

Obrazek użytkownika Krzysztof Boruszewski
Humor i satyra

Donek jest bardzo zmęczony. Może tego tak nie widać - wszak pani makijażystka i pan od oświetlenia bardzo dobrze wykonują swoją pracę – ale uwierzcie mi, że tak jest. Władza to przecież ciężki kawałek chleba; wszyscy chcą abyś spełniał swoje obietnice wyborcze, raz za razem mówią o jakiś reformach, jakieś długi, dziury, służby zdrowia itd. Jacyś ludzie ciągle pytają o jakieś rzeczy… po prostu urwanie głowy!

No a przecież jest jeszcze życie rodzinne,i tu także nie ma łatwo. Dzieci co prawda wynoszą się już z domu - zakładając własne rodziny, spładzając potomstwo – ale przecież każdy wie, że na tym etapie pomoc rodziców, szczególnie finansowa, jest bardzo potrzebna. Do tego dochodzą zachcianki żony; która przecież nie pokaże się na licznych bankietach, oficjalnych i nieoficjalnych spotkaniach; w byle jakiej sukni, nie zapominając o modnych butach i dodatkach oczywiście. Skromna pensja najwyższego urzędnika państwowego nie wystarcza, trzeba więc brać kredyty… a praca niepewna w dzisiejszych czasach(chociaż słupki sondażowe ciągle utrzymują się na dobrym poziomie). Tak więc tu wydatek, tam wydatek… narodziny wnuka, kolejny wydatek… jeden kredyt, drugi kredyt, coś na raty… i tak zadłużenie rośnie.  I kto to wszystko spłaci?!

Nic dziwnego, że Donek jest bardzo tym wszystkim zmęczony. Przychodzi potem biedak po ciężkim i długim dniu pracy do domu, kładzie się do łóżka by wyspać się choć troszkę(jutro przecież znowu trzeba wcześnie wstać) a tu żona go szturcha, domagając się uciech małżeńskich. A wiadomo, że jak człowiek zmęczony, to nie zawsze może.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Może więc warto rzucić tą stresującą pracę i poświęcić czas rodzinie; żonie, dzieciom, wnukom. Co więcej, może warto pomyśleć o kolejnym potomku, jeśli już nie własnymi siłami, to trzeba naciskać na dzieci i ich życiowych wybranków. Ktoś przecież musi te wszystkie długi kiedyś spłacić.

UWAGA! ZBIEŻNOŚĆ OSÓB, IMION, STANOWISK I OBIETNIC WYBORCZYCH; JEST PRZYPADKOWA.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jak kiedyś mawiał mój wqykładowca z astronawigacji: z męskich przyjemności na P,został mu tylko pędzel do golenia,więc ciekawe jak tam donkowata wątroba, badania psychiatryczne można sobie odpuścić/zbyt wiele jednostek chorobowych/ ale o inne POwinien Walikoń zaapelować.
Pozdrowienia.
zib1

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia
zib1

#99888

 Odpocznie sobie sqr...l w kryminale!! Moze nawet pamietniki pisać czasu bedzie miał tam duuużo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#99914