Euro, czyli unijny rubel transferowy
Co bardziej łebscy politycy w Niemczech budzą się z letargu i zaczynają myśleć przed szkodą. A ta zbliża się wielkimi krokami. Chodzi o parasol dla euro. Wczoraj Grecja, dziś Irlandia, jutro Hiszpania, Portugalia i...? Tymczasem rząd p. Tuska jako jeden z celów wymienia wejście do euroklubu.
Statek tonie, a tłum pasażerów bije się o miejsce przy barze. Tak da się najkrócej opisać new story o eurokrainie. W FDP formuje się opór przeciwko planowanemu na rok 2013 parasolowi ochronnemu dla euro. Poseł Frank Schäffler, rzecznik frakcji „Liberalny Przełom” w FDP, mówi
nein
dla projektu w aktualnej postaci. O kształcie parasola zadecydują polityczni disajnerzy na szczycie UE w przyszłym tygodniu. Liberalny Przełom zarzuca Europejskiemu Bankowi Centralnemu manipulację odsetkami i krytykuje powszechną zgodę nałamanie prawa. To
gospodarka planowa
albo socjalizm monetarny – krytykują ci, którzy znają się na rzeczy. Dla politycznego teatrzyku kukiełek nie ma to znaczenia. Jak wiemy, rząd się zawsze wyżywi. Zwłaszcza, jak wraca stare, jako nowe. Tylko – gdzie wtedy będą jeździć na saksy absolwenci polskich uczelni?
http://www.youtube.com/watch?v=dji5oZ6LBSY&feature=related(link is external)
Post scriptum: pieniądz to za poważna sprawa, by powierzać ją dyletantom. Aczkolwiek rodzi się pytania, czy pieniądz bez pokrycia w złocie to jeszcze pieniądz. Oczywiście 100 euro w złocie ma pewną wartość.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1633 odsłony
Komentarze
Blisko półtora roku temu napisałem byłem:
11 Grudnia, 2010 - 16:56
Coś się zmieniło od tamtego czasu?
Więcej w tym miejscu, Pogadanki o Stanach Zjednoczonych Europy i Euro - cd. Czyli Moherowy Fighter Jaku'emu. Około pół roku później temat rozwinąłem, Zrobieni w Eurobubla(link is external). By dwa miesiącej później, Euroland zaczyna trzeszczeć. nieco go przypomnieć. Szkoda, że jakoś mało się kto do tego odniósł.
Eurokraina
11 Grudnia, 2010 - 18:37
"Statek tonie, a tłum pasażerów bije się o miejsce przy barze."
Dodaję do tego orkiestrę ryżych klakierów, która cały czas oblizuje się na samą myśl, co w tym barze jest nie mając pojęcia ile to kosztuje. I będą tak "grali" do końca. Jak na Titanicu.
Szpilka
Jan Bogatko ...orkiestra
12 Grudnia, 2010 - 06:30
Jan Bogatko
...orkiestra oczywiście z baru korzysta za darmo.
Pozdrawiam,
Jan Bogatko