Smoleńsk: dwugłos TVN i GW. Czy tupolew lądował?

Obrazek użytkownika foros
Blog

 Po raz pierwszy od 10 kwietnia wiodące, związane z rządem polskie media prezentują nam odmienne wizje odpowiedzialności za decyzję o lądowaniu samolotu.

Wg TVN czynnikiem odpowiedzialnym za decyzję o lądowaniu byli rosyjscy kontrolerzy, wg Wyborczej zdecydowali polscy piloci.
TVN swoją decyzję uzasadnia:
a. statusem lotniska, było to lotnisko wojskowe, kontrolerzy działali wg procedur wojskowych a te odpowiedzialność za zgodę na lądowanie kładą na barki kontrolerów (wg cytowanego dokumentu Rozporządzenie Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej 24 września 2004 roku, na które powołuje się w zeznaniach pułkownik Murawiow)
b. zeznaniami płk. Plusnina i jego zwierzchnika płk Murawiowa.
 
Gazeta Wyborcza kwestiami proceduralnymi się nie zajmuje. Identyfikuje trzeciego mundurowego w wieży jako płk Krasnokutskiego, dowódcę stacjonującego do niedawna w Smoleńsku pułku lotniczego. Gazeta twierdzi, iż to on de facto przejął dowodzenie na wieży, próbował doprowadzić do zamknięcia lotniska dzwoniąc do Tweru i dowództwa wojsk lotniczych w Moskwie. Ostatecznie Moskwa zadecydowała, by wydać zezwolenie na lądowanie bo "może im się uda".
Jednak, mimo tych wszystkich okoliczności, zdaniem Gazety to polski pilot podjął ostatecznie decyzję o lądowaniu. Wyraźnie sugeruje to tytuł artykułu: "Jak chcecie to lądujcie". Wg GW mjr Protasiuk lądował pomimo:
- nie zaistnienia minimalnych warunków dla lądowania
- odradzania lądowania przez rosyjskich kontrolerów
- słabego sprzętu naprowadzania
"Ze znanych już stenogramów z kokpitu tupolewa wynika, że kontrolerzy odradzali lądowanie. Pytali też, czy piloci lądowali wcześniej na lotnisku wojskowym. Sens był taki: mamy słaby system naprowadzania, będziecie schodzić na przyrządach. Smoleński radar przestaje bowiem widzieć zbliżającą się maszynę w odległości 1,5 km od skraju pasa."
 
To w czym i GW i TVN są zgodne, to przypuszczenie, że lądowanie miało miejsce. Na jakiej podstawie tak sądzą? O tym nie piszą. 
Być może zakładają tak, ponieważ ostatecznie samolot uderzył w ziemię. 
 
Przypomnijmy, że według znanych stenogramów:
- Polski tupolew nie prosił o zezwolenie na lądowanie
- Rosyjcy kontrolerzy nie udzielali zezwolenia 
- Podejście podczas kótrego rozbił się tupolew było podejściem próbnym, do wysokości decyzji.
 
Podkreślmy więc jedno.
Jeżeli lądowanie miało miejsce, to zostało ono wymuszone przez polską załogę, przy sprzeciwie rosyjskich kontrolerów, którzy podali komendę "horyzont" czyli wyrównajcie i odejdźcie. (zapewne eksperyment lotniczy, o którym mówił Klich badał, czy po podaniu komendy była możliwość wyprowadzenia tupolewa).
 
Przypomnijmy też, że problemem jest ile wynosiła wysokość decyzji. Pierwszą podaną przez polskie media wysokością było 80m, na takiej też wysokości, wg opublikowanych "stenogramów", padła komenda 2 pilota "odchodzimy". Potem wysokość ta miała wynosić 100 m, dziś mówi się o 120. 
 
Dlaczego redaktorzy naczelni wiodących polskich mediów zdecydowali, że należy wszczynać debatę nad tym, kto zdecydował o lądowaniu, zanim ustalono czy lądowanie miało miejsce?
 
A przecież są w Polsce zapisy dwóch "technicznych" czarnych skrzynek, z których zapewne już odczytano czy samolot lądował czy nie. Czyżby dziennikarze, którzy docierają do zapisów protokołów z rosyjskiego śledztwa, kopiują zeznania J. Kaczyńskiego i ponoć regularnie zdobywający coraz to nowsze odczyty skrzynki audio (np. o lądowaniu debeściaków, kolejnych poleceniach prezydenta Kaczyńskiego) nie potrafili do nich dotrzeć?
 
 
 
Jakie są więc wnioski?
Reportaż Misji Specjalnej, wywiad Klicha, debata o procedurach i o tym kto zdecydował o lądowaniu, konferencja prasowa prokuratury, a w międzyczasie sejm akceptuje informację o kontrakcie gazowym. Czy coś jeszcze? Może prywatyzację szpitali? Nie potrafię odpowiedzieć. W moim przypadku akcja dezinformacyjna PO powiodła się. 
 
 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tego typu sytuacja dwugłosu może mieć jeszcze jedną przyczynę. Być może za chwilę wystrzelą jakieś nowe fakty, które odmienią nasze myślenie o tej sprawie, więc opinię publiczną należy zmęczyć i na to przygotować. Sprawa "dania ciała" przez wierchuszkę PO nie tyle w sprawie "katastrofy", co wcześniejsze matactwa i przekazanie śledztwa w ręce Rosjan są ewidentne. Myślę, że zaczyna się czas podtapiania. PO jako przewodnia siła narodu znudziła się już najprawdopodobniej rozwiedce, która musi uprzedzać nastoje społeczne przynajmniej o pół kroku. Być może cała energia pójdzie teraz w partię Palikota? PO dla rozwiedki jest za silna i pewnie przestała się słuchać, czego nie można powiedzieć o Pawlaku. Trzeba ją teraz trochę upokorzyć. Nie sądzę, więc aby był to wyłącznie temat zastępczy. Tych jest i tak wiele: przykazywanie mienia Kościołowi, czy inwito, które ostatnio przycichło, chyba tylko po to aby powrócić.
W spawie Smoleńska powstał za duży rozłam między tym co wiedzą ludzie, a tym co mówią media. Być może więc to co obserwujemy w tej chwili to taka propagandowa "korekta" jak na giełdzie, aby się nie skompromitować i nie stracić resztek wiarygodności.
________________________________________
jazda konna to ulubiony sport pomników
http://kolatka.blogspot.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#88153

taką interpretację wzmacniałby fragment artykułu GW o statusie lotniska:
"Chodzi o to, że instrukcja HEAD dla polskich pilotów dopuszcza podczas lotów z VIP-ami lądowanie tylko na lotnisku "czynnym". Czy wojskowe lotnisko smoleńskie było "czynne"? Nieoficjalnie rosyjskie źródła twierdzą, że było zamknięte, choć okazjonalnie otwierane

Więcej... http://wyborcza.pl/1,105743,8419474,Jak_chcecie__to_ladujcie.html#ixzz10QlQRBPX"

a w tym przypadku chodzi już o odpowiedzialność karną.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#88156

Albo jest tak jak pisze Sportpomników albo... dwugłos celowo wprowadza dezinformację do dezinformacji (bo stylu TVN i GW informacją nazywać nie ma podstaw), by dokumentnie ogłupić odbiorców i odwrócić ich uwagę od spraw istotnych, obecnych i przyszłych.
W każdym razie... nic nie dzieje się bez powodu i bez celu.
Pozdrawiam.

contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#88225

tym publikacjom !!! One służą jedynie jako wstęp do mydlenia oczu opinii publicznej co do faktów, których coraz więcej nie da się podważyć i obalają tezę o winie pilotów. Do stawianych "trudnych pytań", które przybliżają nas do ujawnienia prawdy. To są stosowane stare Sb-ckie metody.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

halibuter

#88243

Sympatyczka p.p. Kaczyńskich

Widziałam tytuł, choć - oczywiście - nie czytałam: nie kupuję, nie robię odsłon, nie oglądam, itp. Bardzo wszystkich przepraszam za nieparlamentarny komentarz, ale po prostu nie mam innych słów: CO ZA CH....E!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sympatyczka p.p. Kaczyńskich

#88275

Rządowy Tupolew TU 154

Czyżby zbieg okoliczności czy proroctwo w skeczu, który został napisany i wystawiony przed tragicznymi wydarzeniami. Skecz nawiązywał do fatalnego stanu technicznego rządowych samolotów TU-154. Samolot został skonstruowany w latach 60, natomiast egzemplarz, którego dotyczy skecz zbudowano w 1990. Ten konkretny egzemplarz był przewidziany na 30 000 godzin latania lub około 15 lat eksploatacji. Od ostatniego kapitalnego przeglądu, który zakończył się 23 grudnia 2009 do tragicznego lotu na maszynie było wylatanych 142 godziny.
Po tragedii kabaret MP zaprzestał wystawiania powyższego skeczu i skreślił go ze swojego repertuaru, tak więc jest to dzisiaj perełka o szczególnym znaczeniu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#139163