Mona Marta

Obrazek użytkownika foros
Kraj

 

Polskie władze nie informowały córki prezydenta o katastrofie
Zmowa wielkich mediów przeciw prezydentowi
Marta Kaczyńska oskarża władze o nieudolność w wyjaśnianiu śmierci Rodziców
 W środę przed świętami ukazał się w Gazecie Polskiej wywiad Marty Kaczyńskiej.
Oto najważniejsze tezy wywiadu:
-  nie spodziewaliśmy się takiej kampanii nienawiści, gdy Tata został prezydentem. Nie spodziewaliśmy się tak bezlitosnego i okrutnego atakowania
- o rozpętaniu nagonki zdecydowało środowisko kształtujące największe media w Polsce
- gdyby nie kampania poniżania i degradowania L.Kaczyńskiego nie doszłoby do katastrofy smoleńskiej
- wizyta prezydenta w Katyniu pod względem logistycznym i organizacyjnym urągała wszystkim standardom cywilizowanego świata
- wizerunek Jarosława Kaczyńskiego jest nie mniej zakłamany niż wizerunek Lecha Kaczyńskiego
- myślę o zaangażowaniu się w działalność polityczną
- działania Lecha Kaczyńskiego powstrzymały rosyjską inwazję na Gruzję
- oświadczenia samozwańczych spadkobierców Taty, którzy atakują stryja są szokujące
- chciałabym aby myśl taty była znana, a jego polityka kontynuowana
- śledzę wszystkie informacje na temat katastrofy ZE SZCZEGÓLNYM uwzględnieniem Gazety Polskiej
- nie mogę zrozumieć jakie intencje kierowały D.Tuskiem, że oddał śledztwo Rosjanom
- oddanie śledztwa pod władzę Kremla było olbrzymim błędem. W suwerennym państwie to nie powinno mieć miejsca
- TA MYŚL (o zamachu) TOWARZYSZY MI OD SAMEGO POCZĄTKU. DZIAŁANIA STRONY ROSYJSKIEJ UMACNIAJĄ WE MNIE WRAŻENIE, ŻE KATASTROFA NIE MOGŁA BYĆ DZIEŁEM PRZYPADKU.
 
Tezy pochodzą z bloga T. Machały, jednak zgadzają się z tym, co zapamiętałem z lektury. Inaczej jednak rozłożyłbym akcenty: wykapitalikowałbym tezę drugą:
 o rozpętaniu nagonki zdecydowało środowisko kształtujące największe media w Polsce
A nie kapitalikowałbym ostatniej.                     
 
Dodałbym jeszcze tezy następujące:
- Lech Kaczyński był człowiekiem uczciwym, koncentrował się przede wszysktim na budowie pozycji Polski, nie własnej
- Wizja polityki Lecha Kaczyńskiego, była wizją bardzo nowoczesną. Polskę traktował holistycznie, prowadząc rónoległą działalność na różnych obszarach. Mój Tata (...)  był obywatelem wolnej, sprawnej i sprawiedliwej Polski. Taki kraj chciał budować. Wizja ta była jednak trudna do pojęcia dla "ludzi którzy mentalnie tkwili jeszcze w mechanizmach niewoli komunistycznego państwa"
- Celem strategii politycznej Lecha Kaczyńskiego była energetyczna niezależność Polski od Rosji.
- Istniało polityczne i medialne przyzwolenie na bezkarne obrażanie prezydenta przez członków PO
- Maria i Marta Kaczyńskie były "bardzo zranione" ciągiem oszczerstw wobec Lecha Kaczyńskiego, żona usiłowała go przed tym chronić m.in. próbując odciągać go od porannych prasówek.
 
Ciekawa jest też informacja, że przedstawiciele niezależnego państwa polskiego (prócz przesłuchania w prokuraturze) wogóle nie kontaktowali się, w kwestii katastrofy, z jedyną córką tragicznie zmarłej w czasie pełnienia obowiązków pary prezydenckiej. Marta Kaczyńska o katastrofie dowiedziała się z telewizji, zadzwonila do rzedcznika BOR,  ale ten nic nie wiedział.
 
Jest też tam trochę o tym, jaki był Lech Kaczyński prywatnie i w jaki sposób traktował swoją, nieco rozwydrzoną, nastoletnią córkę. 
 
Hołd poległej parze prezydenckiej odddało osobiście kilkaset tysiecy ludzi, nieraz stojąc kilkanaście godzin w kolejce. Dalszych kilka milionów śledziło sytujację w mediach. 
Dziś głos w kwestii przyczyn katastrofy po raz pierwszy zabrała jedyna córka państwa Kaczyńskich. Czy można taki głos zignorować? Jak się okazuje nie. 
 
Najlepsza polska telewizja informacyjna zajęła się opinią Marty Kaczyńskiej o przepychankach w sztabie wyborczym. (żródło)
A najbardziej opiniotwórcza polska gazeta skoncentrowała się na rozważaniach dlaczego wywiad nie został udzielony jej ideowemu konfratrowi (Lisiem "Wprost") (żrodło)
 
Moim zdaniem, dla przyszłego badacza dziejów politycznych Polski, z tego wywiadu najważniejsze będą 3 informacje:
 
1. Przekonanie o zmowie mediów przeciw prezydentowi. Przekonanie podzielane przez konserwatywnego profesora prawa, lewicowo liberalną ekonomistkę (żonę), i raczej indyferentną politycznie młodą adwokat (córkę). Co ciekawe, zmowa polegałaby nie na spisku dziennikarzy, lecz raczej porozumieniu prezesów.
 
2. Wizja polityki Lecha Kaczyńskiego prezentowana przez jego córkę (zapewne przez pryzmat rozmów słyszanych w domu)
 
3. Sposób sprawdzania się polskiego państwa podczas katastrofy (traktowanie córki prezydentostwa przez organy rządowe, milczenie rzecznika BOR).
 
Z tych trzech kwestii najbardziej istotną wydaje mi się zmowa środowisk kształtujących największe media w Polsce. Bez przeniknięcia istoty tego zjawiska trudno o jakiekolwiek rzetelne wyjaśnienie politycznych dziejów dwudziestolecia III RP. 
Istnieje taka zmowa czy nie? Sądzę, że każdy, w miarę trzeźwo myślący czytelnik czy S24, Niepoprawnych nie ma co do tego wątpliwości. Dla nieprzekonanych przesłanką niech będzie choćby sposób potraktowania pierwszego ważnego politycznie wywiadu córki poległej pary prezydenckiej.  W każdym zwyczajnym kraju byłby to niezwykły hit, tym bardziej, że okres przedświąteczny, to czas politycznej posuchy:
Władze nie poinformowały Marty Kaczyńskiej o śmierci jej Rodziców
Marta Kaczyńska: Dlaczego zginęli moi Rodzice?
Maria Kaczyńska chroniła męża przed oszczerstwami prasy
Tak wyobrażam sobie tytuły tabloidów
Zmowa wielkich mediów przeciw prezydentowi
Marta Kaczyńska oskarża władze o nieudolność w wyjaśnianiu śmierci Rodziców
Marta Kaczyńska o Rodzicach i o katastrofie
Marta Kaczyńska wchodzi do polityki?
Tak wyobrażam sobie tytuły mediów tzw. opiniotwórczych.
 
Może to zabrzmi brutalnie, ale tak już jest w przyrodzie, że obumarłe ciała użyźniają glebę, która rodzi później lepsze owoce. Podobne procesy zaobserwować można w polityce. Na krwi męczenników zbudowano niejedną wielką ideę. Czy 96 poległych w Smoleńsku było męczennikami? Raczej nie. To byli w większości politycy, działający w mniej lub bardziej sprzyjających warunkach, czasem mniej, czasem bardziej zręcznie, prawidłowo. Jednak wyjątkowa nieudolność podszyta złą wolą i chęcią ukręcenia sprawie łba, z jaką polskie władze podchodza do wyjaśnienia sprawy katastrofy wydatnie przyczynia się do utkania męczeńskiej korony. Jednak, o ile na krótką metę PO i jej medialnym sojusznikom być może uda się schować sprawę pod dywan, to w dluszżej perspektywie czasowej ich pozycja jest raczej nie do obrony i pewnie co rozsądniejsi ludzie w tamtym obozie zdają sobie z tego sprawę. Być może jest to jedna z przyczyn, ponoć wyraźnego, skoku poziomu korupcji.
 
Człowiek to jednak dziwny konstrukt. Truno mi zrozumieć jak to jest, że funkcjonuje w nas tak silnie rozwinięte dążenie do odczuwania sprawiedliwości. Chyba nikt nie jest tak przez nas, ludzi, tak dobrze odbierany, jak człowiek uczciwy i traktujący innych sprawiedliwie. Niewiele rzeczy bli tak mocno jak niesprawiedliwość, obłuda. 
Dawałbym małe szanse, że mnie osobiście tragedia smoleńska dotknie tak mocno  i trwale jak dotknęła. Większość moich tekstów, które przecież bardzo lubię pisać, poświęcona jest temu tematowi, a prawie wszystkie sprawiedliwości w życiu publicznym. Ba, zacząłem nawet, mimo wrodzonego i z tkliwością hołubionego lenistwa, chodzić na różne manifestacje i nawet aktywnie w nich uczestniczyć i to po jednej ze stron, co wcześniej było raczej niepodobieństwem.
 
W takiej postawie utwierdzają mnie, m.in. działalność i wizerunki dwóch pięknych, inteligentnych pań, Małgorzaty Wasserman i Marty Kaczyńskiej. Aż żal bierze, że już wkrótce będą to wizerunki obrzucone mniej lub bardziej wyszukanym ekskrementami, trudno mi wyobrazić sobie by na Czerskiej czy Wiertniczej nie były już zaawansowane prace. Na razie jest to jedynie nadawanie etykietek "polityczna", co będzie dalej nie tak trudno zgadnąć. 
Swoją drogą, gdzie się w tym kraju podziali faceci? Gdy się trochę posłucha publicystycznych programów, to i u publicystów, i u polityków,  głosy słychać coraz wyższe, a widać sznureczki lalkarzy...
 
Zacytujmy na koniec słowa Marty Kaczyńskiej:
 
Tata nie był osobą spolegliwą czy starającą się przypodobać komuś na siłę. Miał jednak świadomość, że to nie była oddolna akcja poszczególnych dziennikarzy. Wielu z nich prywatnie lubił. O rozpętaniu tej nagonki zdecydowało środowisko kształtujące największe media w Polsce. Mama była tego samego zdania. Wielokrotnie opowiadała mi, że część dziennikarzy w prywatnych relacjach była pełna zrozumienia i raczej dobrej woli ? a przynajmniej chęci dociekania prawdy. Sęk w tym, że ci ludzie wiedzieli, iż w ich redakcjach nie było zapotrzebowania na prawdę o Lechu Kaczyńskim, tylko na degradowanie Lecha Kaczyńskiego jako polityka, prezydenta i jako człowieka.
(...)
"gdyby nie kampania poniżania i degradowania Lecha Kaczyńskiego, nie doszłoby do katastrofy smoleńskiej."

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

dobrze, że chce kontynuować drogę swojego Taty. Ma bardzo dobrego nauczyciela. Prawica nie może zejść ze sceny politycznej, bo wtedy zginie Polska.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#119032

Trudne zadanie przed Martą Kaczyńską. Oby starczyło jej sił, bo charakter i kręgosłup moralny z pewnością posiada mocny.
Wiadome a wrogie Polsce siły zrobią wszystko, żeby zniszczyć życzliwą pamięć o Lechu Kaczyńskim. Zdepczą i oplują też każdego, kto ujmie się za prawdą, bez względu na to, czy to będzie wdowa po śp. Kochanowskim, córka śp. Z.Wassermanna czy też osierocona Marta Kaczyńska. W ośmieszaniu, kłamstwach i rozkręcaniu spirali nienawiści nasi ulubieni medialiści są nie do zdarcia i nie do przebicia. Dlatego tak ważne jest, aby od początku osoby, które zdecydują się toczyć walkę o prawdę i pamięć, otoczone były życzliwością i opieką, bo żartów z tymi z Czerskiej i Wierniczej naprawdę nie będzie.
Mam nadzieję, że ktoś już pomyślał o tym, aby przypadkiem nie zdarzył się jakiś "nieszczęśliwy" wypadek samochodowy, o którym uprzedzał Vytautas Landsbergis w Brukseli.
Pozdrawiam z 10.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ursa Minor

#119097

podjęła właściwą decyzję.Powinna wspólnie z J.Kaczyńskim walczyć o dobre imię śp.Lecha Kaczyńskiego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#119121

nie byłoby tej tragedii !!!!!!!!!!!!!
tomasz lis wymiata... właśnie mam włączoną TVP2... panie Węcławek, po co Pan występuje w tym programie/?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#119129

http://pl.wikipedia.org/wiki/Przekaz_podprogowy
Jak nie wyłączycie telewizorów to zrobią z Was
stado zdalnie sterowanej trzody!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#119190

miliony Polek i Polakow są z Panią 

i Panem Jarosławem............a Naszego Prezydenta,nigdy nie zapomnimy.

Zostawił nam testament do wypełnienia i wypełnimy GO

Niech Dobry BOG

ma Panią i WASZĄ Rodzinę w opiece...........jestesmy z WAMI

10 za artykuł...........

ps Nasze Gazety tez są z nami i Panią..............

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#119192

o Jego Smierci..ano nie,

bo były zbyt zajęte plądrowaniem,

Jego GABINETU....

dzięk RAZ jeszcze za TEN Artykuł,schowałam go sobie na pamiątkę.......

10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#119194

"gdyby nie kampania poniżania i degradowania Lecha Kaczyńskiego, nie doszłoby do katastrofy smoleńskiej."

Gdybyśmy My Jego zwolennicy ostro protestowali i manifestowali za każdy szalującym programem, wystąpienie p.remiera, pisali protesty do gazet, tlumnie Go witali po powrocie z Gruzji to też by nie doszło do tej tragedii. Bo by się bali widząc jakie ma poparcie. Nie wiem jak wszyscy tu piszący, czy czytający, ale ja mam cały czas wyrzuty sumienia, że nie pokazaliśmy ilu zwolenników miał Pan prof. Lech Kaczyński - mój prezydent.  Najlepszy jakiego mieliśmy do tej pory. Może zbyt osobiste, ale nie mogę sobie tego darować.

Samanta

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Samanta

#119206

 To był również mój Prezydent. Najlepszy jakiego mieliśmy, nie ulega najmniejszej wątpliwości.  Dlatego powtarzam to za Tobą Samanto.

  

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bożena Cz.

#119265

Masz rację, Samanto.
Poparcie dla pracy i idei Lecha Kaczyńskiego było znikome, jak na nasze możliwości. To był wielki błąd, że nie przyszło nikomu do głowy dobitnie pokazać, że jest naszym prezydentem. Nie przyszło, bo też nikomu ze zwyczajnych ludzi nie zaświtało, że coś tak strasznego może się stać.
U jednego mojego znajomego analityka politycznego, ekseperta od komunistów i postkomunistów świtało, ale ja takie teorie brałam za czysto, klasycznie spiskowe. No bo przecież w tych czasach, w środku Europy, w państwie w końcu cywilizowanym, usadowionym w strukturach europejskich...! No i przecież to nie do pomyślenia, aby ktokolwiek z normalnych Polaków faktycznie życzył śmierci polskiemu prezydentowi! Tusk, Komorowski, Sikorski, Palikot, Niesiołowski et consortes... pluli w każdym zdaniu na osobę i godność głowy państwa, ale to tylko słowa (choć niegodne i obrzydliwe!); przecież realnie żaden z nich nie mógłby być mordercą!!!
Okazuje się, że to, co normalnemu Polakowi nie mieści się w głowie, zmieściło się, ba, czynnie dopomógł w tym zbrodniczym dziele niejeden POlak.
Tak niemożliwe stało się możliwym.

"... ja mam cały czas wyrzuty sumienia, że nie pokazaliśmy ilu zwolenników miał Pan prof. Lech Kaczyński - mój prezydent."
Nie tylko Ty, ja także mam wyrzuty, choć lojalnie i wiernie broniłam Lecha Kaczyńskiego w każdej dyskusji i nie raz i nie dwa odczułam to później na własnej skórze. Ale to było za mało, stanowczo za mało...!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ursa Minor

#119346