Kolejna afera w Ognisku Polskim w Londynie

Obrazek użytkownika R.Zaleski
Blog

Ubiegłego lata gdy poprzedni zarząd chciał sprzedać Ognisko było tak:
"Protestujący nie ukrywają, ze nie jest to koniec ich pracy. – Jeśli udało się powstrzymać sprzedaż, jeśli udało się odwołać zarząd, można powiedzieć, że jest sukces – mówił po glosowaniu Sławomir Wróbel, jeden z organizatorów protestu przed „Ogniskiem”. – Należy jednak dodać, że patrzymy zarządowi na ręce dalej i chcemy również, żeby te pomysły, które się narodziły podczas tego protestu, były wdrażane i opracowywane, tak aby „Ognisko Polskie” za rok, być może dwa znów tętniło życiem – kończy.”„Ognisko Polskie” będzie najbardziej ambitnym i najbardziej prestiżowym miejscem polskim nie tylko z nazwy, ale i w praktyce."

Wtedy podczas debaty w radiu PRL poprzedni prezes A.Morawicz stwierdził " 300 osób płaci składkę 200 funtów sprawa załatwiona". No i jest tych 300 nowych członków w parę miesięcy. Argumenty które wtedy padały, że niepotrzebne, POSK przejął ruch, okazały się nieprawdziwe bo sala pęka w szwach podczas spotkań organizowanych przez S. Wróbla. Może przywrócić poprzedniego prezesa Morawicza, bo niektórych w zarządzie jakby te 300 nie satysfakcjonuje i mimo to chcą pozbyć się na 5 lat możliwości rozwoju Ogniska ; )

Ognisko nie miało strony internetowej, teraz jest właściwie tylko w angielskiej wersji językowej, 4 lata próbowali zarządzający zrobić ale się nie udało, choć internet działa nieco dłużej. Widać, że potrzeba w zarządzie innego pokolenia, to jednak blokuje statut. Ten wymaga 3 letniego bycia członkiem by kandydować do władz a to uniemożliwia realną naprawę sytuacji. Ciągle „nowi” funkcjonują raczej na prawach gościa. Ci którzy Ognisko uratowali, tchnęli w nie nowe życie. W efekcie mamy kolejny społeczny protest ledwie po paru miesiącach. Już ponad 200 członków i sympatyków deklaruje na FB wzięcie w nim udziału. Komentujący obwiniają o całą tę sytuację zwłaszcza będące w zarządzie małżeństwo Stella Sawickich.

Choć to dziwnie prawnie wygląda walne zebranie członków, najwyższa władza Ogniska, ma do wyboru, postawione przez podlegający jej podmiot, wyłącznie dwie możliwości wynajmu większości powierzchni, w tym całą najlepszą. Złą i jeszcze gorszą. Obie nie tylko grubo poniżej ceny, którą te powierzchnie są warte, co każdy sobie może sprawdzić wchodząc na strony lokalnych agencji nieruchomości ale przede wszystkim blokujące możliwości rozwoju działalności statutowej. A w ogóle propozycja zarządzania przez niepolską firmę większością Ogniska POLSKIEGO, to policzek dla wszystkich Polaków.

Ognisko mogłoby zarabiać znacznie więcej pieniędzy i jednocześnie nie być powiązane umowami ograniczającymi to po co powstało, pośredników tu nie potrzeba. Niewielkie powierzchnie w przyziemiu po rynkowej cenie wynajęto UJ (£ 3 tys/mies), który w przeciwieństwie do Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie dał się przegonić, choć ponoć Sawicki w tym celu pojechał do Krakowa i namawiał rektora do rezygnacji z tego miejsca. Za to na górze 1 z 2 mieszkań jest wynajmowane praktycznie za darmo, drugie poniżej wartości. Najgorszy jest jednak wciąż widoczny brak gospodarza, choćby managera tego obiektu w którym czas się zatrzymał kilkadziesiąt lat temu a wymiana żarówek w najbardziej reprezentacyjnej sali przez kilka miesięcy przekracza możliwości organizacyjne, co jutro tam zebrani będą mogli sobie zobaczyć. O jej odmalowaniu nie wspomnę. Nadal brak jest jawności co do decyzji i finansów. Obiekt mógłby działać 7 dni w tygodniu, od rana do wieczora i powinien. Ostatnio było lepiej, są postępy ale do dobrze wciąż jest daleko. Potencjał jest ogromny, może być super.

Anders którego stolik wciąż w Ognisku stoi, pewnie się teraz znów w grobie przewraca. „Jak widać, w Ognisku Polskim na każdym kroku przeszłość spotyka się z teraźniejszością. Jaki ujrzy poranek, zależy od nas, a stolik generała Andersa, najwyżej za parę lat przeniesie się do POSK-u.” Napisała przedstawicielka starszej emigracji Elżbieta Sobolewska.

Po mim trupie i nie tylko moim.

http://www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,15008
http://www.dziennikpolski.co.uk/artykuly/kultura/2013/02/22/wobec-warchola/
http://www.facebook.com/?ref=home#!/events/209589875854367/?fref=ts
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Londyn-dym-nad-Ogniskiem-Polskim,wid,15357785,wiadomosc.html?ticaid=1101e4

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

czy tam się udało nowemu prezesowi powstrzymać wyprzedaż?
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#337422

Tamtejszy nowy prezes broni aktualnego układu w Ognisku. Chyba, że się zmienił w międzyczasie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#337495